Belfius i Ethias ponownie na stole rządu federalnego – MR forsuje ich połączenie, koalicja zachowuje ostrożność
Dwie kwestie dotyczące przyszłości państwowego banku Belfius oraz ubezpieczyciela Ethias mają zostać omówione na posiedzeniu ścisłej rady ministrów, tzw. kernu, około 21 lipca. Jak informuje dziennik...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Dwie kwestie dotyczące przyszłości państwowego banku Belfius oraz ubezpieczyciela Ethias mają zostać omówione na posiedzeniu ścisłej rady ministrów, tzw. kernu, około 21 lipca. Jak informuje dziennik gospodarczy L’Echo, jednoczesne umieszczenie obu spraw w porządku obrad nie jest przypadkowe. To rezultat nacisków przewodniczącego liberalnej partii MR Georges’a-Louisa Boucheza, który chce połączyć częściową prywatyzację Belfiusa ze zbliżeniem obu instytucji. Taki układ może jednak doprowadzić do napięć wewnątrz rządu.
Spis treści
Dwie sprawy przed ścisłą radą ministrów
W najbliższych dniach kern ma otrzymać dwa dokumenty. Pierwszy z nich będzie zawierał listę inwestorów zainteresowanych częściową prywatyzacją Belfiusa. Kandydaci mogli zgłaszać zainteresowanie do 3 lipca. Federalna spółka udziałów i inwestycji SFPIM, będąca finansowym ramieniem państwa, sprawdziła, czy spełniają oni kryteria kwalifikacyjne określone przez rząd. Wiadomo, że banki i inne instytucje finansowe nie są w tym gronie mile widziane. Około 21 lipca SFPIM ma przedstawić kernowi nazwiska kandydatów, aby rząd mógł zezwolić na rozpoczęcie kolejnego etapu operacji. Inwestorzy uzyskają wówczas dostęp do tzw. data room, co umożliwi im przygotowanie ofert zawierających konkretną wycenę.
Najpóźniej 21 lipca SFPIM ma również przekazać rządowi analizę możliwych scenariuszy dotyczących przyszłości Ethiasu. Dokument, który ma mieć neutralny i obiektywny charakter, jest nadal opracowywany przy udziale zewnętrznego konsultanta.
Bouchez nie zmienił zdania
To przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez zabiegał o powiązanie sprzedaży 20 procent kapitału Belfiusa ze zbliżeniem banku z Ethiasem. Choć w swoich staraniach o połączenie obu instytucji pozostaje dość osamotniony, nie zamierza łatwo rezygnować z tego projektu.
W rozmowie z magazynem Trends-Tendances kilka dni temu wyjaśniał, że jego celem jest stworzenie w Belgii dużej grupy bankowo-ubezpieczeniowej, której centrum decyzyjne znajdowałoby się w Brukseli. Podmiot ten miałby być zdolny do finansowania dużych belgijskich inwestycji i projektów, a także do przejmowania zagranicznych firm. Zbliżenie obu instytucji osłabiłoby jednocześnie silne powiązania Ethiasu z Liège i środowiskami socjalistycznymi. Bouchez przekonuje jednak, że sugestie, jakoby projekt miał służyć osłabieniu socjalistów z Liège, są całkowicie niedorzeczne.
Ani Belfius, ani Ethias nie zabiegają o fuzję
Pomysł połączenia Belfiusa z Ethiasem powraca od wielu lat. Podobną koncepcję rozważano już blisko 30 lat temu, gdy obie instytucje działały jeszcze pod nazwami Crédit Communal i Smap.
W połowie 2024 r. ówczesny prezes Belfiusa, a obecnie przewodniczący grupy Marc Raisière, opowiadał się jeszcze za takim zbliżeniem. Zeszłego lata przyznał jednak, że organiczny rozwój spółki Belfius Assurances sprawia, iż transakcja staje się coraz mniej potrzebna. „Im dłużej będziemy czekać, tym mniejsze będzie nasze zainteresowanie” – ostrzegał wówczas.
Prezes Ethiasu Philippe Lallemand wyraźnie opowiada się natomiast za dalszym samodzielnym funkcjonowaniem grupy. Wskazuje na jej bardzo dobre wyniki finansowe, kluczową pozycję jako ubezpieczyciela sektora publicznego – z Antwerpią jako największym klientem – oraz 5,7 miliarda euro zainwestowane w belgijską gospodarkę.
Rząd federalny nie decyduje sam
Rząd federalny nie ma jednak pełnej swobody działania. Jest właścicielem 100 procent Belfiusa, ale posiada jedynie 31,66 procent udziałów w Ethiasie. Taki sam pakiet należy do Regionu Walońskiego i Regionu Flamandzkiego, które również mają wpływ na przyszłość ubezpieczyciela. Jak podkreślił 30 czerwca w parlamencie Walonii minister gospodarki Pierre-Yves Jeholet z MR, Ethias i jego spółki zależne pozostają strategicznym aktywem dla Walonii. Dodał, że na obecnym etapie region nie udzielił żadnej zgody – ani wyraźnej, ani dorozumianej – na włączenie Ethiasu do Belfiusa.
Regiony nie wydają się zainteresowane rezygnacją z tak dochodowego aktywa. Od 2017 r. Ethias wypłacił akcjonariuszom łącznie 945 milionów euro dywidend. Porozumienie akcjonariuszy, przedłużone do 2031 r., nie pozwala rządowi federalnemu swobodnie dysponować posiadanym pakietem. W razie sprzedaży udziałów podmiotowi trzeciemu obowiązywałoby prawo pierwokupu oraz inne mechanizmy ochronne.
Gdyby operacja ograniczyła się do przeniesienia akcji posiadanych przez SFPIM na Belfius, transakcję można byłoby uznać za transfer wewnątrz grupy. Obie spółki należą obecnie w 100 procentach do państwa belgijskiego, dlatego takie rozwiązanie nie uruchamiałoby mechanizmów ochronnych. Ponieważ jednak celem jest szybkie wprowadzenie prywatnych akcjonariuszy do kapitału Belfiusa, operacja niemal na pewno wywołałaby kontrowersje prawne.
Ostrożność w koalicji Arizona
Wicepremierowi Davidowi Clarinvalowi z MR udało się skłonić koalicjantów do pewnego ustępstwa. Zwrócił się on do SFPIM o przyspieszenie prac, tak aby wnioski z analizy dotyczącej Ethiasu były dostępne jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego etapu prywatyzacji Belfiusa.
Pozostałe partie koalicji Arizona nie są jednak gotowe opóźniać całej operacji po to, aby najpierw przenieść na Belfius należące do rządu federalnego akcje Ethiasu i w ten sposób podnieść wartość banku. Część koalicjantów wyraźnie nie ufa planom MR. Jedno ze źródeł zbliżonych do rządu zaznacza, że Bouchez może zgłaszać wiele żądań, ale istnieją granice możliwych ustępstw. Tym bardziej że jeśli rząd nie zakończy częściowej prywatyzacji Belfiusa do końca roku, może stracić około 500 milionów euro nadzwyczajnych dywidend z banku.
Niektórzy politycy uważają, że korzystniejsze mogłyby być inne rozwiązania, w tym zbliżenie Ethiasu z Ageas lub KBC. W najbliższych dniach sprawa może stać się jednym z najgorętszych tematów obrad kernu.