W przeddzień intensywnych rozmów budżetowych premier Bart De Wever wystąpił w Izbie Reprezentantów, by bronić konieczności radykalnych działań oszczędnościowych. Szef rządu federalnego nie ukrywał powagi sytuacji, określając wyzwanie, przed którym stoi jego gabinet, jako „najtrudniejszą konsolidację budżetową tego stulecia”. Podczas czwartkowej sesji plenarnej De Wever zwrócił się bezpośrednio do partii tworzących koalicję Arizona, apelując o determinację w obliczu nadchodzących trudnych decyzji.
Spis treści
Premier nie pozostawił wątpliwości co do skali problemu. Odpowiadając na pytania opozycji, po raz kolejny ostrzegł przed zagrożeniem finansowym, które – jego zdaniem – ciąży nad Belgią. Choć rząd Arizona podjął już pierwsze działania od momentu objęcia władzy, De Wever podkreślił, że to dopiero początek drogi. Według niego, aby uniknąć scenariusza określanego jako katastrofalny, wysiłki konsolidacyjne muszą zostać znacznie zintensyfikowane. „Niepodejmowanie działań teraz byłoby nieodpowiedzialne” – stwierdził stanowczo premier.
Kontrowersyjne propozycje na stole
Od kilku dni belgijskie media pełne są spekulacji o możliwych sposobach redukcji wydatków i zwiększenia dochodów państwa. Wśród rozważanych rozwiązań pojawiają się szczególnie wrażliwe propozycje: podwyżka stawki VAT, czasowe zawieszenie automatycznej indeksacji płac, ograniczenie ulg podatkowych dla spółek zarządzających, a także zaostrzenie działań mających na celu powrót do pracy osób długotrwale chorych. Premier jednak konsekwentnie unikał komentarzy, nie potwierdzając ani nie zaprzeczając żadnej z krążących informacji.
W środę odbyło się posiedzenie rządu w wąskim gronie, które stanowiło przygotowanie do kluczowych rozmów budżetowych zaplanowanych na piątek. Czwartek poświęcono natomiast na dwustronne konsultacje z wicepremierami reprezentującymi poszczególne partie koalicji Arizona.
Apel o odpowiedzialność polityczną
„Zwracam się do partii rządowych, by nadały temu sam priorytet. Rozumiem, że to trudne i wymaga odwagi, ale właśnie po to zostaliśmy wybrani – by brać odpowiedzialność i przeprowadzić najtrudniejszą konsolidację budżetową tego stulecia. Pokażmy jak najszybciej rynkom finansowym, że nasz kraj robi wszystko, by odzyskać stabilność finansową” – mówił De Wever przed deputowanymi.
Tradycyjnie premier wygłasza swoje expose w drugą środę października. Pozostaje jednak pytanie, czy rząd zdoła osiągnąć porozumienie budżetowe przed tym terminem. Biorąc pod uwagę skalę zadania i ograniczony czas, wielu obserwatorów belgijskiej sceny politycznej ma co do tego poważne wątpliwości. De Wever, pytany o ten aspekt, zachował dyplomatyczne milczenie.
Ostra krytyka opozycji
Opozycja nie szczędziła słów krytyki wobec rozważanych środków, szczególnie atakując pomysły podwyżki VAT i zawieszenia indeksacji płac. „To nie jest żadne nadzwyczajne osiągnięcie, ale szczyt oderwania od rzeczywistości, w której żyje większość obywateli” – skomentował Pierre-Yves Dermagne z Partii Socjalistycznej. „To, co zamierzacie zrobić, to sprawić, by ludzie zapłacili rachunek” – wtórował mu Raoul Hedebouw z PTB.
François De Smet z DéFI wyraził z kolei obawy co do priorytetów premiera. „W swoim apelu do partii koalicyjnych domagał się pan wysiłków dla zadowolenia rynków, a nie obywateli” – zauważył. Zieloni z Ecolo-Groen oskarżyli rząd o „ślepotę”, przypominając, że w najnowszym raporcie komitet monitorujący ostrzegł przed stałym spadkiem dochodów państwa w ostatnich dziesięciu latach – problemem, który, ich zdaniem, nie budzi wystarczającego niepokoju premiera.
Kontrowersje pojawiły się również po prawej stronie sceny politycznej. Perspektywa podwyżki VAT spotkała się z ostrą reakcją flamandzkich liberałów z Open VLD. „BDW-BTW” – rzuciła Alexia Bertrand, łącząc w złośliwej grze słów inicjały premiera z niderlandzkim skrótem oznaczającym podatek od wartości dodanej.