Burmistrz Herstappe z tysiącami ton ziemniaków bez kupców
Rolnicy w całej Belgii mierzą się z problemem ogromnych nadwyżek ziemniaków przeznaczonych do produkcji frytek. Sytuacja dotknęła także najmniejszą gminę w kraju – Herstappe. Marlutje Jackers,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rolnicy w całej Belgii mierzą się z problemem ogromnych nadwyżek ziemniaków przeznaczonych do produkcji frytek. Sytuacja dotknęła także najmniejszą gminę w kraju – Herstappe. Marlutje Jackers, która łączy prowadzenie gospodarstwa rolnego z funkcją burmistrz, ma w magazynach aż 2 500 ton ziemniaków, których nie jest w stanie sprzedać. Jak sama przyznaje, ich wartość rynkowa spadła praktycznie do zera, a ona nie wie, jak zagospodarować zapasy.
Spis treści
Nadprodukcja i brak popytu
Tegoroczna sytuacja to efekt jednoczesnego wystąpienia bardzo dobrych zbiorów i wyraźnego spadku popytu na ziemniaki do produkcji frytek. W wielu gospodarstwach w Belgii magazyny są pełne, a produkty nie znajdują nabywców. Jackers opisuje skalę problemu na własnym przykładzie – jej zapasy tworzą pryzmę o wymiarach 50 na 25 metrów i wysokości 4 metrów. Takiej nadwyżki nie odnotowała nigdy wcześniej, a podobne sygnały płyną od innych producentów. Już teraz wiadomo, że opróżnienie magazynów przed kolejnymi zbiorami będzie oznaczać dla wielu rolników dodatkowe koszty.
Skutki decyzji przemysłu przetwórczego
Zdaniem burmistrz przyczyną obecnej sytuacji są wcześniejsze decyzje branży przetwórczej. Kilka lat temu producenci frytek zachęcali rolników do uprawy nowych odmian ziemniaków, ponieważ brakowało materiału sadzeniowego. Okazało się jednak, że frytki produkowane z tych odmian nie spełniają oczekiwań jakościowych konsumentów, co doprowadziło do spadku popytu. W efekcie eksport niemal się zatrzymał, a producenci zostali z pełnymi magazynami właśnie w momencie wyjątkowo obfitych zbiorów.
Ograniczone możliwości zagospodarowania
Teoretycznie istnieją sposoby wykorzystania niesprzedanych ziemniaków – można je przekazać do biogazowni lub przeznaczyć na paszę dla zwierząt. W praktyce jednak każde z tych rozwiązań generuje dodatkowe koszty. Transport, a także konieczność wcześniejszego oczyszczenia ziemniaków sprawiają, że przy obecnych cenach oleju napędowego takie działania są nieopłacalne.
Pozostaje możliwość rozrzucenia ziemniaków na polach, jednak i to rozwiązanie budzi poważne obawy. Jackers wskazuje, że gnijące plony mogą negatywnie wpłynąć na jakość gleby, która stanowi podstawę jej działalności. Jak podkreśla, znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie ziemniaków do krajów dotkniętych głodem, zamiast ich marnowania.
Inicjatywa Waste Warriors
Na problem zwróciła uwagę organizacja Waste Warriors, zajmująca się ratowaniem żywności przed zmarnowaniem. W sobotę 18 kwietnia 2026 r. planuje ona sprzedaż części nadwyżek po uczciwych cenach w pięciu miastach – Gandawie, Antwerpii, Kortrijk, Leuven i Hasselt. W ofercie znajdą się również ziemniaki z gospodarstwa Jackers.
Burmistrz zaznacza jednak, że inicjatywa nie rozwiąże jej problemów finansowych – pozwoli zmniejszyć zapasy najwyżej o 20 ton. Mimo to uważa ją za ważny sygnał dla przemysłu przetwórczego. Jak podkreśla, Belgia słynie z produkcji frytek, ale cały łańcuch dostaw musi działać sprawnie. Obecna sytuacja, jej zdaniem, jest wynikiem nieodpowiedzialnych decyzji tej branży. Tymczasem rolnicy w całym kraju pozostają z tysiącami ton niesprzedanych ziemniaków i bez jasnego rozwiązania na najbliższe tygodnie.