Nowe unijne kontrole graniczne wydłużają kolejki na Brussels Airport – setki pasażerów spóźniły się na loty
Zaostrzone unijne kontrole tożsamości sprawiają, że tego lata czas oczekiwania podróżnych spoza Europy na Brussels Airport i innych europejskich lotniskach wydłużył się dwukrotnie. W rezultacie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Zaostrzone unijne kontrole tożsamości sprawiają, że tego lata czas oczekiwania podróżnych spoza Europy na Brussels Airport i innych europejskich lotniskach wydłużył się dwukrotnie. W rezultacie kilkaset osób nie zdążyło na swoje samoloty. Na brukselskim lotnisku średni czas oczekiwania w godzinach największego ruchu, na przykład podczas porannego szczytu, przekracza obecnie dwie godziny, podczas gdy rok temu wynosił nieco ponad godzinę.
Spis treści
„Przy odlotach czas oczekiwania sięga obecnie około godziny, a w ubiegłym roku ta wartość również była niższa” – powiedział dziennikowi De Morgen rzecznik Brussels Airport Quentin Mertens.
Kolejki są na tyle długie, że od czasu wprowadzenia nowego europejskiego systemu cyfrowej rejestracji granicznej Entry/Exit System (EES) na swoje loty spóźniło się już „kilkuset pasażerów”.
Odciski palców i skan twarzy zamiast stempla
System EES wymaga od podróżnych przekazania znacznie większej ilości danych niż wcześniej, gdy kontrola sprowadzała się do porównania zdjęcia i przystawienia stempla w paszporcie. Obecnie pobierane są dane biometryczne, takie jak odciski palców i skan twarzy, a także informacje z paszportu oraz dane dotyczące podróży, w tym daty i miejsca wjazdu oraz wyjazdu.
System został wprowadzony pod koniec ubiegłego roku, a od kwietnia działa w pełnym zakresie. Skargi dotyczące długiego czasu oczekiwania pojawiały się jednak już od początku jego funkcjonowania.
Linie lotnicze zaapelowały nawet do Unii Europejskiej o czasowe wyłączenie systemu na okres letni. Ostrzegały, że największym europejskim portom lotniczym grozi całkowity paraliż z powodu nowych kontroli.
Cel systemu i baza danych o podróżnych
Zadaniem EES jest dokładniejsze monitorowanie, kto wjeżdża do 29 państw strefy Schengen i kto je opuszcza. Chodzi o kraje członkowskie Unii Europejskiej z wyjątkiem Cypru i Irlandii, a także Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Szwajcarię.
Obecnie podczas przekraczania granic trudno jest sprawdzić, czy podróżny nie przekroczył terminu ważności wizy lub dozwolonego okresu pobytu na terytorium Unii. Nowy europejski system tworzy przy tym rozbudowaną bazę danych o podróżnych, w pewnym stopniu wzorowaną na amerykańskim systemie ESTA (Electronic System for Travel Authorization).
Woda, ciastka i dodatkowe stanowiska kontroli
Długie kolejki wywołują dużą frustrację wśród podróżnych. „Doskonale to rozumiemy. Dlatego robimy wszystko, co możliwe, aby zadbać o pasażerów czekających w kolejce, na przykład rozdając wodę i ciastka” – stwierdził Mertens.
Oprócz funkcjonariuszy policji lotniczej do obsługi kontroli kierowani są także pracownicy innych służb policji federalnej oraz 16 funkcjonariuszy Frontexu.
Brussels Airport uruchomił również dwa dodatkowe punkty kontroli oraz 60 stanowisk wstępnej rejestracji, na których podróżni mogą wcześniej wprowadzić swoje dane. W godzinach największego ruchu rejestrowanie odcisków palców jest zawieszane, aby skrócić czas oczekiwania.
Belgia wspólnie z innymi krajami europejskimi zwróciła się do Komisji Europejskiej o możliwość utrzymania tego rozwiązania w okresach wzmożonego ruchu także po zakończeniu sezonu letniego.
Jak podał w tym tygodniu brytyjski dziennik gospodarczy Financial Times, czas oczekiwania podwoił się również na dwóch największych europejskich lotniskach – Schiphol w Holandii oraz we Frankfurcie w Niemczech.