Co czwarty niderlandzkojęzyczny żłobek w Brukseli nie spełniał wymogów bezpieczeństwa
Blisko jedna czwarta niderlandzkojęzycznych żłobków w Brukseli nie spełniała w ciągu ostatnich czterech lat przepisów dotyczących bezpieczeństwa – wynika z analizy danych przeprowadzonej przez...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Blisko jedna czwarta niderlandzkojęzycznych żłobków w Brukseli nie spełniała w ciągu ostatnich czterech lat przepisów dotyczących bezpieczeństwa – wynika z analizy danych przeprowadzonej przez tygodnik Knack i portal BRUZZ. Do ustaleń odniosła się posłanka do parlamentu flamandzkiego Ilse Malfroot (Vlaams Belang), która wielokrotnie apelowała o zapewnienie odpowiednio wykwalifikowanego i niderlandzkojęzycznego personelu w placówkach opieki nad najmłodszymi dziećmi.
Spis treści
„Nie możemy schodzić z jakości” – komentuje posłanka. Jak podkreśla, osoba zajmująca się najmłodszymi dziećmi musi swobodnie porozumiewać się zarówno z nimi, jak i z ich rodzicami. Jej zdaniem również w przypadku osób przekwalifikowujących się do tego zawodu z innych branż istotnym problemem pozostaje niewystarczająca znajomość języka niderlandzkiego. Dopóki rząd nie zdecyduje się połączyć tej kwestii ze swoją polityką migracyjną, będziemy – jak ocenia – reagować z opóźnieniem na fakty.
Formalne upomnienia dla placówek
Jeżeli w żłobku zostaną stwierdzone liczne uchybienia, inspektorzy mogą zalecić podjęcie działań nadzorczych. Flamandzka agencja Opgroeien jest wówczas proszona o skierowanie formalnego upomnienia do danej placówki.
W ciągu ostatnich czterech lat w Regionie Stołecznym Brukseli sytuacja taka dotyczyła blisko jednej czwartej wszystkich działających niderlandzkojęzycznych żłobków. We Flandrii formalne upomnienia obejmowały natomiast około jednej placówki na dziesięć.
Prywatne żłobki wypadają gorzej
Samodzielne żłobki działające w systemie wolnych cen otrzymują takie zalecenia ponad trzykrotnie częściej niż placówki stosujące taryfę zależną od dochodu (IKT), w której wysokość opłaty uzależniona jest od zarobków rodziców.
„To, że żłobki w systemie IKT wypadają lepiej, nie powinno nikogo dziwić” – stwierdza Ilse Malfroot. Jak wyjaśnia, placówki te otrzymują znacznie wyższe dotacje, dzięki czemu mają większe możliwości finansowe, aby spełniać wszystkie wymagane warunki.
Postulat równych warunków
Vlaams Belang od dłuższego czasu opowiada się za wyrównaniem warunków w sektorze opieki nad dziećmi. „Rodzice muszą mieć dostęp do opieki w przystępnej cenie, ale również małe, samodzielne inicjatywy muszą pozostać rentowne. Nie możemy nakładać na nie coraz więcej przepisów i wymogów jakościowych, nie zapewniając w zamian wystarczających środków” – podsumowuje posłanka.
Jak dodaje, utrzymujący się napływ ludności zwiększa zapotrzebowanie na opiekę nad dziećmi, ale nie przekłada się automatycznie na wystarczającą liczbę wykwalifikowanych, niderlandzkojęzycznych opiekunów. Zdaniem Ilse Malfroot najwyższy czas nazwać tę rzeczywistość po imieniu.