Sąd w Gandawie skazał podologa za gwałt na dwóch pacjentkach – 3 lata więzienia w zawieszeniu
Sąd w Gandawie uznał podologa, czyli specjalistę zajmującego się leczeniem schorzeń stóp, za winnego zgwałcenia dwóch pacjentek i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Podczas...
Sąd w Gandawie uznał podologa, czyli specjalistę zajmującego się leczeniem schorzeń stóp, za winnego zgwałcenia dwóch pacjentek i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Podczas wizyt dotyczących pęcherzy na stopach oraz bólu kolan mężczyzna dotykał intymnych okolic ciała kobiet. Jak stwierdził sąd, nie istniały ku temu żadne wskazania medyczne. O sprawie informują publiczny nadawca VRT oraz agencja Belga.
Spis treści
Dwie pacjentki, ten sam schemat
Pierwsza kobieta zgłosiła sprawę policji w 2023 r. Zeznała, że podczas badania podolog w pewnym momencie wsunął palce pod jej bieliznę i między wargi sromowe.
Kilka miesięcy później do organów ścigania zgłosiła się kolejna kobieta, która również oskarżyła tego samego specjalistę o gwałt. Jak ustalił sąd, jej zeznania wskazywały, że w czasie badania mężczyzna dotykał ją palcami w okolicy warg sromowych. Gdy zapytała, czy takie postępowanie jest normalne, miał odpowiedzieć twierdząco.
W trakcie przesłuchania oskarżony przekonywał, że przy tym konkretnym rodzaju badania kontakt ze strefami intymnymi jest możliwy, ale – jak zapewniał – nigdy nie ma charakteru seksualnego.
Biegły ocenił sposób badania
Prokuratura powołała biegłego, którego zadaniem było ustalenie, czy zastosowana metoda badania mogła być w tych okolicznościach uznana za normalną i typową. Oskarżony wyjaśniał, że chciał sprawdzić, czy źródłem dolegliwości obu pacjentek nie była niestabilność miednicy.
W tym celu badał między innymi dolny odcinek kręgosłupa, staw biodrowy oraz spojenie łonowe. Według biegłego, przy odpowiednich wskazaniach takie działanie może w niektórych przypadkach być medycznie uzasadnione. W odniesieniu do obu kobiet nie było jednak żadnych podstaw do przeprowadzania badania klinicznego w okolicach intymnych.
Pacjentki nie zostały uprzedzone
Jedna z kobiet zgłosiła się do gabinetu z powodu pęcherzy na stopach, druga skarżyła się na ból kolan. Sąd podkreślił, że oskarżony nie uprzedził ich wcześniej o czynnościach, które zamierzał wykonać, w tym o dotykaniu palcami w okolicy warg sromowych.
Od profesjonalnego podologa można natomiast oczekiwać takiego wyjaśnienia. Dodatkowo sam oskarżony, prowadząc zajęcia w wyższej szkole, mówił studentom, że podczas badania klinicznego pacjenta może dojść do kontaktu z jego narządami płciowymi.
Reakcja dopiero w trakcie czynu
W ocenie sądu wykazano więc, że oskarżony, działając jako podolog, zgwałcił dwie pacjentki. Dopiero w trakcie wykonywanych czynności poprosił obie kobiety, aby sygnalizowały, gdyby poczuły się niekomfortowo. W tamtym momencie gwałt, rozumiany jako penetracja, już jednak trwał i został dokonany.
Sąd uznał za nieistotny argument oskarżonego, że nie spotkał się z żadną reakcją pacjentek. Bez znaczenia było również jego twierdzenie, że czynności nie miały podtekstu seksualnego. Z zeznań pokrzywdzonych wynikało bowiem, że same odebrały je jako działania o charakterze seksualnym.
Wyrok i możliwa apelacja
Mężczyzna został skazany na minimalną karę 3 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Na 10 lat pozbawiono go praw obywatelskich, a jednej z pokrzywdzonych ma wypłacić tymczasowe odszkodowanie w wysokości 5 000 euro. Rzeczywistą wysokość szkody określi biegły. Oskarżony może jeszcze odwołać się od wyroku.