Uznanie Palestyny przez Belgię – Prévot chce sprawdzić na miejscu wycofanie Hamasu, koalicja nadal podzielona
Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) chce, aby na miejscu zweryfikowano, czy Hamas rzeczywiście wycofuje się ze sprawowania władzy w Strefie Gazy. Chodzi o potwierdzenie, że...
Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) chce, aby na miejscu zweryfikowano, czy Hamas rzeczywiście wycofuje się ze sprawowania władzy w Strefie Gazy. Chodzi o potwierdzenie, że organizacja przechodzi od deklaracji do działania, tak aby żadna partia nie mogła powoływać się na ten warunek i blokować uznania Palestyny. Jak informuje agencja Belga, mimo wcześniejszego porozumienia czwartkowa debata w Izbie Reprezentantów pokazała, że większość rządowa pozostaje w tej sprawie podzielona.
Spis treści
Oba warunki spełnione, ale koalicja nadal podzielona
Około roku temu wewnątrz koalicji nasiliła się presja na uznanie Palestyny oraz zaostrzenie działań wobec Izraela w związku z bombardowaniami Strefy Gazy. Rząd federalny ustalił wówczas, że Belgia uzna Palestynę, jeśli uwolnieni zostaną wszyscy izraelscy zakładnicy, a Hamas zniknie z palestyńskich struktur władzy. Organizacja zapowiedziała realizację tego drugiego warunku na początku tego tygodnia, co oznacza, że oba ustalone wcześniej wymogi zostały spełnione.
Partie koalicyjne CD&V i Vooruit domagały się w tym tygodniu, aby uznanie Palestyny rzeczywiście nastąpiło. Podczas czwartkowej godziny pytań w Izbie Reprezentantów ponowiły ten apel, uzyskując wsparcie kilku ugrupowań opozycyjnych. Wiadomo natomiast, że należące do koalicji N-VA i MR nie popierają tego kroku. Żadna z tych partii nie zabrała głosu podczas debaty.
Prévot: uznanie już nastąpiło
Zdaniem ministra Prévota premier Bart De Wever (N-VA) ogłosił polityczne i dyplomatyczne uznanie Palestyny już we wrześniu ubiegłego roku w Nowym Jorku. – W oczach całego świata uznanie ze strony Belgii jest faktem – stwierdził Prévot. – Na arenie międzynarodowej nie jest to już przedmiotem debaty. Jak dodał, dekret królewski, który ma formalnie wprowadzić uznanie w życie, pozostaje przede wszystkim kwestią wewnętrzną Belgii.
Po zapowiedzi Hamasu dotyczącej wycofania się z władz minister polecił swojej administracji przygotowanie dokumentacji niezbędnej do zatwierdzenia dekretu. Aby jednak upewnić się, że wycofanie rzeczywiście nastąpiło, zamierza w krótkim czasie wysłać na miejsce dyplomatów, którzy ocenią sytuację.
Jeśli informacje o wycofaniu Hamasu zostaną potwierdzone, minister będzie mógł – jak zapowiedział – przedstawić dekret z pełnym przekonaniem i bez zbędnej zwłoki. – Oczekuję, że w tym momencie każda partia koalicyjna z honorem dotrzyma zawartego przez nas porozumienia politycznego – podkreślił.
Sporne powiązanie z rozliczaniem czasu pracy
Prévot potwierdził również, że gotowy do zatwierdzenia jest zakaz importu z nielegalnie okupowanych przez Izrael terytoriów palestyńskich. Jak jednak zaznaczył, nad czym ubolewa, sprawa ta została politycznie powiązana z zupełnie inną kwestią – annualizacją czasu pracy, czyli jego rozliczaniem w skali całego roku.
- Skandaliczne powiązanie – mówił Jean-Marie Dedecker, nagrodzony brawami z ław Les Engagés, Vooruit i CD&V. – Będziemy waszym partnerem – zadeklarował Achraf El Yakhloufi (Vooruit). – Nie ma już czasu na wymówki. Nadszedł moment na rzetelne i lojalne wykonanie ustaleń.
Przeciwko łączeniu obu kwestii opowiedziała się również Els Van Hoof (CD&V). Powołując się na deklarację Hamasu, argumentowała, że inne państwa nie uznały za konieczne sprawdzania sytuacji na miejscu, a cała sprawa powinna zostać zakończona jeszcze przed wakacjami.
- Jak bolesne może być to wszystko? Minister prosi o dotrzymanie ustaleń, a partie rządzące niemal muszą go błagać – komentowała Meyrem Almaci (Groen). – Koledzy z N-VA i MR, wiem, że nie jesteście ludźmi bez serca. Waszego sabotowania i przeciągania tej sprawy nie da się jednak dłużej wyjaśnić.
Sceptyczne stanowisko nadal zajmuje przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez. – Palestyna? Belgijski rząd ma znacznie większe problemy – skwitował w programie Terzake. Polityk nie przywiązuje również dużej wagi do deklaracji Hamasu i przekonuje, że należy zaczekać, aż w Strefie Gazy powstanie nowy rząd.
Minister Prévot ubolewa nad cyniczną grą prowadzoną wewnątrz koalicji. – Jedyny partner, który stworzył to powiązanie, musi zmienić zdanie – stwierdził, wyraźnie wskazując na MR.