Zgoda na fuzję grup Rossel i IPM – powstanie niemal monopolista na francuskojęzycznym rynku prasy codziennej
Belgijski urząd ochrony konkurencji wyraził warunkową zgodę na połączenie grup medialnych Rossel i IPM. Nowy podmiot uzyska niemal monopol na francuskojęzycznym rynku prasy codziennej. O sprawie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijski urząd ochrony konkurencji wyraził warunkową zgodę na połączenie grup medialnych Rossel i IPM. Nowy podmiot uzyska niemal monopol na francuskojęzycznym rynku prasy codziennej. O sprawie informuje dziennik L’Echo. Bernard Marchant, prezes Rossel, oraz François le Hodey, prezes IPM, przypieczętowali zbliżenie swoich grup dokładnie rok temu.
Projekt fuzji dwóch największych francuskojęzycznych grup prasowych przeszedł w piątek decydujący etap. Chodzi o Rossel, właściciela m.in. Le Soir, Sudinfo, 50 procent udziałów w Mediafin, wydawcy L’Echo, oraz 50 procent RTL Belgium, a także o IPM, do którego należą m.in. La DH, La Libre, L’Avenir i Moustique.
Belgijski urząd ochrony konkurencji (ABC) zezwolił grupie Rossel na przejęcie działalności prasowej IPM „pod warunkiem dotrzymania zobowiązań mających na celu w szczególności zachowanie jakości i różnorodności francuskojęzycznej prasy codziennej”. Operacyjne zbliżenie obu grup przedstawiano jako jedyny sposób na utrzymanie zróżnicowanego krajobrazu medialnego wobec ekspansji międzynarodowych platform.
Fuzja przez przejęcie
Urząd ochrony konkurencji przychylił się tym samym do pozytywnej opinii wydanej w ubiegłym tygodniu przez jego audytoriat. Chodzi o fuzję przez przejęcie połączoną z wymianą akcji. Maja, holding rodziny le Hodey i akcjonariusz IPM, przekazuje Rossel – kontrolowanemu przez rodziny Hurbain, Marchant i Defourt – 100 procent działalności prasowej IPM w zamian za 8 do 10 procent kapitału tej grupy. Operacja nie obejmuje działalności audiowizualnej IPM, czyli LN 24 i Fun Radio, ani działalności pobocznej, takiej jak podróże premium.
To przełom dla całego sektora. W wyniku transakcji powstanie grupa, która będzie miała niemal monopol – 94 procent – na francuskojęzycznym rynku prasy codziennej i periodycznej w Belgii. Będzie to miało znaczenie dla całej branży medialnej, także ze względu na liczne powiązania między prasą a mediami audiowizualnymi.
Operacja ostatniej szansy
Gdy zbliżenie oficjalnie ogłaszano rok temu, przedstawiano je jako jedyny sposób na zachowanie zróżnicowanego krajobrazu medialnego wobec ekspansji międzynarodowych platform, które przejmują zarówno odbiorców, jak i przychody reklamowe. W tym kontekście obie grupy przekonują, że konkurencję należy oceniać szerzej niż tylko przez pryzmat belgijskiego rynku francuskojęzycznego.
Fuzja budzi jednak wiele pytań o gwarancje pluralizmu i różnorodności źródeł informacji. Oczekiwane są zapewnienia dotyczące zatrudnienia, warunków pracy oraz redakcyjnego i fizycznego rozdzielenia poszczególnych tytułów. W grę wchodzi także ustanowienie niezależnego pełnomocnika, który kontrolowałby warunki pluralizmu i podlegałby stowarzyszeniu ds. samoregulacji etyki dziennikarskiej (AADJ).
Faktyczne wdrożenie decyzji nie jest jednak przewidziane wcześniej niż jesienią.