Ryanair ogranicza siatkę połączeń na zimę – droższe bilety w przyszłym roku mogą okazać się nieuniknione
Irlandzki przewoźnik Ryanair wykona tej zimy mniej lotów, niż pierwotnie zakładał. Linia poinformowała o tym w środę, tłumacząc decyzję gwałtownym wzrostem cen paliwa lotniczego. Jeśli ceny utrzymają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Irlandzki przewoźnik Ryanair wykona tej zimy mniej lotów, niż pierwotnie zakładał. Linia poinformowała o tym w środę, tłumacząc decyzję gwałtownym wzrostem cen paliwa lotniczego. Jeśli ceny utrzymają się na wysokim poziomie, podwyżki cen biletów w przyszłym roku mogą okazać się nieuniknione.
Skutki wzrostu cen energii
Ceny energii mocno wzrosły w ostatnich miesiącach w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Linie lotnicze są częściowo chronione przed takimi podwyżkami dzięki tzw. hedgingowi, czyli zakupowi nafty lotniczej po z góry ustalonej cenie na dłuższy okres.
Z tego mechanizmu korzysta również Ryanair, który zabezpieczył w ten sposób 80 procent swojego zapotrzebowania na naftę lotniczą po cenie 67 dolarów za baryłkę. Obecna cena tego paliwa jest dwukrotnie wyższa. Jak przewoźnik wyjaśnia w komunikacie prasowym, „rozsądne jest strategiczne ograniczenie ekspozycji na niezabezpieczone paliwo lotnicze w nierentownym sezonie zimowym”. Sezon ten trwa od listopada do marca.
Prognozy przewozowe w dół
Ograniczenie siatki połączeń oznacza, że największa pod względem liczby pasażerów linia lotnicza w Europie nie odnotuje w sezonie zimowym wzrostu ruchu w porównaniu z poprzednim rokiem. W konsekwencji Ryanair obniża również prognozę na cały rok obrotowy, kończący się w marcu 2027 r., do 214 milionów podróżnych. Wcześniejsze szacunki zakładały 216 milionów pasażerów.
Zimowe straty pod kontrolą
Dla linii lotniczych szczytowym okresem tradycyjnie pozostaje lato, natomiast zimą przewoźnicy zazwyczaj notują straty. Ryanair przewiduje, że ograniczenie zimowego rozkładu pozwoli zamknąć ten okres stratą na poziomie 70 milionów euro, co oznacza łączne straty rzędu około 100 milionów euro.