Bruksela zaostrza kontrole restauracji podejrzanych o pranie pieniędzy z narkotyków
Spośród około 2 000 kawiarni i restauracji działających na terenie gminy Bruksela blisko 10 procent ma w najbliższym czasie zostać objętych wzmożonym nadzorem. Kontrole skoncentrują się na lokalach...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Spośród około 2 000 kawiarni i restauracji działających na terenie gminy Bruksela blisko 10 procent ma w najbliższym czasie zostać objętych wzmożonym nadzorem. Kontrole skoncentrują się na lokalach położonych w trzech obszarach – w centrum miasta, na Laeken oraz w Neder-Over-Hembeek. Jak wskazują władze gminy, chodzi o miejsca funkcjonujące jedynie pozornie, takie jak pizzerie czy kawiarnie, które deklarują wysokie obroty mimo niewielkiej liczby klientów. Zawyżanie przychodów pozwala na wprowadzanie do legalnego obrotu środków pochodzących z handlu narkotykami.
Spis treści
Specjalna jednostka do walki z procederem
Burmistrz Brukseli zdecydował o podjęciu działań w celu ograniczenia tego zjawiska. We współpracy z policją i prokuraturą powołano specjalną komórkę odpowiedzialną za wykrywanie sygnałów świadczących o praniu pieniędzy. Władze miejskie chcą wspierać wymiar sprawiedliwości w działaniach wymierzonych w handel narkotykami. Tak zwana metoda administracyjna, przewidziana w ustawie z 2024 r., ma zachęcać duże miasta do aktywnego przeciwdziałania tego typu przestępczości. W jej ramach możliwe będzie czasowe lub trwałe zamykanie lokali, jeśli podejrzenia zostaną potwierdzone.
Ograniczanie przestrzeni dla przestępczości zorganizowanej
Véronique Ketelaer, koordynatorka strategii antynarkotykowej gminy Bruksela, podkreśla, że celem nowych działań nie jest bezpośrednie rozbijanie struktur przestępczych na najwyższym szczeblu. Chodzi raczej o utrudnianie funkcjonowania zorganizowanej przestępczości i ograniczanie jej możliwości działania. Na początku kontrole obejmą sektor gastronomiczny, jednak w dalszej kolejności mają zostać rozszerzone także na inne branże, takie jak salony kosmetyczne, sklepy z akcesoriami do telefonów czy lokale oferujące gry hazardowe.
Ekspert: dobre założenia, trudna realizacja
Michel Claise, były sędzia śledczy specjalizujący się w przestępczości finansowej, ocenia inicjatywę jako zasadną. Zwraca jednak uwagę, że na poziomie lokalnym do prania pieniędzy wykorzystywane są głównie niewielkie przedsiębiorstwa, które wprowadzają do obiegu stosunkowo nieduże kwoty – rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy euro. Choć pojedynczo nie wydają się one znaczące, w skali całego systemu mogą mieć realny wpływ na ograniczenie działalności przestępczej. Kluczowe pozostaje jednak skuteczne doprowadzanie spraw do końca. Claise wskazuje przy tym na trudności praktyczne – gromadzenie dowodów i przygotowanie akt wymaga narzędzi dochodzeniowych pozostających w kompetencji policji. Dodatkowo właściciele lokali mogą podważać decyzje o ich zamknięciu.
Uruchomienie programu w czerwcu
Nowy mechanizm ma zacząć obowiązywać w czerwcu, po podpisaniu porozumienia z prokuraturą, które formalnie ustanowi administracyjne narzędzia walki z praniem pieniędzy powiązanym z handlem narkotykami.