Molenbeek: 25-latek miał przez dwa lata zmuszać nastolatków do pracy i bić ich – prokuratura żąda czterech lat więzienia
Przed brukselskim sądem karnym stanął 25-letni mężczyzna oskarżony o podporządkowanie sobie dwóch nastolatków mieszkających w tym samym budynku przy rue des Béguines na Molenbeek. Jak ujawnia...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Przed brukselskim sądem karnym stanął 25-letni mężczyzna oskarżony o podporządkowanie sobie dwóch nastolatków mieszkających w tym samym budynku przy rue des Béguines na Molenbeek. Jak ujawnia dziennik La Dernière Heure, przez blisko dwa lata miał zmuszać chłopców do wykonywania różnych prac w swoim mieszkaniu, a gdy odmawiali posłuszeństwa, grozić im i stosować wobec nich przemoc. Prokuratura domaga się dla oskarżonego kary czterech lat pozbawienia wolności.
Lata przemocy
Sprawa wyszła na jaw 4 marca bieżącego roku po znalezieniu broni w jednej z piwnic. Oskarżony tłumaczył, że była to atrapa wykorzystywana podczas nagrywania teledysku. Na komisariacie matka nastolatków zgłosiła jednak, że jej synowie mieli regularnie doświadczać przemocy ze strony mężczyzny.
Jeden z chłopców twierdzi między innymi, że 25-latek oparzył mu rękę, ponieważ zbyt długo przygotowywał kasztany. Oskarżony zaprzecza tej wersji wydarzeń. Jak przekonuje, ciężko chory wówczas ojciec nastolatków poprosił go o pomoc w pilnowaniu, by w rodzinie przestrzegano ustalonych zasad. Kontrola sprawowana przez mężczyznę nad chłopcami miała jednak trwać również po śmierci ich ojca.
Prokuratura żąda czterech lat więzienia
Kilka przypadków przemocy miało zostać zarejestrowanych przez kamery monitoringu w częściach wspólnych budynku. O stosowanie przemocy oskarżyły mężczyznę także trzy jego byłe partnerki. Dwie z nich później wycofały swoje zeznania, jednak policja wcześniej stwierdziła u nich obrażenia oraz stan paniki. Trzecia kobieta przyłączyła się do postępowania jako strona cywilna.
Prokuratura wnosi o karę czterech lat pozbawienia wolności. Obrona przyznaje, że znaczna część zarzucanych czynów miała miejsce, jednak uważa, że niektóre z nich zostały wyolbrzymione. Wyrok ma zapaść w przyszłym miesiącu.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach dotyczących przemocy.