Ostatni kurs autobusu na targ w Tienen – oszczędności De Lijn uderzają w starszych mieszkańców
Odwiedzający wtorkowy targ w Tienen mogli wczoraj po raz ostatni skorzystać z cotygodniowego autobusu targowego. Połączenie dowoziło pasażerów z centrów okolicznych wsi do centrum miasta, ale nie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Odwiedzający wtorkowy targ w Tienen mogli wczoraj po raz ostatni skorzystać z cotygodniowego autobusu targowego. Połączenie dowoziło pasażerów z centrów okolicznych wsi do centrum miasta, ale nie przetrwało cięć wprowadzonych przez flamandzkiego przewoźnika De Lijn. Decyzja wywołała duże rozczarowanie wśród wielu stałych pasażerów, w większości osób starszych, dla których autobus był często jedynym sposobem, by dotrzeć na zakupy.
Spis treści
Setki linii objętych zmianami
W całej Flandrii początek wakacji letnich oznacza duże zmiany w sieci transportu publicznego. To efekt narzuconej operacji oszczędnościowej o wartości 35,5 miliona euro. Łącznie zmiany obejmują ponad 230 linii autobusowych, a kolejnych 40 zostaje ostatecznie zlikwidowanych.
Dla wtorkowego targu w Tienen skutki są szczególnie odczuwalne. Zniknie osiem autobusów targowych, które od 2024 r. raz w tygodniu zapewniały bezpośrednie połączenie między Grote Markt a centrami okolicznych miejscowości.
Osoby, które chcą dojechać do centrum komunikacją publiczną, mogą teraz korzystać z przystanków położonych w promieniu kilkuset metrów – przy Atheneum, Astridvest czy Waalbergstraat. Półtorakilometrową drogę na dworzec trzeba jednak pokonać pieszo.
„Kto zrobi coś takiego z ciężkimi zakupami”
Dla wielu stałych pasażerów to poważna trudność. 74-letnia Magda, spotkana przy stoisku z drobiem, przyznaje, że sama nie jest zależna od transportu publicznego, by dotrzeć na cotygodniowy targ. Zna jednak wielu rówieśników, którzy liczyli właśnie na ten autobus. Jej zdaniem likwidacja połączenia spycha takie osoby w izolację. Sama zapowiada, że będzie przychodzić tak długo, jak pozwoli jej zdrowie – choć nie wie, jak długo to potrwa.
Z podobnym problemem mierzy się 86-letnia mieszkanka, która wczoraj po raz ostatni skorzystała z autobusu linii 632 z Goetsenhoven. Od przyszłego tygodnia będzie musiała korzystać z usług walońskiego przewoźnika TEC, a dojście do najbliższego przystanku zajmuje jej około ośmiu minut. Jak mówi, mieszkańcy nie mogą przez tę sprawę spać. Gdyby to od niej zależało, taki autobus targowy kursowałby codziennie.
Skutki oszczędności widać w całej sieci
Cięcia odczuwalne są jednak nie tylko przy samym targu. Rita, Daniela i Marie-Louise od lat korzystały z linii 60, która woziła je z placu Sint-Gillisplein w Kumtich do centrum miasta. Od dziś kobiety muszą wsiadać przy ruchliwej Leuvensesteenweg – podobnie jak mieszkańcy pobliskiego domu opieki. Ich zdaniem mechanizm jest prosty: jeśli ludzie nie będą w stanie dotrzeć do miasta, przestaną przyjeżdżać.
Dla wielu sprzedawców z targu zniknięcie autobusów oznacza także realny cios finansowy. Większość klientów stanowią osoby w podeszłym wieku. 73-letnia Godelieve, która od lat prowadzi stoisko ze sztucznymi kwiatami, zauważa, że jej klienci nie są w stanie dźwigać zakupów aż na dworzec, a zapłacenie 20 euro za parking dla wielu z nich również nie wchodzi w grę. Jej zdaniem ludzie po prostu przestaną przychodzić.
Targ to dla nich coś więcej niż zakupy
Dla Rity, Danieli i Marie-Louise zmieniony plan transportu nie oznacza jednak końca cotygodniowych wizyt na targu. Kontakt towarzyski jest dla nich zbyt ważny – same żartują, że tworzą coś w rodzaju klubu. Wczoraj raz jeszcze serdecznie podziękowały kierowcy. Tego dnia kupiły kwiaty – na wieniec pogrzebowy.