Kolejny ciężki wypadek na dworcu autobusowym w Leuven – „ta sytuacja dotyka nas wszystkich”
W Leuven panuje duże poruszenie po kolejnym poważnym zdarzeniu w rejonie peronów autobusowych przy dworcu. W środę wieczorem 75-letni mężczyzna został potrącony przez autobus De Lijn i doznał...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W Leuven panuje duże poruszenie po kolejnym poważnym zdarzeniu w rejonie peronów autobusowych przy dworcu. W środę wieczorem 75-letni mężczyzna został potrącony przez autobus De Lijn i doznał ciężkich obrażeń obu nóg. Jak informuje VRT NWS, w połowie przyszłego roku ma rozpocząć się szereg przebudów, które kompleksowo poprawią bezpieczeństwo na najbardziej ruchliwym dworcu autobusowym we Flandrii. Wielu mieszkańców uważa jednak, że na dalsze działania czekano już zbyt długo.
Spis treści
Okoliczności wypadku
Dokładny przebieg środowego wypadku nadal pozostaje w dużej mierze niejasny. Wiadomo, że mężczyzna znajdował się na zielonym pasie przeznaczonym dla pieszych, gdy potrącił go autobus. Kierowca został poddany badaniu alkomatem, które dało wynik negatywny.
„Ta sytuacja dotyka nas wszystkich” – komentuje radny ds. mobilności w Leuven Dirk Vansina (CD&V). „Życzymy poszkodowanemu szybkiego powrotu do zdrowia. Nasze pierwsze myśli kierujemy do niego, jego rodziny oraz wszystkich osób, które były świadkami tego ciężkiego wypadku”.
Miejsce, w którym wcześniej dochodziło do wypadków
Środowe zdarzenie przypomina o wcześniejszym wypadku z udziałem mężczyzny po osiemdziesiątce, do którego doszło nieco ponad rok temu. On także w chwili potrącenia znajdował się na zielonym pasie dla pieszych. Oznakowanie to przemalowano po śmiertelnym wypadku, który wydarzył się zaledwie rok wcześniej i w którym zginęła 27-letnia studentka. Wcześniej, w 2017 i 2014 r., autobus potrącił w tym miejscu odpowiednio dwudziestoletniego mężczyznę i nastolatka.
„Sytuacja jest po prostu niebezpieczna” – mówi Kelly Pauwels, której lokal Café De National wychodzi na ruchliwy węzeł komunikacyjny. „Regularnie zamiera nam serce, gdy autobusy skręcają w stronę peronów tuż obok licznych pieszych i rowerzystów. Właściwie dziwimy się, że do wypadków nie dochodzi tutaj częściej”.
Podobne stanowisko zajmuje opozycyjna N-VA, która określa dworzec autobusowy przy Diestevest jako najniebezpieczniejszy w kraju. „Już teraz wiadomo, że drobne, kosmetyczne działania podjęte po śmiertelnym wypadku w 2024 r. są zdecydowanie niewystarczające” – mówi przewodniczący klubu radnych Zeger Debyser. Apeluje on do burmistrza, by bezpieczeństwo w tym miejscu uczynił najwyższym priorytetem w polityce dotyczącej ruchu drogowego.
Miasto wskazuje na wprowadzone zmiany
Vansina, który pełni również obowiązki burmistrza, podkreśla, że miasto nie pozostawało bezczynne. Wyznaczono nowe przejście dla pieszych w przedłużeniu Diestsestraat, powstała wydzielona ścieżka rowerowa, a przejście przez istniejący tunel dla pieszych zostało lepiej oznakowane. Rozbudowa peronów autobusowych przy szpitalu uniwersyteckim UZ Leuven Gasthuisberg ma natomiast zmniejszyć koncentrację ruchu na placu Martelarenplein. W dłuższej perspektywie trzeci węzeł przesiadkowy ma dodatkowo odciążyć centrum miasta.
„Przemalowano również zielone i czerwone pasy oznakowania przy peronach” – mówi Vansina. „Zwracają one uwagę zarówno pieszych, jak i kierowców autobusów na duże natężenie ruchu i zachęcają do większej ostrożności”. W obrębie zielonego pasa sugerowanego piesi powinni co do zasady ustępować pierwszeństwa skręcającym autobusom. Radny odrzuca sugestię, że takie rozwiązanie może tworzyć fałszywe poczucie bezpieczeństwa. „Sygnał jest jasny: w tym miejscu trzeba uważać”.
Tysiące pasażerów każdego dnia
Dla kierowców autobusów poważnym wyzwaniem pozostaje jednak tłum przemieszczający się między peronami. W czasie wakacji każdego dnia wsiadało lub wysiadało tam średnio 31 tysięcy osób. W dni robocze liczba pasażerów dojeżdżających do pracy i szkoły może natomiast dochodzić nawet do 45 tysięcy.
„Kierowcy przechodzą dlatego regularne szkolenia i doszkalanie” – mówi rzecznik De Lijn Jens Van Herp. „Biorąc pod uwagę natężenie ruchu, które przechodzi tędy każdego dnia, liczba zdarzeń jest stosunkowo niewielka. Każde z nich jest oczywiście o jedno za dużo. Skutki zarówno dla poszkodowanego, jak i dla kierowcy autobusu są ogromne”.
Studium mobilności i planowana przebudowa
Na kompleksowe rozwiązanie trzeba poczekać do zaplanowanej przebudowy placu Martelarenplein oraz dworca autobusowego. Miasto zamówiło w tym celu szczegółowe studium mobilności w biurze badawczym Suunta. Dokument ma zostać przedstawiony po wakacjach, a rozpoczęcie prac zaplanowano na połowę 2027 r.
„W międzyczasie czekamy na ustalenia biegłego ds. mobilności powołanego przez prokuraturę oraz na analizę De Lijn” – mówi Vansina. „Na tej podstawie wspólnie z odpowiedzialnymi partnerami sprawdzimy, jakie działania infrastrukturalne można jeszcze podjąć w krótkim terminie”.
Mieszkańcy mają jednak wątpliwości, czy zapowiedziany termin jest wystarczająco szybki. Jeden ze stałych bywalców lokalu po drugiej stronie ulicy pyta wprost, ilu jeszcze młodych ludzi musi znaleźć się pod autobusem, i apeluje do burmistrza o natychmiastowe działania.