Paul Magnette zadaje pytanie: „Jak odbudować jedność Vooruit i PS przed rokiem 2029?”
W poniedziałkowy poranek liderzy Partii Socjalistycznej (PS) zebrali się na pierwszym posiedzeniu biura politycznego po przejściu do opozycji na szczeblu federalnym. Atmosferę spotkania zdominowały...
"Josep Borrell, Stefan Lofven, Sanna Marin, Sergei Stanishev, Iratxe Garcia, Pedro Sanchez, Radmila Sekerinska, Helena Dalli, Maros Sefcovic, J. Urpilainen, E. Ferreira, P. Gentiloni, A. Tsipras, Karl-Heinz Lambertz, F. Gennimata, P. Magnette, C. Rousseau" by Party of European Socialists is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 W poniedziałkowy poranek liderzy Partii Socjalistycznej (PS) zebrali się na pierwszym posiedzeniu biura politycznego po przejściu do opozycji na szczeblu federalnym. Atmosferę spotkania zdominowały obawy związane z nowym rządem, który ich zdaniem przesuwa się wyraźnie w prawo. Wielu uczestników wskazywało na zachowanie partii Vooruit, która, w przeciwieństwie do PS, zdecydowała się na współpracę z nową koalicją rządzącą. Paul Magnette, przewodniczący PS, poważnie zastanawiał się nad przyszłością współpracy z dawnym sojusznikiem: „Jak nie zerwać całkowicie więzi?”
Sytuacja polityczna, jaka nastała po wyborach z 9 czerwca 2024 roku, postawiła PS w trudnym położeniu. Partia została odsunięta od władzy nie tylko na poziomie federalnym, ale także w regionie Walonii i Wspólnocie Francuskiej. Tymczasem w Brukseli trwają negocjacje, które mogą doprowadzić do podobnego scenariusza. Relacje między PS a Vooruit, mimo że często napięte w ramach koalicji Vivaldi, teraz wydają się być jeszcze bardziej kruche. Paul Magnette zdecydował się na opozycję, podczas gdy Conner Rousseau, lider Vooruit, dołączył do rządu, ramię w ramię z Bartem De Weverem.
Polityczna rodzina w kryzysie
O 11:00 na Boulevard de l’Empereur spotkali się czołowi przedstawiciele PS, a media pytały ich o sytuację polityczną i udział Vooruit w rządzie, określanym jako „rząd Arizony”. Wypowiedzi liderów były pełne sceptycyzmu. Frédéric Daerden z Liège przyznał: „Mam nadzieję, że będą czuwać nad sprawami społecznymi i uda im się zachować niektóre wartości lewicowe w tym prawicowym rządzie.” Philippe Close, burmistrz Brukseli, określił nowy gabinet jako „rząd skrajnie prawicowy”, wyrażając obawy dotyczące m.in. finansowania szpitali w regionie. Z kolei Caroline Désir, deputowana brukselska, stwierdziła: „To rząd regresji społecznej i regresji praw kobiet.”
Ridouane Chahid, inny przedstawiciel PS, podsumował sytuację w ostrych słowach: „To rząd zdominowany przez mężczyzn, który przyniesie wiele szkód.” Podobny ton miał Ahmed Laaouej, szef federacji brukselskiej, który mówił o „atakach na Brukselę, na prawa kobiet i na kwestie społeczne”. Nawal Benamou dodała: „To decyzja Vooruit, by wejść do rządu, ale to, co wiemy o umowie koalicyjnej, nie napawa optymizmem.”
Wielu przedstawicieli PS wyrażało obawy, że partia Vooruit nie będzie w stanie przeforsować swoich lewicowych postulatów. Nicolas Martin, parlamentarzysta z Walonii, przypomniał, że mieszkańcy nie interesują się rozgrywkami politycznymi: „Ludzie oczekują od nas, byśmy bronili ich interesów, bez względu na to, czy jesteśmy w opozycji, czy przy władzy.”
Jak odbudować pozycję przed wyborami w 2029 roku?
Podczas wewnętrznego spotkania Paul Magnette zapowiedział, że PS nie może pozwolić sobie na całkowite zerwanie relacji z Vooruit. Zadał pytanie kluczowe dla przyszłości partii: „Jak współpracować teraz i jak sprawić, byśmy ponownie stali się główną siłą polityczną przed wyborami w 2029 roku?”
Tymczasem Bart De Wever, lider flamandzkiej prawicy, deklaruje, że planuje rządzić przez kolejne dziesięć lat, mając Connera Rousseau jako swojego sojusznika. W obliczu tych wyzwań PS musi wypracować nową strategię, by utrzymać swoją pozycję i odzyskać zaufanie wyborców.