Flexi-job w opiece zdrowotnej od lipca – PS ostrzega przed ryzykiem dla pacjentów i finansów ubezpieczeń społecznych
Od 1 lipca flexi-job będzie dostępny we wszystkich sektorach prywatnych i publicznych w Belgii. Dotychczas ta forma dodatkowego zatrudnienia była ograniczona do wybranych branż, między innymi...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od 1 lipca flexi-job będzie dostępny we wszystkich sektorach prywatnych i publicznych w Belgii. Dotychczas ta forma dodatkowego zatrudnienia była ograniczona do wybranych branż, między innymi gastronomii, hotelarstwa oraz handlu. Po wejściu w życie nowych przepisów skorzystać z niej będą mogli także pracownicy ochrony zdrowia, pod warunkiem posiadania wymaganych kwalifikacji. Zmiana budzi jednak poważne zastrzeżenia części polityków, którzy obawiają się jej wpływu na jakość opieki oraz stabilność zatrudnienia.
Spis treści
Przewodnicząca grupy PS w parlamencie Walonii Christie Morreale, z wykształcenia także specjalistka w zakresie innowacyjnego zarządzania sieciami opieki, ocenia tę decyzję jako bardzo niepokojącą. Jej zdaniem otwarcie sektora na pracę tymczasową i flexi-job może doprowadzić do destabilizacji struktury zatrudnienia w placówkach szpitalnych.
Utrzymać jakość i doświadczenie
Była walońska minister zdrowia idzie w swojej ocenie jeszcze dalej. Ostrzega, że takie rozwiązanie zwiększy ryzyko zdarzeń w miejscach świadczenia opieki, a na poziomie zarządzania zespołami osłabi ich wzajemne uzupełnianie się. Przypomina, że opieka nad pacjentem w najlepszych warunkach jakości i fachowości wymaga w tym sektorze sprawdzonych oraz utrwalonych praktyk zawodowych. „Nie można z dnia na dzień przejść z oddziału kardiologii na oddział geriatrii” – podkreśla Christie Morreale.
Jej zdaniem konieczne jest działanie, zanim dojdzie do katastrofy. „Trzeba ochronić ten sektor, by zapobiec wzrostowi liczby błędów medycznych. To niedobre ani dla pacjenta, ani dla lekarzy, ani dla pracowników zespołów” – mówi polityczka.
Kto sfinansuje ubezpieczenia społeczne
W szerszej perspektywie Christie Morreale przekonuje, że nowe przepisy, stosowane na wszystkich poziomach opieki zdrowotnej, doprowadzą do fragmentacji rynku pracy oraz osłabienia stabilności zatrudnienia.
Nie kryje też obaw o długofalowe finansowanie ubezpieczeń społecznych, kluczowe dla sektora ochrony zdrowia. Pyta, czy taka forma tworzenia miejsc pracy i tak daleko idąca elastyczność rzeczywiście przełożą się na wpływy zasilające system zabezpieczenia społecznego, gospodarkę wewnętrzną oraz cały model aktywnego państwa socjalnego. Jak ostrzega, w przeciwnym razie zabraknie środków na pokrycie cen leków, kosztów opieki zdrowotnej czy wypłat emerytur.
Jeden czy kilku pracodawców
Christie Morreale zwraca również uwagę na możliwe nadużycia w niektórych szpitalach i domach opieki. Pyta, czy osoba zatrudniona na cztery piąte etatu w jednej placówce będzie mogła pracować u tego samego pracodawcy w innym miejscu w formule flexi-job. Taką sytuację uznaje za szczególnie groźną i wzywa do wstrzymania całego mechanizmu, tym bardziej że – jak przekonuje – w średniej i długiej perspektywie prowadzi on do drenażu systemu ubezpieczeń społecznych.
Część szpitali i domów opieki już wcześniej wyrażała duże zainteresowanie nowym rozwiązaniem, widząc w nim sposób na zaradzenie niedoborom kadrowym.