Brukselscy przedsiębiorcy wzywają do przejęcia odpowiedzialności przez rząd tymczasowy
Region brukselski pozostaje bez pełnoprawnego rządu od 9 czerwca 2024 roku, co oznacza już 15 miesięcy politycznego impasu bez widoków na szybkie rozwiązanie. Przedstawiciele środowisk gospodarczych...
"Grand Place, Brussels" by mariocutroneo is licensed under CC BY-NC-ND 2.0 Region brukselski pozostaje bez pełnoprawnego rządu od 9 czerwca 2024 roku, co oznacza już 15 miesięcy politycznego impasu bez widoków na szybkie rozwiązanie. Przedstawiciele środowisk gospodarczych i organizacji non-profit coraz głośniej alarmują o praktycznych konsekwencjach tej sytuacji dla funkcjonowania stolicy Belgii.
Thierry Geerts, dyrektor generalny BECI – Izby Handlowej Brukseli, oraz Bruno Gérard, dyrektor Bruxeo reprezentującego konfederację przedsiębiorstw społecznych w regionie, apelują o wprowadzenie trybu zarządzania kryzysowego przez obecny rząd tymczasowy. Odrzucenie ostatniej propozycji mediacyjnej Yvana Verougstraete przez Open VLD tylko pogłębiło polityczny impas.
Geerts krytykuje obecne podejście do spraw bieżących, wskazując, że po piętnastu miesiącach funkcjonowania w tym trybie nie wystarczy już ograniczanie się do minimum niezbędnych działań. Jego zdaniem konieczna jest zmiana retoryki i pełne zarządzanie codziennymi sprawami regionu.
Bezprecedensowy sygnał ostrzegawczy wysłano w ubiegłym tygodniu: po raz pierwszy w historii regionu szesnaście organizacji branżowych jednogłośnie zaapelowało o pilne rozwiązanie kryzysu politycznego. Ta szeroka koalicja podkreśla, że Bruksela potrzebuje sprawnego kierownictwa, niezależnie od różnic politycznych w kwestii przyszłych reform.
Konsekwencje impasu dotykają bezpośrednio mieszkańców. Brak budżetu na 2025 rok sprawia, że stowarzyszenia i przedsiębiorstwa otrzymują jedynie kwartalne subsydia oparte na prognozach z 2024 roku. Kwoty te nie uwzględniają indeksacji płac i świadczeń, trafiają z opóźnieniem i uniemożliwiają planowanie.
Sektor non-profit mierzy się z coraz większymi problemami operacyjnymi. Bruno Gérard opisuje, jak początkowe obawy i wstrzymywanie odnowień umów przerodziły się w radykalne środki: przymusowe urlopy ekonomiczne, wypowiedzenia na wszelki wypadek, redukcję czasu pracy, a nawet zwolnienia grupowe.
Sytuacja jest szczególnie dramatyczna w przypadku organizacji, które we wrześniu wciąż nie otrzymały subsydiów za pierwszy kwartał roku. Część stowarzyszeń obawia się o ciągłość świadczenia usług, co może uderzyć w najbardziej potrzebujących mieszkańców regionu.
Środowiska gospodarcze ostrzegają także przed kryzysem związanym z utratą zasiłków przez 30 tysięcy długotrwale bezrobotnych. Brak przygotowania systemu pomocy społecznej do tej sytuacji może doprowadzić do kolejek przed centrami pomocy, a to zagroziłoby międzynarodowemu wizerunkowi Brukseli jako stolicy europejskiej.
Rząd tymczasowy wprowadził już jedną znaczącą decyzję – 15-procentowe cięcia subsydiów fakultatywnych w każdym sektorze, niezależnie od ich znaczenia społecznego. Gérard krytykuje tę metodę jako brak politycznego wyboru: organizacja pomagająca bezdomnym została potraktowana tak samo jak klub sportowy organizujący turnieje padla.
Dyrektor Bruxeo podkreśla, że woli jasno określone polityki oszczędnościowe od obecnej niepewności. Brak przejrzystości w sprawie przyszłych decyzji politycznych uważa za gorszy niż trudne, ale przewidywalne cięcia.
Apel przedsiębiorców i organizacji społecznych kierowany jest nie tylko do rządu tymczasowego, ale także do Parlamentu Brukseli, który dysponuje instrumentami umożliwiającymi działanie w sytuacjach kryzysowych. Podmioty gospodarcze zgodnie podkreślają: region potrzebuje rządu gotowego do podejmowania jasnych decyzji, nawet jeśli miałyby one oznaczać niepopularne oszczędności.
Długotrwały impas polityczny w Brukseli pokazuje słabości belgijskiego systemu federalnego, gdzie złożone negocjacje koalicyjne często przeciągają się miesiącami. W przypadku stolicy problem jest szczególnie dotkliwy – ze względu na jej rolę jako centrum instytucji europejskich i koncentrację wyzwań społecznych wymagających aktywnej polityki publicznej.