W pilotażu cyfrowego euro zabrakło belgijskich banków – udział biorą m.in. Revolut i Deutsche Bank
Europejski Bank Centralny (EBC) wybrał 36 dostawców usług płatniczych, którzy w 2027 r. wezmą udział w pilotażu cyfrowego euro – wynika z listy opublikowanej 14 lipca. Nie znalazła się na niej...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Europejski Bank Centralny (EBC) wybrał 36 dostawców usług płatniczych, którzy w 2027 r. wezmą udział w pilotażu cyfrowego euro – wynika z listy opublikowanej 14 lipca. Nie znalazła się na niej żadna instytucja z Belgii. Belgijskie banki, które podchodzą do projektu niechętnie, zrezygnowały z udziału. Do testów przystąpi natomiast neobank Revolut. O sprawie informuje dziennik L’Echo.
Spis treści
Czym ma być cyfrowe euro
W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski zgodził się na rozpoczęcie negocjacji z Radą UE, reprezentującą państwa członkowskie, w sprawie utworzenia cyfrowego euro. Projekt zakłada wprowadzenie nowej formy pieniądza emitowanego przez bank centralny, z której konsumenci mogliby korzystać bezpośrednio. Jednym z jego celów jest ograniczenie zależności Europy od amerykańskich gigantów płatniczych Visa i Mastercard.
Choć współprawodawcy mają ostatecznie uzgodnić swoje stanowiska prawdopodobnie do końca roku, EBC już intensywnie przygotowuje się do wdrożenia projektu. Cyfrowe euro miałoby zostać wprowadzone na szeroką skalę od 2029 r.
Pilotaż od połowy 2027 roku
Pierwszy projekt pilotażowy ma rozpocząć się w połowie 2027 r. i potrwać dwanaście miesięcy. Test będzie miał kluczowe znaczenie dla sprawdzenia rozwiązań technicznych, procesów operacyjnych oraz doświadczeń użytkowników końcowych, czyli ponad 350 milionów mieszkańców strefy euro.
W marcu EBC zwrócił się do zainteresowanych dostawców usług płatniczych (PSP), a 14 lipca opublikował listę podmiotów wybranych do udziału w pilotażu.
Kto weźmie udział, a kogo zabraknie
Na liście 36 wybranych instytucji nie znalazł się żaden podmiot z siedzibą w Belgii. Pozostałe państwa strefy euro bez reprezentantów to Bułgaria, Łotwa, Estonia i Malta, należące do najmniejszych krajów tej grupy.
W pilotażu nie weźmie udziału żaden belgijski bank ani inna instytucja finansowa z tego kraju. Z udziału zrezygnowały również największe europejskie banki, takie jak Santander, BNP Paribas, Crédit Agricole i ING. Na liście znalazły się natomiast francuska grupa BPCE, Deutsche Bank, włoskie banki UniCredit i Intesa Sanpaolo, a także wiele małych i średnich instytucji z całej strefy euro. Do projektu dołączyli również liderzy rynku płatności, w tym Worldline, Adyen, Nexi i Stripe. Udział zapowiedział także neobank Revolut, który chce zaoferować EBC doświadczenie wynikające z prowadzenia jednolitej działalności w całej Unii Europejskiej.
Sprzeciw belgijskiego sektora
Belgijskie banki podchodzą do projektu zdecydowanie chłodniej. Podobnie jak znaczna część europejskiego sektora bankowego uznają cyfrowe euro za kosztowne przedsięwzięcie, zarówno dla instytucji finansowych, jak i dla EBC. Ich zdaniem projekt nie zapewnia wartości dodanej w porównaniu z prywatnymi rozwiązaniami płatniczymi, takimi jak Wero.
Pod koniec czerwca belgijska federacja sektora finansowego Febelfin wyraziła żal z powodu decyzji Parlamentu Europejskiego. Organizacja zaapelowała, aby cyfrowe euro wprowadzano stopniowo i w ograniczonym zakresie, a nowe rozwiązanie w jak największym stopniu zintegrowano z już istniejącymi systemami.