EBC pozostawia stopy procentowe bez zmian – podwyżki spodziewane dopiero we wrześniu
Europejski Bank Centralny zdecydował w czwartek o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Stopa depozytowa nadal wynosi 2,25 procent. Instytucja chce poczekać na kolejne dane...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Europejski Bank Centralny zdecydował w czwartek o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Stopa depozytowa nadal wynosi 2,25 procent. Instytucja chce poczekać na kolejne dane gospodarcze, zanim podejmie ewentualną decyzję o dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej. Taki ruch był powszechnie oczekiwany przez ekonomistów i inwestorów, którzy w wypowiedziach przedstawicieli banku szukali wskazówek dotyczących kolejnych działań.
Spis treści
Niższa od prognoz inflacja powodem ostrożności
Ostrożna postawa EBC ma związek z najnowszymi danymi inflacyjnymi. W czerwcu wzrost cen okazał się niższy, niż wcześniej przewidywano.
Bank centralny podkreśla jednak, że nadal uważnie obserwuje sytuację. Rada Prezesów, czyli organ decyzyjny EBC, ostrzegła w komunikacie, że poziom niepewności pozostaje wysoki, a inflacyjne skutki szoku energetycznego nie ujawniły się jeszcze w pełni. Rada zapowiada monitorowanie skali i czasu trwania tego zjawiska, a także jego skutków pośrednich oraz możliwych efektów drugiej rundy.
Rynki liczą na ruch we wrześniu
Niedawny wzrost cen ropy naftowej sprawia, że inwestorzy i ekonomiści coraz częściej spodziewają się podwyżki stóp procentowych we wrześniu. EBC będzie wówczas dysponował nowymi projekcjami gospodarczymi opracowanymi przez swoje służby. Do tego czasu stopa depozytowa pozostanie na poziomie 2,25 procent.
Wcześniej, 17 czerwca, została ona podniesiona z 2 do 2,25 procent. Było to pierwsze zaostrzenie polityki pieniężnej w strefie euro od 2023 r. Decyzję uzasadniano wtedy obawami o ponowne przyspieszenie inflacji w związku z eskalacją konfliktu w Iranie, która mogła doprowadzić do wzrostu cen ropy i przełożyć się na cały łańcuch cenowy.
Lagarde: decyzja zapadła jednomyślnie
Prezes EBC Christine Lagarde poinformowała, że decyzję dotyczącą stóp procentowych podjęto jednomyślnie, choć poprzedziła ją dyskusja. „Niektórzy członkowie rady zastanawiali się, czy nie powinniśmy rozważyć podwyżki na tym posiedzeniu” – przyznała.
Jak wyjaśniła, po szczegółowej analizie danych i bieżących tendencji wszyscy członkowie rady zgodzili się, że bank może poczekać i w najbliższych tygodniach bardzo uważnie obserwować rozwój sytuacji oraz napływające informacje.
Lagarde wymieniła dane, które trafią do EBC przed wrześniowym posiedzeniem. Będą to dwa miesięczne odczyty inflacji, dane o PKB za drugi kwartał, dwa wskaźniki oczekiwań konsumentów, informacje o wynagrodzeniach oraz dwa indeksy PMI. „To brzmi jak lista zakupów, ale chodzi po prostu o to, by dać państwu wyobrażenie o ilości danych, którymi będziemy dysponować, i o zakresie informacji, które chcemy uwzględnić” – powiedziała.
Brak efektów drugiej rundy
Pytana o ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się inflacji, Lagarde zaznaczyła, że na obecnym etapie EBC nie dostrzega efektów drugiej rundy. Chodzi o sytuację, w której wzrost cen towarów i usług prowadzi do żądań podwyżek płac, a rosnący popyt powoduje kolejne podwyżki cen.
„Będziemy szczególnie uważnie obserwować wszelkie ryzyko efektów drugiej rundy” – podkreśliła prezes EBC. Jak dodała, bezpośrednie skutki wzrostu cen są wyraźne, podobnie jak skutki pośrednie, widoczne między innymi w kosztach transportu. Mimo uważnego monitorowania bank nie stwierdza jednak obecnie efektów drugiej rundy.
„Kapitan zostaje na pokładzie”
Christine Lagarde odniosła się również do spekulacji dotyczących jej możliwego wcześniejszego odejścia ze stanowiska, choć kadencja prezes EBC trwa do października 2027 r. Zadeklarowała, że pozostanie na stanowisku co najmniej do końca roku.
„Nie zobaczą państwo, żebym odwróciła się plecami przed 2027 r.” – powiedziała, dodając, że nie lubi być ograniczana do konkretnych okoliczności. „Kiedy na horyzoncie są chmury, kapitan zostaje na pokładzie. I zostaje tak długo, jak długo te chmury na horyzoncie są” – podsumowała.