Samochód zaginionego mężczyzny odnaleziony po ponad 25 latach w doku przy muzeum MAS w Antwerpii
Z doku Willemdok w Antwerpii – portowego akwenu położonego tuż obok znanego muzeum MAS (Museum aan de Stroom) – wydobywany jest samochód powiązany ze zaginięciem mężczyzny sprzed ponad 25...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Z doku Willemdok w Antwerpii – portowego akwenu położonego tuż obok znanego muzeum MAS (Museum aan de Stroom) – wydobywany jest samochód powiązany ze zaginięciem mężczyzny sprzed ponad 25 lat. Pojazd odkryto przypadkowo podczas ćwiczeń nurkowych prowadzonych przez antwerpską straż pożarną. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, czy w środku znajdują się ludzkie szczątki.
Spis treści
Przypadkowe odkrycie podczas ćwiczeń
Do odkrycia doszło w czwartek, kiedy nurek straży pożarnej w trakcie rutynowego szkolenia natrafił na zatopiony samochód znajdujący się pod jedną z łodzi zacumowanych w doku. Początkowo widoczny był jedynie tył pojazdu, podczas gdy jego pozostała część pozostawała głęboko zanurzona w mule na dnie kanału. Decydujące znaczenie miała czytelna tablica rejestracyjna, która umożliwiła policji powiązanie pojazdu ze sprawą zaginięcia sprzed ponad ćwierć wieku.
Tożsamość zaginionego częściowo ustalona
Jak poinformował Kristof Aerts z prokuratury w Antwerpii, śledczy ustalili, że sprawa dotyczy mężczyzny urodzonego w 1958 r. – To postępowanie pozostaje otwarte od bardzo dawna – przekazał rzecznik. Na tym etapie nie ujawniono jednak pełnych danych zaginionego. Rodzina została poinformowana o odnalezieniu pojazdu jeszcze w czwartek, bezpośrednio po dokonaniu odkrycia.
Operacja wydobycia w toku
W piątek trwa szeroko zakrojona operacja prowadzona przez Komórkę ds. Osób Zaginionych (Cel Vermiste Personen) oraz służby ochrony cywilnej (civiele bescherming). Obszar wokół doku został osłonięty czarnymi ekranami, aby ograniczyć widoczność miejsca działań z zewnątrz. Nadal nie potwierdzono, czy wewnątrz samochodu znajdują się szczątki.
Joseph Andries, mieszkaniec łodzi zacumowanej na stałe w Willemdok i świadek zdarzenia, opisał przebieg akcji. – Nurek natrafił na samochód pod jedną z łodzi, co zapoczątkowało całą operację – relacjonował. Jak dodał, służby poprosiły o przestawienie trzech łodzi, aby umożliwić wydobycie pojazdu, a mieszkańcy doku zaangażowali się w pomoc przy tych działaniach.