Ojciec i dwaj synowie przed sądem w Brukseli – stanęli w obronie siostry podczas policyjnej interwencji
Ojciec i jego dwaj synowie stanęli przed brukselskim sądem karnym pod zarzutem stawiania oporu funkcjonariuszom oraz spowodowania u nich obrażeń ciała – informuje dziennik La Dernière Heure....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ojciec i jego dwaj synowie stanęli przed brukselskim sądem karnym pod zarzutem stawiania oporu funkcjonariuszom oraz spowodowania u nich obrażeń ciała – informuje dziennik La Dernière Heure. Sprawa dotyczy interwencji policji na Saint-Josse-ten-Noode, gdzie rodzinna sprzeczka przerodziła się w bójkę z udziałem kilku osób.
Przebieg interwencji
Jak relacjonuje La Dernière Heure, policjanci zostali wezwani na miejsce, aby zakończyć awanturę między dwiema kobietami na ulicy. Kiedy próbowali opanować sytuację, kilka obecnych tam osób miało ich popchnąć, w wyniku czego funkcjonariusze upadli na ziemię. Trzej oskarżeni odpowiadają za wtrącenie się w prowadzoną interwencję.
Wyjaśnienia oskarżonych
Podczas rozprawy obaj synowie wyjaśniali, że zareagowali, gdy zobaczyli swoją siostrę unieruchomioną przez jednego z policjantów. Starszy z braci twierdził, że chciał jedynie jej pomóc. Jak relacjonował, kobieta leżała na ziemi, a funkcjonariusz przyciskał kolanem jej twarz, choć krótko wcześniej przeszła operację nosa. Mężczyzna podkreślał, że jego celem była ochrona rodziny, i przeprosił, jeśli swoim zachowaniem wyrządził policjantom krzywdę.
Przewodnicząca składu sędziowskiego przypomniała mu jednak, że funkcjonariusze muszą mieć możliwość wykonywania swoich obowiązków bez przeszkód. „Nie wolno panu się wtrącać i uniemożliwiać policjantom wykonywania ich pracy” – zaznaczyła.
Żądanie prokuratury i linia obrony
Jak podaje La Dernière Heure, żaden z trzech oskarżonych nie był wcześniej karany. Ojciec od ponad dwudziestu lat mieszka na Saint-Josse i prowadzi tam sklep spożywczy, w którym pracują także jego dwaj synowie. Prokuratura uznaje, że okoliczności sprawy zostały ustalone, a popchnięcia policjantów stanowiły naruszenie ich nietykalności cielesnej i doprowadziły do obrażeń. Oskarżyciel zażądał dla każdego z mężczyzn kary roku pozbawienia wolności, nie sprzeciwiając się jednocześnie ewentualnemu zawieszeniu jej wykonania.
Obrona wnosi natomiast o zawieszenie ogłoszenia wyroku, czyli suspension du prononcé. Przekonuje, że obaj bracia działali pod wpływem silnych emocji, ponieważ sądzili, że ich siostrze grozi niebezpieczeństwo, i nie zamierzali przeciwstawiać się policji. Cała sprawa rozpoczęła się od sporu między żoną ojca rodziny a inną kobietą, którą podejrzewała ona o romans ze swoim mężem.