Opozycja blokuje podwyżkę akcyzy i ograniczenie indeksacji manewrem proceduralnym
Ustawa programowa mająca wdrożyć budżet na 2026 r. została po raz drugi odesłana do Rady Stanu. Opozycji – w tym socjalistom, PTB/PVDA oraz Zielonym – udało się, przy wsparciu Vlaams...
Ustawa programowa mająca wdrożyć budżet na 2026 r. została po raz drugi odesłana do Rady Stanu. Opozycji – w tym socjalistom, PTB/PVDA oraz Zielonym – udało się, przy wsparciu Vlaams Belangu, zebrać wymagane 50 głosów, co pozwoliło ponownie wstrzymać procedowanie całego projektu. Złożenie poprawek wraz z wnioskiem o ich ocenę przez Radę Stanu skutecznie blokuje dalszy przebieg prac legislacyjnych do czasu wydania opinii. Ten sam mechanizm zastosowano już dwa tygodnie wcześniej. Sytuacja rodzi pytania o zdolność rządu Barta De Wevera do wdrożenia budżetu i uzyskania planowanych dochodów mających ograniczyć deficyt.
Spis treści
Sprzeciw wobec indeksacji i akcyzy
Opozycja przekonuje, że proponowane przepisy uderzają w siłę nabywczą mieszkańców Belgii. Sarah Schlitz z Ecolo podkreśliła, że projekt pojawia się w wyjątkowo niekorzystnym momencie, a jednoczesne ograniczanie wzrostu płac i podnoszenie kosztów energii jest – jej zdaniem – nie do przyjęcia w obecnej sytuacji gospodarczej.
Podobne stanowisko zajmują francuskojęzyczni socjaliści, którzy sprzeciwiają się zarówno podwyżce akcyzy, jak i ograniczeniu indeksacji. Przewodniczący grupy PS w Izbie Reprezentantów Pierre-Yves Dermagne zarzucił rządowi, że od początku kryzysu nie przeznaczono ani jednego centa na wsparcie milionów mieszkańców Belgii, którzy tego potrzebują, a mimo to większość forsuje rozwiązania obciążające ich budżety. Dermagne zaznaczył, że w imieniu – jak to określił – konstruktywnej opozycji, jego ugrupowanie byłoby gotowe nie blokować dalszych prac nad ustawą, gdyby wycofano przepisy dotyczące akcyzy i indeksacji. PTB idzie dalej i domaga się również opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych.
Les Engagés mówią o “kontrowersjach”
Przedstawiciele większości rządowej ostro skrytykowali działania opozycji. Szef grupy N-VA Axel Ronse zarzucił, że blokada odbywa się przy poparciu Vlaams Belangu, i ironicznie odniósł się do tej współpracy, podważając jej sens w kontekście obrony interesów pracujących mieszkańców Flandrii.
W imieniu Les Engagés posłanka Aurore Tourneur oceniła, że działania opozycji blokują także rozwiązania o charakterze społecznym. Jej zdaniem nie jest to już normalna debata polityczna, lecz przejaw nieodpowiedzialności i obrona status quo kosztem obywateli. Jak stwierdziła, „dom się pali”, a opozycja „dolewa oliwy do ognia”, co uznała za poważne kontrowersje. Posłanka wskazała również na skutki finansowe opóźnień – według jej szacunków budżet państwa traci około 9,1 miliona euro miesięcznie, z czego niemal 4 miliony wynikają z niewprowadzonej podwyżki akcyzy.
Projekt może wrócić pod obrady parlamentu już w przyszłym tygodniu, jednak nie można wykluczyć, że opozycja ponownie zastosuje ten sam mechanizm, ponieważ obowiązujące przepisy nie ograniczają liczby takich działań.
Technika znana już z przeszłości
Ponowne skierowanie projektu do Rady Stanu – motywowane głównie względami politycznymi, a nie technicznymi – bywa dziś porównywane do parlamentarnej obstrukcji. Pozwala ono bowiem skutecznie blokować procedowanie projektu mimo istnienia większości gotowej go poprzeć. Taka metoda była już wykorzystywana w przeszłości.
W 2020 r. N-VA, CD&V oraz CDH (obecnie Les Engagés), również przy wsparciu Vlaams Belangu, czterokrotnie wstrzymały głosowanie nad ustawą przewidującą pełną depenalizację przerywania ciąży. Ówczesny przewodniczący Izby Reprezentantów Patrick Dewael z Open VLD ostrzegał, że odsyłanie projektów do Rady Stanu nie powinno służyć bezterminowemu opóźnianiu głosowań ani blokowaniu decyzji większości parlamentarnej.
Obecny przewodniczący PTB Raoul Hedebouw zapowiadał wówczas, że jego ugrupowanie skorzysta z tej praktyki w przyszłości, aby opóźniać projekty uznawane za antyspołeczne – i dziś rzeczywiście sięga po to narzędzie. Partia Défi proponowała w tamtym czasie wprowadzenie ograniczenia liczby takich odesłań do dwóch dla każdego projektu, jednak przepis ten nigdy nie został przyjęty.