Winieta drogowa w Belgii od maja 2027 roku – opozycja alarmuje, że co drugi kierowca zapłaci więcej
Od maja 2027 r. w Belgii ma obowiązywać winieta drogowa, a jednocześnie zreformowany zostanie podatek drogowy. Wcześniej zapowiadano, że koszt winiety zostanie zrekompensowany obniżeniem podatku....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od maja 2027 r. w Belgii ma obowiązywać winieta drogowa, a jednocześnie zreformowany zostanie podatek drogowy. Wcześniej zapowiadano, że koszt winiety zostanie zrekompensowany obniżeniem podatku. Obecnie okazuje się jednak, że około połowa mieszkańców Flandrii może zapłacić więcej. Flamandzki poseł Jasper Pillen (Anders) ostro krytykuje planowane zmiany. – Ben Weyts obciąża flamandzkich kierowców kolejnymi podatkami – stwierdza.
Spis treści
Wątpliwości dotyczące zgodności z prawem
Debata nad wprowadzeniem winiety drogowej trwa od dłuższego czasu i obecnie zbliża się do rozstrzygnięcia. Jedną z najważniejszych kwestii spornych pozostawało pytanie, w jaki sposób można stworzyć taki system zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. Zdaniem holenderskiego eksperta Sjoerda Doumy proponowane rozwiązanie mogłoby być sprzeczne z prawem europejskim.
Jasper Pillen twierdzi, że przez ostatnie dwa lata wielokrotnie pytał flamandzkiego ministra finansów Bena Weytsa (N-VA) o konkretny kształt winiety. Powoływał się przy tym na wcześniejsze orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które utrudnia przyznawanie rekompensat finansowych kierowcom z własnego kraju po wprowadzeniu opłat drogowych.
- Od dwóch lat minister Weyts unika odpowiedzi na pytania dotyczące winiety drogowej – mówi Pillen w wiadomości przesłanej redakcji Redactie24. – Na to podstawowe pytanie nigdy nie otrzymaliśmy poważnej odpowiedzi. Teraz wiadomo dlaczego: minister po prostu pracował nad zwykłą podwyżką podatków.
Zdaniem posła kierowcy z Flandrii nie zostaną ochronieni przed dodatkowymi kosztami, a reforma w praktyce zwiększy obciążenia znacznej części mieszkańców regionu.
„Co drugi flamandzki kierowca zapłaci więcej”
Najwięcej krytyki budzą możliwe finansowe skutki reformy. – Co drugi flamandzki kierowca zapłaci więcej. To bezpośredni skutek politycznej decyzji rządu Flandrii i odpowiedzialnego za tę sprawę ministra Bena Weytsa z N-VA – stwierdza Pillen.
Krytyka pojawia się w czasie, gdy wiele rodzin już mierzy się ze wzrostem kosztów mobilności. Poza podatkiem drogowym kierowcy ponoszą również wyższe wydatki na paliwo, utrzymanie pojazdów, ubezpieczenia oraz zakup nowych samochodów. Przeciwnicy reformy pytają więc, czy nowy system rzeczywiście doprowadzi do bardziej sprawiedliwego podziału kosztów, czy przede wszystkim zapewni władzom dodatkowe wpływy.
Poparcie dla opłat od zagranicznych kierowców
Partia Anders nie sprzeciwia się samej zasadzie wprowadzenia winiety drogowej. Uważa, że zagraniczni kierowcy korzystający z flamandzkich dróg również powinni uczestniczyć w kosztach ich utrzymania.
- Oczywiście zagraniczni kierowcy powinni współfinansować nasze drogi – mówi Jasper Pillen. – Powinno to nawet oznaczać niższe koszty dla flamandzkiego kierowcy, tymczasem otrzyma on dodatkowy rachunek.
Według posła realizacja planu mija się z pierwotnym celem. Zamiast zmniejszenia obciążeń dla kierowców z Flandrii wielu mieszkańców regionu będzie musiało zapłacić więcej.
„Mieszkańcy Flandrii już dziś płacą za dużo”
- Ten rząd Flandrii zna tylko jedną odpowiedź na każdy problem: podnoszenie podatków – mówi Pillen. – Uczciwy udział zagranicznych kierowców – z tym całkowicie się zgadzam. Nie może to jednak kosztować mieszkańców Flandrii ani euro więcej. Już dziś płacą oni zdecydowanie za dużo.
Zdaniem posła polityka władz powinna koncentrować się przede wszystkim na poprawie mobilności oraz bezpieczeństwa infrastruktury drogowej. – Rząd Flandrii powinien zapewniać bezpieczne drogi, mniej korków i sprawniejszą politykę mobilności, a nie wprowadzać kolejną podwyżkę podatków – podsumowuje.