Szwecja wycofuje się z rezygnacji z gotówki – od lipca część sklepów musi znów przyjmować banknoty i monety
W Szwecji można spędzić całe wakacje bez użycia ani jednej korony w gotówce – za parking, publiczne toalety czy datek w kościele płaci się kartą albo za pośrednictwem aplikacji Swish. Kraj...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Szwecji można spędzić całe wakacje bez użycia ani jednej korony w gotówce – za parking, publiczne toalety czy datek w kościele płaci się kartą albo za pośrednictwem aplikacji Swish. Kraj przez lata sprawiał wrażenie, że zmierza w stronę społeczeństwa całkowicie bezgotówkowego. Od 1 lipca Sztokholm nakłada jednak na część placówek, przede wszystkim supermarkety i apteki, obowiązek ponownego przyjmowania banknotów i monet. Jak zauważa niemiecki dziennik Die Welt, ten pozorny krok wstecz przypomina o czymś, co w czasach fascynacji cyfryzacją zeszło na dalszy plan: sprawny system nie zawsze jest systemem odpornym na kryzysy.
Przez wiele lat stopniowe zanikanie gotówki przedstawiano jako naturalny kierunek rozwoju. Płatności cyfrowe były szybsze, prostsze i tańsze, dlatego banknoty i monety coraz częściej traktowano jak relikt przeszłości. Z ulic znikały bankomaty, oddziały banków przestawały obsługiwać gotówkę, a całe pokolenie przyzwyczaiło się do płacenia wyłącznie telefonem.
Według gazety zmianę sposobu myślenia przyniosły wojna w Ukrainie, cyberataki oraz groźby sabotażu. Społeczeństwo całkowicie uzależnione od kilku sieci elektroenergetycznych, systemów identyfikacji i dostawców usług informatycznych może działać bardzo sprawnie w czasie pokoju, ale staje się wyjątkowo podatne na zagrożenia w chwili kryzysu. Die Welt przypomina, że w 2021 r. atak na amerykańskiego dostawcę sparaliżował setki szwedzkich supermarketów. Z kolei w 2025 r. problemy dotknęły także system BankID, niezbędny do funkcjonowania aplikacji Swish.
Rozwiązanie awaryjne i kwestia demokracji
W tych okolicznościach gotówka odzyskuje cechę, którą jeszcze niedawno uznawano za przestarzałą: działa bez prądu, bez dostępu do sieci i bez potwierdzenia ze strony zewnętrznego podmiotu. Jak argumentuje Die Welt, jej powolność i archaiczny charakter stają się formą zabezpieczenia. W świecie skoncentrowanym na ciągłej optymalizacji Szwecja ponownie odkrywa, że usuwanie rozwiązań awaryjnych nie oznacza modernizacji systemu, lecz może prowadzić do jego osłabienia.
Dziennik podkreśla, że sprawa ma również wymiar demokratyczny. Gospodarka oparta wyłącznie na płatnościach cyfrowych wyklucza osoby, które nie potrafią korzystać z takich rozwiązań albo nie mają do nich dostępu. Dotyczy to między innymi osób starszych, osób z niepełnosprawnościami, osób bezdomnych oraz tych, którzy nie posiadają odpowiednich narzędzi bankowych. Wygoda większości nie powinna w praktyce oznaczać zakazu uczestnictwa w życiu gospodarczym dla pozostałych.
Mieszkańcy Szwecji nadal podchodzą jednak do gotówki sceptycznie. W 2025 r. zaledwie 5 procent z nich deklarowało, że za swój ostatni zakup zapłaciło banknotami lub monetami. Część sklepów już zapowiada, że będzie próbowała ominąć nowy obowiązek. Rząd stara się więc utrzymać infrastrukturę, którą codzienne przyzwyczajenia uczyniły niemal zbędną. Jednocześnie bank centralny pracuje nad e-koroną, która mogłaby działać również w trybie offline.
Na tym polega paradoks opisywany przez Die Welt: aby chronić społeczeństwo cyfrowe, trzeba zachować rozwiązanie, które miało z niego całkowicie zniknąć. Dopóki pieniądz cyfrowy nie będzie działał także w warunkach poważnego kryzysu, banknoty i monety pozostaną nie tyle reliktem przeszłości, ile zabezpieczeniem na przyszłość.