Oszustwa przy flamandzkich dotacjach z karą do 800 000 euro – Flandria zaostrza też kontrole
Osoby i firmy dopuszczające się oszustw przy flamandzkich dotacjach będą odtąd narażone na grzywnę sięgającą 800 000 euro, niezależnie od obowiązku zwrotu całości nienależnie otrzymanych środków....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Osoby i firmy dopuszczające się oszustw przy flamandzkich dotacjach będą odtąd narażone na grzywnę sięgającą 800 000 euro, niezależnie od obowiązku zwrotu całości nienależnie otrzymanych środków. Flandria będzie mogła nakładać sankcje także wtedy, gdy prokuratura zdecyduje o odstąpieniu od ścigania. Równocześnie zaostrzone zostaną kontrole. O sprawie informuje VRT.
Flamandzka minister sprawiedliwości Zuhal Demir (N-VA), wspólnie z flamandzkim ministrem budżetu i finansów Benem Weytsem (N-VA), wprowadza ogólne flamandzkie przestępstwo oszustwa dotacyjnego. W przypadku nadużyć związanych z dotacjami, poza obowiązkowym zwrotem pieniędzy, nakładane będą teraz także grzywny do 800 000 euro. Sankcja będzie możliwa również wtedy, gdy prokuratura nie zdecyduje się postawić danej osoby lub firmy w stan oskarżenia.
Jednocześnie wzmocnione zostają kontrole, które mają zapobiegać trafianiu flamandzkich dotacji do osób i organizacji zaangażowanych we wspieranie brutalnej radykalizacji, brutalnego ekstremizmu i terroryzmu lub nawoływanie do takich działań.
Jak podkreśla Demir, obecnie oszuści niekiedy unikają rzeczywistej sankcji, jeżeli prokuratura nie decyduje się na ściganie. „Zwrot nienależnie uzyskanych pieniędzy trudno nazwać karą. Zamykamy tę furtkę. Odtąd będzie za to również solidna grzywna” – mówi minister.
Grzywny do 800 000 euro
Od września oszustwo dotacyjne jest karalne w całym kraju. Nie każda sprawa trafia jednak ostatecznie przed sąd karny. Prokuratura może zdecydować o odstąpieniu od ścigania, a wtedy sprawca musi jedynie zwrócić środki, które otrzymał bezpodstawnie.
Flandria będzie mogła odtąd samodzielnie prowadzić takie sprawy i nakładać grzywny. Dzięki temu oszustwa dotacyjne we wszystkich flamandzkich obszarach polityki publicznej mają być traktowane w jednolity sposób na drodze administracyjnej.
Maksymalna wysokość kary będzie zależeć od charakteru nadużycia. Osoba, która kłamie lub zataja istotne informacje po to, by uzyskać albo zachować dotację, ryzykuje grzywnę do 800 000 euro. Za świadome przeznaczenie środków z dotacji na inny cel grozi kara do 600 000 euro. Świadome przemilczenie faktu, że dotacja w ogóle nie przysługuje lub należy się tylko częściowo, będzie zagrożone grzywną do 120 000 euro.
Surowsze kontrole
Ministrowie Demir i Weyts zaostrzają równocześnie kontrole, aby flamandzkie pieniądze podatników nie trafiały do osób i organizacji powiązanych z radykalizacją, brutalnym ekstremizmem lub terroryzmem. Osoby i podmioty wspierające takie zjawiska albo nawołujące do nich zostaną wykluczone z możliwości otrzymywania dotacji.
Kto chce podkopywać nasze społeczeństwo, nie może oczekiwać, że to samo społeczeństwo za to zapłaci – mówi Demir.
Jak dodaje minister, dlatego wprowadzany jest solidny mechanizm zabezpieczający, który ma działać zarówno przed przyznaniem dotacji, jak i po jej przyznaniu.
Inspekcja Finansów będzie mogła sprawdzać w koordynacyjnym organie ds. analizy zagrożeń OCAD/OCAM oraz w policji federalnej, czy wnioskodawca jest znany w związku z brutalną radykalizacją, brutalnym ekstremizmem albo terroryzmem. Jeżeli tak, przeprowadzone zostanie szczegółowe postępowanie sprawdzające.
Kontrolą będą mogły zostać objęte również dotacje już przyznane. W przypadku poważnych przesłanek dalsze wypłaty zostaną tymczasowo wstrzymane na czas postępowania. Następnie dotacja może zostać odmówiona, zawieszona, wstrzymana, odzyskana albo obwarowana dodatkowymi warunkami.
Jak podsumowuje Demir, walka z radykalizacją nie jest zadaniem wyłącznie policji i służb bezpieczeństwa – czujność jest potrzebna także przy wydatkowaniu pieniędzy pochodzących z podatków. Zdaniem minister państwo nie może jedną ręką zwalczać ekstremizmu, a drugą nieumyślnie go finansować.