Trzynastu studentów z Gazy czeka na decyzję rządu – Belgia rozstrzyga sprawę wiz
Rząd federalny ma w piątek zdecydować podczas posiedzenia ścisłej rady ministrów, czyli kernu, o wydaniu wiz trzynastu studentom ze Strefy Gazy, na których czekają belgijskie uczelnie. Młodzi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Rząd federalny ma w piątek zdecydować podczas posiedzenia ścisłej rady ministrów, czyli kernu, o wydaniu wiz trzynastu studentom ze Strefy Gazy, na których czekają belgijskie uczelnie. Młodzi Palestyńczycy otrzymali stypendia belgijskich uniwersytetów, jednak realizacja ich planów napotyka dwie zasadnicze przeszkody: muszą wydostać się ze Strefy Gazy oraz uzyskać wizę od belgijskich władz.
W tej drugiej kwestii studenci liczą na złagodzenie obowiązujących procedur. Nie mają bowiem fizycznej możliwości dotarcia do belgijskiego konsulatu w Jerozolimie, aby złożyć wniosek wizowy, czego w ich przypadku wymagają belgijskie przepisy administracyjne. Nawet po otrzymaniu wiz musieliby jednak opuścić Strefę Gazy w koordynacji z Izraelem, który kontroluje i znacznie ogranicza możliwość wjazdu na terytorium palestyńskie oraz jego opuszczenia.
Podobna koordynacja miała już miejsce w niedawnej przeszłości. W maju tego roku 72 palestyńskich studentów ewakuowano z Gazy do Włoch w ramach krajowego programu tak zwanych korytarzy uniwersyteckich. Tym samym liczba osób ewakuowanych dzięki tej inicjatywie od września 2025 r. wzrosła do 229.
Spór o „efekt domina”
Przeszkoda ma charakter polityczny. Jak wyjaśnia dziennik De Standaard, N-VA i MR sprzeciwiają się przyjazdowi studentów z Gazy, Les Engagés i Vooruit są za, natomiast CD&V chce, aby debata na ten temat została przeprowadzona.
Stanowisko swojego ugrupowania jasno przedstawiła w minioną niedzielę na antenie VRT minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA). Jej zdaniem po przyjeździe do Belgii osoby te mogłyby wystąpić o łączenie rodzin albo ubiegać się o azyl. „Po wygaśnięciu wizy studenckiej muszą wrócić. Wydaje się to trudne, biorąc pod uwagę sytuację na miejscu. Chodzi o efekt domina. Mówimy o jednej osobie i o tym wszystkim, co mogłoby po niej nastąpić” – stwierdziła. Minister pytała również, dlaczego taka sama zasada nie miałaby dotyczyć osób z Jemenu lub Sudanu ani młodych Afganek, które chcą studiować.
W wydaniu z 10 września De Standaard podważył jednak skalę opisywanego „efektu domina”, opierając się na analizie danych Urzędu ds. Cudzoziemców. Jak podała flamandzka gazeta, w latach 2021-2025 najwyżej pięciu Palestyńczyków przebywających w Belgii jako studenci wystąpiło jednocześnie o azyl.
Gabinet ministra spraw zagranicznych przekazuje z kolei, że Maxime Prévot chciałby osiągnąć postęp zarówno w sprawie tych studentów, jak i szerzej – w kwestii ewakuacji z Gazy. Jego zdaniem Belgia przysłużyłaby się swojej reputacji, wznawiając ewakuacje na zasadach uzgodnionych wspólnie przez rząd.
„Inwestycja w pokój”
Zainteresowane belgijskie uczelnie starają się przekonać władze do podjęcia decyzji korzystnej dla studentów. Wśród apeli o przychylność belgijskich władz znalazł się również głos dr. Izzeldine’a Abuelaisha, doktora honoris causa UCLouvain, Palestyńczyka posiadającego kanadyjskie obywatelstwo, założyciela i dyrektora Global Institute for Socio-Endemic Diseases, Hatred, Health and Peace przy KU Leuven. W 2009 r. stracił on trzy córki i siostrzenicę podczas ostrzału jego mieszkania w Gazie przez izraelską armię.
Jak przekonuje w tekście opublikowanym przez dziennik La Libre, stypendyści są zobowiązani na mocy porozumienia do powrotu do domu po uzyskaniu dyplomu. „Nie opuszczają Gazy, żeby przed nią uciec. Opuszczają ją po to, by wrócić i ją odbudować, z dyplomem, kompetencjami i belgijskim rozdziałem w swojej historii. (…) To nie jest dobroczynność. To inwestycja w sam pokój” – pisze.