Kontrole domowe wobec cudzoziemców – policja nie chce “wypełniać luk” w ustawie
Policja domaga się jasnych przepisów dotyczących interwencji w prywatnych mieszkaniach wobec osób objętych nakazem opuszczenia terytorium kraju. Jak podaje agencja Belga, wdrożenie projektu ustawy o...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Policja domaga się jasnych przepisów dotyczących interwencji w prywatnych mieszkaniach wobec osób objętych nakazem opuszczenia terytorium kraju. Jak podaje agencja Belga, wdrożenie projektu ustawy o tak zwanych wizytach domowych może oznaczać dla funkcjonariuszy poważne trudności operacyjne. Tekst przygotowany przez minister azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt był we wtorek po południu przedmiotem prac komisji spraw wewnętrznych Izby Reprezentantów.
Projekt przewiduje, że Urząd ds. Cudzoziemców będzie mógł zwrócić się do policji o pomoc w zatrzymaniu w prywatnym mieszkaniu cudzoziemca, który odmawia wykonania nakazu opuszczenia terytorium kraju. Warunkiem miałaby być wcześniejsza zgoda sędziego śledczego. Podczas takiej interwencji policja mogłaby również zabezpieczać dokumenty.
Pytania bez odpowiedzi
Podczas przesłuchania Eric Garbar, szef służby zwalczania handlu ludźmi w federalnej policji sądowej, wskazał szereg kwestii, na które projekt jego zdaniem nie daje odpowiedzi. Pytał między innymi o metody poszukiwawcze, jakie należałoby stosować, aby sprawdzić obecność danej osoby w lokalu, a także o sposób postępowania w razie przypadkowego odkrycia narkotyków, broni lub innych przestępstw bądź wykroczeń.
Policja będzie musiała również wiedzieć, jak reagować, jeśli na miejscu zastanie inne osoby przebywające w kraju bez prawa pobytu, podczas gdy nakaz wydany przez sędziego dotyczyłby wyłącznie jednej, konkretnie wskazanej osoby. Doprecyzowania wymaga także kwestia ewentualnego sprzeciwu osób trzecich wobec wizyty domowej.
Projekt wydaje się pomyślany jako operacja administracyjna. Tymczasem przypadkowe odkrycie może przenieść ją na grunt karny. – Tę zmianę kierunku trzeba przewidzieć – ostrzegł Eric Garbar. Jego zdaniem funkcjonariusze nie mogą być zmuszani do szybkiego interpretowania obszarów prawnej niejasności.
Obawy także w obozie rządzącym
Wątpliwości te znalazły oddźwięk również wśród deputowanych większości. Xavier Dubois (Les Engagés) uznał, że konieczne jest udzielenie precyzyjnych odpowiedzi. Także Denis Ducarme (MR) przyznał, że potrzebne są wyjaśnienia, które zapewnią bezpieczeństwo prawne funkcjonariuszom odpowiedzialnym za stosowanie nowych przepisów.
Opozycja skrytykowała projekt jako zbyt nieprecyzyjny. Deputowany PS Khalil Aouasti ocenił, że tekst tworzy procedurę, w której zakres odpowiedzialności pozostaje niejasny. Przypomniał przy tym, że wejścia do prywatnego mieszkania nie można traktować tak samo jak zwykłej kontroli prowadzonej w przestrzeni publicznej.