Związki zawodowe protestują na Uniwersytecie w Antwerpii przeciwko milionowym oszczędnościom – “Zero transparentności”
Związki zawodowe ACV i ACOD zorganizowały we wtorek protest przeciwko planowanym cięciom na Uniwersytecie w Antwerpii (UAntwerpen). Uczelnia musi działać przy znacznie niższych dotacjach, mimo że jej...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Związki zawodowe ACV i ACOD zorganizowały we wtorek protest przeciwko planowanym cięciom na Uniwersytecie w Antwerpii (UAntwerpen). Uczelnia musi działać przy znacznie niższych dotacjach, mimo że jej koszty stale rosną. W efekcie do 2030 r. konieczne będzie znalezienie 14 milionów euro oszczędności. Przedstawiciele związków twierdzą jednak, że wciąż brakuje jasnych informacji o tym, czego dokładnie mają dotyczyć planowane ograniczenia. – Nie ma żadnej przejrzystości co do tego, na czym będzie się oszczędzać – mówi Ilse Remy z ACV.
Spis treści
Skutki decyzji rządu Flandrii
Zapowiedź oszczędności na Uniwersytecie w Antwerpii nie była zaskoczeniem. Już wcześniej informowano, że rząd Flandrii będzie co roku obniżać podstawowe finansowanie wszystkich flamandzkich uniwersytetów i szkół wyższych o 46,3 miliona euro. Decyzja ta bezpośrednio wpływa również na sytuację antwerpskiej uczelni.
Wiadomo było także, że do 2030 r. uniwersytet będzie musiał ograniczyć wydatki o 14 milionów euro. Nadal nie jest jednak jasne, jak konkretnie mają wyglądać te cięcia. Rada zarządzająca uczelni zbiera się właśnie, aby zatwierdzić propozycję pakietu oszczędnościowego.
Związkowcy domagają się udziału w decyzjach
Właśnie dlatego socjalistyczny związek ACOD oraz chrześcijański ACV zorganizowały po południu protest na kampusie miejskim. Jak podkreśla Ilse Remy z ACV, w sprawie planowanych oszczędności brakuje realnej przejrzystości. Związkowcy chcą mieć faktyczny wpływ na podejmowane decyzje, zarówno w imieniu pracowników, jak i studentów.
Przedstawicielka ACV zwraca uwagę, że przez wiele lat zbyt mało inwestowano w budynki uniwersyteckie, a teraz nagle pojawiła się potrzeba znalezienia środków na ich utrzymanie. Jej zdaniem oznacza to, że oszczędności uderzą przede wszystkim w personel, choć nadal nie wiadomo, jak dużych nakładów będą wymagały same nieruchomości.
Obawy o zniknięcie kierunków magisterskich
Podobne stanowisko zajmuje Gert Nuyts z ACOD. Zwraca on uwagę, że obciążenie pracą jest już obecnie wysokie, dlatego dodatkowe cięcia nie spotykają się z akceptacją. Według niego część kierunków magisterskich zostanie zlikwidowana, co poważnie odbije się na studentach.
Jak zaznacza, jeżeli student będzie musiał przenieść się do innego miasta, aby kontynuować naukę, może pojawić się konieczność wynajęcia pokoju. Dla osób, których na to nie stać, będzie to w praktyce oznaczać utratę dostępu do danego kierunku magisterskiego.
Uczelnia odpiera zarzuty
Władze uniwersytetu utrzymują, że pracownicy zostali poinformowani o planowanych oszczędnościach. Jak twierdzi Peter De Meyer, rzecznik UAntwerpen, proces trwa już od kilku miesięcy, a przedstawione obecnie propozycje cięć nie zostały przygotowane wyłącznie przez rektora i prorektorów.
Rzecznik dodaje, że w prace zaangażowani byli wszyscy kierownicy departamentów, dyrektorzy wydziałów oraz dziekani. Zwraca przy tym uwagę, że uczelnia zatrudnia 7 500 osób, dlatego indywidualne wysłuchanie każdego pracownika jest niemożliwe. Studenci mogli natomiast przekazywać swoje uwagi za pośrednictwem swoich przedstawicieli w radzie zarządzającej.
Związki zawodowe zarzucają również uczelni, że zbyt słabo sprzeciwiała się planom oszczędnościowym władz flamandzkich i federalnych. W odpowiedzi De Meyer przyznaje, że uniwersytet być może nie organizował strajków, ale jego zdaniem skuteczniejsze są rozmowy prowadzone za kulisami.