Adwokat występuje przed sądem, któremu przewodniczy jego była partnerka – pytanie o bezstronność wymiaru sprawiedliwości
W Charleroi adwokat regularnie występuje przed sędzią, z którą w przeszłości był związany i z którą ma dziecko. Sytuacja wywołuje poruszenie na korytarzach miejscowego pałacu sprawiedliwości i rodzi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W Charleroi adwokat regularnie występuje przed sędzią, z którą w przeszłości był związany i z którą ma dziecko. Sytuacja wywołuje poruszenie na korytarzach miejscowego pałacu sprawiedliwości i rodzi zasadnicze pytanie o to, w jaki sposób obywatele postrzegają bezstronność wymiaru sprawiedliwości, informuje RTL Info.
Spis treści
On jest adwokatem należącym do izby adwokackiej w Charleroi. Ona przewodniczy jednej z izb sądu poprawczego. W przeszłości byli parą i mają wspólne dziecko. Sama taka historia nie byłaby niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, że adwokat regularnie prowadzi sprawy przed swoją byłą partnerką. Ta prywatna więź prowadzi do pytania o obowiązujące zasady: czy adwokat może występować przed sędzią, z którą wcześniej był związany, i czy ona sama powinna w takiej sytuacji wyłączyć się ze sprawy.
Bezstronność obiektywna i subiektywna
Sprawa bezpośrednio dotyczy wymogów wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Jej artykuł 6 gwarantuje każdemu prawo do rzetelnego procesu przed niezawisłym i bezstronnym sądem.
Jak tłumaczy mecenas Laurent Kennes, adwokat i wykładowca Université libre de Bruxelles (ULB), gdzie prowadzi zajęcia ze szczególnego prawa karnego, prawa karnego gospodarczego i procedury karnej, prawo rozróżnia bezstronność obiektywną i subiektywną. Pierwsza dotyczy między innymi przypadków, gdy sędzia był już wcześniej zaangażowany w rozpatrywaną sprawę. Druga odnosi się do osobistego nastawienia sędziego, na przykład wynikającego z jego wcześniejszych wypowiedzi albo szczególnych relacji z jedną z osób związanych ze sprawą.
W wymiarze sprawiedliwości znaczenie ma również to, jak dana sytuacja wygląda z zewnątrz. „Sprawiedliwość nie tylko musi być wymierzana, ona musi też sprawiać wrażenie dobrze wymierzanej” – podkreśla mecenas Kennes. Oznacza to, że sędzia może faktycznie zachowywać pełną bezstronność, a mimo to okoliczności sprawy mogą osłabić zaufanie stron do wydanego orzeczenia.
To właśnie ten element powoduje wątpliwości w opisywanej sytuacji. Jeśli sędzia i adwokat byli wcześniej parą i nadal łączy ich wspólne dziecko, ich relacja nie kończy się całkowicie wraz z rozstaniem. Taka trwała więź może – nawet jeśli żadna ze stron nie jest w żaden sposób faworyzowana – wywoływać pytania o postrzeganą neutralność sądu.
Co mówią zasady deontologii sędziów
Do podobnych sytuacji odniosła się Najwyższa Rada Wymiaru Sprawiedliwości (CSJ) w ogólnych zasadach deontologii sędziów opublikowanych w 2024 r. Dokument podkreśla, że bezstronność musi istnieć nie tylko w rzeczywistości, ale powinna być również widoczna, a zachowanie sędziego ma chronić zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwości.
Wytyczne Rady idą jeszcze dalej. Wynika z nich, że za każdym razem, gdy określona sytuacja może wywołać u stron lub opinii publicznej uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego z powodu konfliktu interesów, sędzia powinien natychmiast się wyłączyć, bez oczekiwania na formalny wniosek w tej sprawie. CSJ, poproszona o stanowisko dotyczące konkretnego przypadku z Charleroi, odmówiła komentarza.
Mecenas Kennes zaznacza jednak, że nie należy nadawać sprawie przesadnie dramatycznego charakteru. Jego zdaniem, zgodnie ze ścisłymi zasadami, najlepiej unikać takich sytuacji i ograniczać je, gdy tylko jest to możliwe, ale wymiar sprawiedliwości tworzą ludzie. W niewielkiej izbie adwokackiej lub małym sądzie wszyscy się znają, a osobiste i zawodowe relacje, wzajemne sympatie czy napięcia są nieuniknione. Najważniejsze pozostaje więc pytanie, czy dana relacja jest na tyle istotna, że może wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności.
Ciężar decyzji spoczywa na sędzi
Co do zasady żaden przepis nie zabrania adwokatowi występowania przed swoją byłą partnerką. Sam fakt wcześniejszego związku nie oznacza dla pełnomocnika ogólnego obowiązku rezygnacji z prowadzenia sprawy. Według mecenasa Kennesa nie ma tu szczególnego problemu po stronie adwokata, a najbardziej właściwym rozwiązaniem byłoby poinformowanie dziekana izby adwokackiej. Jest to jednak przede wszystkim kwestia taktu.
Podobne stanowisko przedstawia mecenas Stéphane Gothot, przewodniczący stowarzyszenia Avocats.be. „Adwokat nie ma z tego tytułu żadnego szczególnego obowiązku. To sędzia powinien się wyłączyć” – mówi. W praktyce oznacza to, że jeśli adwokat wchodzi na salę rozpraw i stwierdza, że jego była partnerka przewodniczy składowi mającemu rozpoznać prowadzoną przez niego sprawę, to właśnie sędzia powinna się wycofać i przekazać sprawę innemu składowi orzekającemu.
Jak dodaje były dziekan izby adwokackiej w Liège, jeśli sędzia nie podejmie takiej decyzji, strona przeciwna może zwrócić uwagę na problem podczas rozprawy. Jeżeli nie otrzyma konkretnej odpowiedzi, ma prawo odmówić dalszego prowadzenia sprawy i opuścić salę rozpraw.