Groen domaga się większej liczby publicznych kąpielisk – “Każdy ma prawo do ochłody”
W związku z gwałtownie rosnącymi temperaturami opozycyjna partia Groen apeluje o pilne utworzenie większej liczby ogólnodostępnych miejsc do kąpieli. Ugrupowanie zwraca się do flamandzkiej minister...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W związku z gwałtownie rosnącymi temperaturami opozycyjna partia Groen apeluje o pilne utworzenie większej liczby ogólnodostępnych miejsc do kąpieli. Ugrupowanie zwraca się do flamandzkiej minister dróg wodnych Annick De Ridder (N-VA), aby natychmiast otworzyła dla wszystkich istniejące strefy kąpielowe, które dziś często są płatne albo dostępne wyłącznie dla klubów sportowych. Groen domaga się także szybkiego wyznaczenia nowych miejsc do pływania w kanałach i ciekach wodnych.
Spis treści
Przewodniczący Groen Aimen Horch ostrzega, że już ubiegły tydzień był wyjątkowo upalny, a obecny może przejść do historii jako najgorętszy w kraju. Jego zdaniem nadszedł moment, by zapewnić mieszkańcom dodatkowe możliwości ochłody. Partia chce, aby minister De Ridder w trybie pilnym wskazała strefy kąpielowe we flamandzkich kanałach i ciekach wodnych, gdzie można byłoby schłodzić się na świeżym powietrzu.
Obecne przepisy dotyczące kąpieli
Obecnie kąpiel w otwartych wodach jest dozwolona wyłącznie w strefach wyznaczonych przez władze lokalne albo oficjalnie uznanych przez Flandrię. W żeglownych ciekach wodnych pływanie jest wszędzie zakazane i może skutkować karą. Niedozwolona pozostaje również dzika kąpiel w jeziorach i stawach, chyba że gmina wyraźnie wyrazi na to zgodę.
Horch wskazuje przy tym na przykłady z zagranicy. Przypomina, że w Paryżu część Sekwany udostępniono pływakom. Według niego Flandria mogłaby także wzorować się na Holandii, gdzie w większości miejsc pływanie jest po prostu dozwolone, a zakaz stanowi wyjątek.
Kwestia zdrowia publicznego
Przewodniczący Groen przekonuje, że przy tak ekstremalnych temperaturach możliwość orzeźwiającej kąpieli staje się kwestią zdrowia publicznego. Podkreśla, że nie chodzi o luksus, lecz o podstawową usługę, którą powinny zapewniać władze. Zwraca również uwagę, że takie rozwiązanie wiąże się z niewielkimi kosztami, a jednocześnie wyraźnie ułatwia przetrwanie fali upałów.
Zdaniem Horcha tworzenie nowych stref kąpielowych nie musi być skomplikowane. Twierdzi, że gdyby minister dróg wodnych zajęła się montażem drabinek lub pomostów, bezpieczna kąpiel byłaby możliwa w znacznie większej liczbie miejsc. Pytany o cieki wodne, po których poruszają się także łodzie, zapewnia, że również tam można skutecznie wprowadzić zasady bezpiecznego pływania – tak jak dzieje się to w Szwajcarii i Holandii, gdzie mieszkańcom okazuje się większe zaufanie.
Minister: bezpieczeństwo na pierwszym miejscu
Annick De Ridder przyznaje, że przy tak wyjątkowo upalnej pogodzie szybkie tworzenie kolejnych kąpielisk na świeżym powietrzu może wydawać się kuszące. Zastrzega jednak, że priorytetem zawsze musi być bezpieczeństwo. Minister podkreśla, że działania są podejmowane, ale najpierw konieczne jest przeprowadzenie analizy bezpieczeństwa.
De Ridder przypomina również, że rząd Flandrii przeznaczył 1,5 miliona euro na wsparcie władz lokalnych w tworzeniu nowych miejsc do kąpieli w otwartych wodach. Zdaniem Groen minister zbyt mocno przerzuca jednak odpowiedzialność za te kąpieliska na samorządy. Horch argumentuje, że jeśli władze lokalne nie uznają takiego miejsca za priorytet albo będą obawiały się odpowiedzialności prawnej, nic się nie wydarzy. Tymczasem – jak podkreśla – prawo do ochłody nie powinno zależeć od gminy, w której ktoś mieszka.
Minister odrzuca te zarzuty. Według niej współpraca z władzami lokalnymi jest kluczowa, ponieważ to właśnie one najlepiej znają swoje otoczenie.
Spór o liczbę nowych stref
Miesiąc temu flamandzki minister środowiska Jo Brouns (CD&V) ogłosił, że dziesięć nowych lokalizacji otrzymało status stref kąpieli w otwartych wodach. Horch twierdzi jednak, że faktycznie nowe były tylko trzy z nich. W pozostałych miejscach miasto lub gmina już wcześniej wyraziły zgodę na kąpiel, a dopiero teraz lokalizacje te zostały oficjalnie uznane przez Flandrię. Główną korzyścią z takiego uznania jest to, że od tej pory kontrolowana jest tam jakość wody.
De Ridder przekonuje, że odpowiednie kroki zostały już podjęte. Na jej wniosek De Vlaamse Waterweg wskazał 19 dodatkowych lokalizacji na żeglownych ciekach wodnych, które mogłyby zostać przekształcone w potencjalne strefy kąpielowe. Miejsca te nadal czekają jednak na analizę bezpieczeństwa.
Mimo to Groen uważa, że publicznych miejsc do kąpieli wciąż jest zdecydowanie za mało. Problemem pozostaje także to, że część stref jest płatna albo dostępna wyłącznie dla klubów pływackich i sportowych. Horch podkreśla, że wszystkie już istniejące strefy kąpielowe powinny zostać pilnie otwarte dla wszystkich. Jak zaznacza, w praktyce można byłoby zrobić to natychmiast i nie widzi żadnego powodu, aby dalej z tym zwlekać.