Belgijski handel chce zakazu sprzedaży tytoniu młodym – inspiracja rozwiązaniem z Wielkiej Brytanii
Federacja handlu Comeos, reprezentująca m.in. supermarkety, sieci księgarni i sklepy przy stacjach paliw, zaapelowała do rządu federalnego o wprowadzenie tzw. pokoleniowego zakazu sprzedaży tytoniu....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Federacja handlu Comeos, reprezentująca m.in. supermarkety, sieci księgarni i sklepy przy stacjach paliw, zaapelowała do rządu federalnego o wprowadzenie tzw. pokoleniowego zakazu sprzedaży tytoniu. Zgodnie z propozycją osoby urodzone od 1 stycznia 2009 r. nigdy nie mogłyby legalnie kupić papierosów w Belgii. Pomysł wzorowany jest na niedawno przyjętej ustawie zdrowotnej w Wielkiej Brytanii i ma doprowadzić do powstania pokolenia wolnego od tradycyjnego tytoniu. Kwestia e-papierosów pozostaje jednak w obu krajach przedmiotem dyskusji.
Spis treści
Inspiracja brytyjska i cel zdrowotny
Brytyjskie przepisy są rozwiązaniem bez precedensu w Europie. W Wielkiej Brytanii każdego roku z powodu palenia umiera około 80 000 osób, a koszty leczenia chorób związanych z tytoniem przekraczają 2 miliardy euro rocznie. Zdaniem Comeos Belgia powinna podążyć tą samą drogą.
„Rozmawialiśmy z naszymi członkami o rynku tytoniowym i decyzji podjętej w Wielkiej Brytanii. Koncepcja zakazu pokoleniowego była dla nas inspiracją. Apelujemy do rządu federalnego o wdrożenie podobnego rozwiązania w Belgii” – mówi Laura Nivesse, dyrektor ds. spraw publicznych w Comeos. Federacja deklaruje gotowość do rozmów z odpowiednimi ministrami, aby szybko wypracować konkretne zasady wdrożenia.
Potrzeba jasnych i stabilnych przepisów
Stanowisko Comeos może zaskakiwać, ponieważ dla wielu sklepów oznaczałoby utratę części przychodów. Federacja wskazuje jednak zarówno na odpowiedzialność społeczną, jak i na potrzebę uporządkowania przepisów. Ustawa z 24 marca 2024 r. zakazała sprzedaży papierosów w sklepach o powierzchni powyżej 400 m² od kwietnia 2025 r. W listopadzie ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny – na wniosek Philip Morrisa oraz Buurtsuper, flamandzkiej organizacji franczyzobiorców – uchylił ten przepis, pozostawiając jego skutki do końca 2026 r.
Do tego czasu rząd Arizony musi opracować nowe, niedyskryminujące regulacje obejmujące zarówno małe, jak i duże punkty sprzedaży. Comeos podkreśla, że obecna sytuacja prawna jest niestabilna i nie sprzyja prowadzeniu działalności. Zamiast rozstrzygać, które sklepy powinny być objęte zakazem, federacja proponuje wprowadzenie ograniczenia dla określonej grupy – młodych konsumentów – we wszystkich punktach sprzedaży.
Rozwiązanie niedoskonałe, ale potrzebne
Propozycja ma jednak swoje ograniczenia. Jednym z zarzutów jest możliwość omijania zakazu poprzez zakupy w krajach sąsiednich, zwłaszcza że Belgia nie jest państwem wyspiarskim. Laura Nivesse uważa jednak, że młodzi ludzie rzadko decydują się na takie działania i trudno wyobrazić sobie masowe wyjazdy po papierosy do Francji czy Luksemburga. Jej zdaniem Belgia mogłaby wręcz stać się przykładem dla innych państw regionu.
Innym problemem jest możliwość nabywania tytoniu za pośrednictwem starszych osób. „Młodzi, którzy będą chcieli palić, znajdą sposób. Żadne rozwiązanie nie działa w stu procentach. Kluczowy jest jednak sygnał wysłany przez państwo: nie chcemy, by kolejne pokolenia sięgały po tytoń” – podkreśla Nivesse. Według Comeos zakaz pokoleniowy, w połączeniu z innymi działaniami – jak planowany od 1 stycznia zakaz palenia na tarasach lokali – może realnie ograniczyć kontakt młodych z tytoniem.
Eksperci: potrzebne rozszerzenie na e-papierosy
Propozycja Comeos została przyjęta ostrożnie pozytywnie przez Fundację Walki z Rakiem. Ekspertka ds. profilaktyki tytoniowej Nora Mélard określa ją jako „bardzo interesującą”, ponieważ wysyła jasny sygnał, że tytoń przestaje być produktem akceptowanym społecznie. Jednocześnie ostrzega, że takie rozwiązanie nie może funkcjonować w oderwaniu od innych działań, ponieważ dorośli nadal będą palić, a młodzi pozostaną narażeni na kontakt z produktem.
Fundacja zwraca również uwagę na istotną lukę – brak objęcia zakazem e-papierosów. Zdaniem ekspertów produkty zawierające nikotynę nie powinny być pomijane przy projektowaniu takich regulacji. Mélard wskazuje, że istnieją już dowody na potencjalne zagrożenia zdrowotne związane z e-papierosami, w tym ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz możliwe negatywne skutki dla układu oddechowego i procesów nowotworowych.
E-papierosy cieszą się przy tym większą popularnością wśród młodzieży niż wśród dorosłych. Według danych flamandzkiego centrum eksperckiego VAD z lat 2023-2024 regularnie korzysta z nich około 5 procent dorosłych, ale już 10 procent osób w wieku 12-18 lat. Dla porównania w latach 2017-2018 było to zaledwie 2 procent. Fundacja uważa, że w dłuższej perspektywie należałoby mówić nie o „pokoleniu bez tytoniu”, lecz o „pokoleniu bez nikotyny”.