Dilliès apeluje o dalszy dialog ze strażakami – związkowcy nie widzą konkretnych propozycji
Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès z MR spotkał się w środę z przedstawicielami związków zawodowych strażaków i zaapelował o kontynuowanie rozmów. Do spotkania doszło w drugim dniu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès z MR spotkał się w środę z przedstawicielami związków zawodowych strażaków i zaapelował o kontynuowanie rozmów. Do spotkania doszło w drugim dniu strajku brukselskiej służby pożarniczej i pogotowia ratunkowego SIAMU/DBDMH, który rozpoczął się we wtorek. Jak informuje RTBF za agencją Belga, protest przybiera na sile.
Spis treści
Strajk się rozszerza
Akcja strajkowa rozpoczęta we wtorek była kontynuowana również w środę. Według związku CGSP/ACOD mobilizacja wzrosła w porównaniu z poprzednim dniem. Także zmiany, które mają rozpocząć pracę w kolejnych dniach, zamierzają przedłużyć protest prowadzony przez wspólny front związkowy.
W tej sytuacji premier regionu spotkał się w środę z przedstawicielami organizacji związkowych. Jak zaznaczył, chciał wysłuchać ich obaw oraz przeanalizować możliwe rozwiązania problemów, z którymi służba mierzy się na co dzień.
Rząd regionu wskazuje na podjęte działania
„Rząd Regionu Stołecznego Brukseli chce przede wszystkim docenić codzienne zaangażowanie kobiet i mężczyzn ze SIAMU. Ich misja ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców Brukseli” – napisał Boris Dilliès w komunikacie.
Podczas spotkania polityk przypomniał, że uruchomiono już kilka działań mających trwale wzmocnić służbę. Chodzi między innymi o zatrudnienie 40 nowych strażaków do końca roku, planowane kolejne procedury naboru, które mają na stałe zwiększyć liczebność zespołów, a także inwestycje w modernizację infrastruktury i zdolności operacyjnych.
„Choć na tym etapie utrzymują się rozbieżności dotyczące części postulatów oraz tempa wdrażania niektórych rozwiązań, rząd pozostaje przekonany, że rozwiązania można znaleźć wyłącznie poprzez dialog i uzgodnienia. Bezpieczeństwo mieszkańców Brukseli pozostaje absolutnym priorytetem” – podkreślił premier regionu. Wezwał jednocześnie do dalszych rozmów w duchu odpowiedzialności, aby wypracować konkretne rozwiązania korzystne zarówno dla personelu, jak i mieszkańców.
Jak dodał, jego rząd odziedziczył „bardzo skomplikowaną sytuację”, a odpowiedzi na związane z nią problemy ma przynieść umowa koalicyjna.
Związkowcy: liczba strażaków i tak spadnie
Po stronie związkowej nastroje pozostają pesymistyczne. „Premier regionu powiedział nam, że do końca roku będzie 40 zatrudnień, a być może nieco więcej do przyszłego roku, ale między początkiem a końcem bieżącego roku ubędzie od 60 do 70 strażaków. Proszę policzyć – nawet przy 40 zatrudnieniach na koniec roku będzie mniej strażaków niż na początku” – wyliczał przedstawiciel CGSP/ACOD Patrick Giebens.
Jak relacjonuje związkowiec, przedstawicielom strażaków przekazano również, że ze względu na trudną sytuację budżetową Regionu Stołecznego Brukseli na wydatki kadrowe mogą liczyć jedynie na jeden do dwóch z 10 milionów euro, które władze federalne przeznaczyły dla brukselskiego SIAMU.
Protest ma trwać w kolejnych dniach
Na obecnym etapie nie zaplanowano walnego zgromadzenia. „Dopóki nie ma prawdziwych propozycji, zgromadzenie nie ma sensu” – stwierdził Patrick Giebens. Zdaniem przedstawiciela CGSP/ACOD akcje protestacyjne powinny być kontynuowane w najbliższych dniach.