Belgia ma narzędzia, by lepiej chronić dzieci przed bakteryjnym zapaleniem opon mózgowych – eksperci apelują o szersze szczepienia
Belgia dysponuje dziś wiedzą naukową, narzędziami profilaktycznymi i zaleceniami, które pozwoliłyby skuteczniej chronić dzieci przed bakteryjnym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Mimo to część...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgia dysponuje dziś wiedzą naukową, narzędziami profilaktycznymi i zaleceniami, które pozwoliłyby skuteczniej chronić dzieci przed bakteryjnym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Mimo to część kluczowych rozwiązań rekomendowanych przez Wysoką Radę Zdrowia (CSS) już od 2019 r. nadal nie została wdrożona. W sytuacji, gdy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stawia sobie za cel zmniejszenie do 2030 r. liczby zachorowań o połowę, ograniczenie liczby zgonów o 70 procent, wyeliminowanie epidemii oraz redukcję powikłań u osób, które przeżyły chorobę, a wiele państw europejskich rozszerza programy szczepień, Belgia ma zarówno możliwość, jak i odpowiedzialność, by zrobić więcej.
Spis treści
Rzadka choroba o dramatycznych skutkach
Bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych pozostaje chorobą rzadką, ale jego konsekwencje mogą być dramatyczne. Schorzenie potrafi rozwijać się bardzo szybko, czasem w mniej niż 24 godziny. Pomimo dostępnego leczenia od 10 do 15 procent pacjentów nadal umiera, a u 20 do 40 procent osób, które przeżyły, występują poważne i trwałe następstwa: uszkodzenia mózgu prowadzące do zaburzeń poznawczych, utrata słuchu albo amputacja jednej lub kilku kończyn.
Dane z ostatnich lat
W Belgii, poza okresem noworodkowym, głównymi czynnikami zakaźnymi odpowiedzialnymi za bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych są pneumokoki i meningokoki. W 2024 r. u 134 dzieci poniżej 2. roku życia rozwinęła się inwazyjna choroba pneumokokowa, w tym w 19 przypadkach było to zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. W tej grupie wiekowej odnotowano dwa zgony. W tym samym roku zarejestrowano 77 inwazyjnych zakażeń meningokokowych, w tym dwa zgony wśród niemowląt poniżej 1. roku życia.
Dane laboratorium referencyjnego KU Leuven za 2025 r. wskazują na wyraźny, wynoszący 25,3 procent wzrost liczby przypadków pneumokokowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych we wszystkich grupach wiekowych, przy czym wzrost ten szczególnie dotyczy małych dzieci. Dane z 2025 r. pokazują również, że 13-walentna szczepionka przeciw pneumokokom, stosowana bezpłatnie w ramach programu szczepień, obejmuje już tylko 6,3 procent przypadków inwazyjnych chorób pneumokokowych. Dla porównania teoretyczny zakres ochrony szczepionki 20-walentnej, rekomendowanej przez Wysoką Radę Zdrowia od kwietnia 2025 r., wynosi 56,7 procent.
Zalecenia, które wciąż nie weszły w życie
Autorzy apelu podkreślają, że choć w skali kraju liczby te mogą wydawać się ograniczone, za każdym przypadkiem stoją czasem nieodwracalne konsekwencje dla pacjentów i ich rodzin. Rzadkie występowanie choroby nie zwalnia z obowiązku działania, gdy dostępne są skuteczne narzędzia profilaktyki. Od ponad trzydziestu lat szczepienia pozwalają radykalnie zmniejszać częstość występowania najważniejszych postaci zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.
W ostatnich latach Wysoka Rada Zdrowia opublikowała kilka opinii mających wzmocnić profilaktykę bakteryjnych zapaleń opon mózgowo-rdzeniowych. Mimo to szczepionka przeciw meningokokom (ACWY) dla nastolatków, zalecana w opinii CSS z 2019 r., nadal nie została włączona do programu. Nie zastąpiono też 13-walentnej szczepionki przeciw pneumokokom preparatem 20-walentnym, rekomendowanym przez Radę od kwietnia 2025 r. Osoby z grup wysokiego ryzyka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych nie mają prawa do żadnej refundacji szczepień. Refundacja nie obejmuje także dzieci z grup wiekowych narażonych na zakażenie meningokokiem typu B – poniżej 5. roku życia oraz nastolatków.
Kwestia równości w dostępie do profilaktyki
Eksperci zwracają uwagę, że postęp naukowy i jego praktyczne przełożenie na politykę zdrowotną nie zawsze następują w tym samym tempie, co rodzi zasadnicze pytanie o równość. Obecnie rodzice, którzy chcą zapewnić dzieciom możliwie najszerszą ochronę przed niektórymi zakażeniami inwazyjnymi, często muszą sami ponosić wysokie koszty. W przypadku niemowlęcia mogą one przekroczyć 500 euro, a w przypadku nastolatka 160 euro.
Taka sytuacja prowadzi do nierówności, ponieważ dostęp do profilaktyki nadal zbyt często zależy od możliwości finansowych rodzin. Autorzy apelu podkreślają, że ochrona przed potencjalnie śmiertelną chorobą nie powinna być uzależniona od dochodu, miejsca zamieszkania ani zdolności rodziców do pokrywania dodatkowych wydatków. Jedną z podstawowych zasad belgijskiego systemu zdrowia jest bowiem zapewnienie wszystkim takich samych szans w obliczu choroby.
Szerzej problem ten pokazuje, że profilaktyka wciąż zajmuje w belgijskim systemie zbyt mało miejsca. Belgia przeznacza na nią mniej niż 2 procent wydatków na zdrowie, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi około 3 procent, a zalecenie WHO to 5 procent.
Profilaktyka jako wybór społeczny
Zdaniem autorów inwestowanie w profilaktykę nie jest jedynie decyzją medyczną, ale także wyborem społecznym. Każde uniknięte ciężkie zakażenie oznacza mniej cierpienia pacjentów i ich rodzin, a zarazem ograniczenie kosztów ludzkich, społecznych i ekonomicznych związanych z hospitalizacją, poważnymi powikłaniami oraz długoterminową opieką. W przypadku zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i ciężkich zakażeń pneumokokowych koszty te mogą być szczególnie wysokie, ponieważ wymagają intensywnego leczenia i wielodyscyplinarnego monitorowania, które po wystąpieniu powikłań może trwać latami.
Cel wyznaczony przez WHO na 2030 r. autorzy określają jako ambitny, ale możliwy do osiągnięcia. Chodzi o znaczące ograniczenie liczby zgonów i powikłań związanych z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Aby to osiągnąć, konieczne będzie zwiększenie wyszczepialności, poprawa informacji, wsparcie rodzin oraz dalsze prowadzenie nadzoru epidemiologicznego.
Jak konkludują autorzy apelu, Belgia ma kompetencje naukowe, medyczne i instytucjonalne potrzebne, by sprostać temu wyzwaniu. Eksperci przedstawili zalecenia, dane są znane, a rozwiązania istnieją. Teraz od decydentów zależy, czy uznają profilaktykę za priorytet odpowiadający skali problemu.