Książę Laurent uznał Clémenta za syna – nowy książę Belgii bez prawa do tronu i bez dotacji
Brat króla Filipa, książę Laurent, oficjalnie uznał 26-letniego Clémenta za swojego syna przed urzędnikiem stanu cywilnego. Formalności dopełniono w lutym, o czym w środę poinformował magazyn Le...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Brat króla Filipa, książę Laurent, oficjalnie uznał 26-letniego Clémenta za swojego syna przed urzędnikiem stanu cywilnego. Formalności dopełniono w lutym, o czym w środę poinformował magazyn Le SoirMag. We wrześniu ubiegłego roku książę ogłosił, że jest biologicznym ojcem mężczyzny urodzonego ze związku z Iris Vandenkerckhove, flamandzką osobowością medialną znaną jako Wendy Van Wanten. Oficjalne uznanie ojcostwa niesie ze sobą szereg konsekwencji – zarówno prywatnych, jak i prawnych oraz finansowych.
Spis treści
Tytuł książęcy i prawo do nazwiska ojca
Po oficjalnym uznaniu przez księcia Laurenta Clément z mocy prawa otrzymuje tytuł księcia Belgii i przysługuje mu zwrot grzecznościowy “Jego Królewska Wysokość”. Zgodnie z art. 2 dekretu królewskiego z 12 listopada 2015 r. dzieci i wnuki w bezpośredniej linii króla Alberta II noszą tytuł księcia lub księżniczki Belgii, dodawany po imieniu.
Clément zyskał również prawo do używania nazwiska ojca, czyli de Saxe-Cobourg. Wcześniej sugerował jednak, że wolałby pozostać przy nazwisku Vandenkerckhove.
Poza linią sukcesji tronu
Artykuł 85 belgijskiej konstytucji przewiduje, że konstytucyjne uprawnienia króla są dziedziczne w bezpośrednim, naturalnym i legalnym potomstwie Leopolda Jerzego Chrystiana Fryderyka de Saxe-Cobourg, zgodnie z zasadą pierworództwa.
W znaczeniu prawnym określenie “legalny” oznacza, że książę musi urodzić się w małżeństwie, na które zgodę wyraził król, a tym samym również rząd. Clément nie spełnia tego warunku, dlatego mimo uzyskania tytułu księcia Belgii nie znajdzie się w linii sukcesji tronu.
Bez dotacji, ale z prawem do spadku
Artykuł 2 ustawy z 27 listopada 2013 r. dotyczącej dotacji i świadczeń przyznawanych członkom rodziny królewskiej oraz przejrzystości finansowania monarchii ściśle określa grupę osób uprawnionych do otrzymywania królewskiej dotacji. Prawo to przysługuje wyłącznie następcy tronu, królowi lub królowej po abdykacji, owdowiałemu małżonkowi króla lub królowej, owdowiałemu małżonkowi króla lub królowej po abdykacji, a także owdowiałemu małżonkowi następcy tronu.
Książę Clément – podobnie jak dzieci Laurenta z małżeństwa oraz rodzeństwo przyszłej królowej Elżbiety – nie należy do tego grona i będzie musiał pracować jak każdy inny obywatel. Dotacje zachowali jedynie Astrid i Laurent, odpowiednio siostra i brat króla, na podstawie przepisów przejściowych.
Clément uzyskał natomiast status pełnoprawnego ustawowego spadkobiercy swojego ojca. Po śmierci księcia Laurenta będzie mu więc przysługiwała odpowiednia część majątku, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa spadkowego.
Udział w życiu rodziny królewskiej pozostaje ograniczony
Sam tytuł księcia nie oznacza żadnych szczególnych obowiązków. Członkowie rodziny królewskiej mogą być jednak delegowani przez rząd do udziału w zagranicznych misjach i teoretycznie podobne zadanie mogłoby zostać powierzone także Clémentowi. W praktyce władza wykonawcza korzysta jednak z osób otrzymujących dotacje. Przykładem jest księżniczka Delphine Boël, oficjalnie uznana przez Alberta II, która nigdy nie przewodniczyła oficjalnej misji.
Jak wyjaśniała w 2022 r. w odpowiedzi na pytanie parlamentarne ówczesna minister spraw zagranicznych Sophie Wilmès (MR), zagraniczne podróże członków rodziny królewskiej, które mogą mieć znaczenie polityczne, są przedmiotem konsultacji między Pałacem Królewskim a ministrem spraw zagranicznych. Kontakty te wpisują się w niemal nieustanny dialog między obiema stronami.
Księżniczka Delphine uczestniczyła natomiast w wydarzeniach publicznych, między innymi w uroczystościach z okazji święta narodowego 21 lipca. W przypadku Clémenta sytuacja może wyglądać inaczej. Obecność Delphine Boël nie wynika bowiem z jej formalnego statusu, lecz z zaproszenia przyznanego w ramach osobistej puli miejsc króla Filipa, jej przyrodniego brata. Pozostałe dzieci Laurenta – Louise, Nicolas i Aymeric – nie pojawiają się publicznie podczas takich uroczystości.
Clément mógłby natomiast uczestniczyć w prywatnych wydarzeniach związanych z belgijską rodziną królewską, takich jak coroczna msza w intencji zmarłych członków dynastii, odprawiana na Laeken.