Komisja śledcza w sprawie Foyer Anderlechtois wzywa Safouane’a Akremiego, bliskiego współpracownika Lotfiego Mostefy
Safouane Akremi, były prezes Brukselskiego Towarzystwa Mieszkaniowego (SLRB), został formalnie wezwany na środowe posiedzenie komisji śledczej badającej sprawę Foyer Anderlechtois. Nie ma jednak...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Safouane Akremi, były prezes Brukselskiego Towarzystwa Mieszkaniowego (SLRB), został formalnie wezwany na środowe posiedzenie komisji śledczej badającej sprawę Foyer Anderlechtois. Nie ma jednak pewności, czy pojawi się w parlamencie – podaje BRUZZ. Podobnie jak Lotfi Mostefa (PS), Akremi (Vooruit) miał być powiązany z przyznawaniem mieszkań socjalnych na Anderlechcie.
Na początku lutego Safouane Akremi (Vooruit) zrezygnował z funkcji prezesa SLRB. Radny gminny z Anderlechtu tłumaczył wówczas odejście “powodami osobistymi”. Reportaż “Pano” wyemitowany przez VRT, który ujawnił sposób działania Foyer Anderlechtois, pokazał jednak, że prezes Lotfi Mostefa (PS) nie miał być jedyną osobą zaangażowaną w przyznawanie mieszkań socjalnych. Według ustaleń swój udział miał mieć w tym również ówczesny prezes SLRB. Akremi uchodzi ponadto za jednego z najbliższych i najbardziej lojalnych współpracowników Lotfiego Mostefy, centralnej postaci tej sprawy.
Powiązany z kilkoma wątkami
Akremi miał pojawiać się w kilku różnych wątkach sprawy. Według ujawnionych informacji miał między innymi domagać się danych dotyczących konkretnych dokumentów oraz wywierać naciski, aby pula mieszkań socjalnych została przyznana rodzinie znajdującej się na liście oczekujących. Miał też nie zaakceptować decyzji pracownika socjalnego, który odmówił zatwierdzenia jednego z wniosków.
Podczas posiedzenia komisji śledczej w ubiegłym tygodniu ujawniono również, że Akremi miał poprosić Lotfiego Mostefę, aby ten nie wystawiał lokatorom faktur tuż przed wyborami gminnymi. Informację tę potwierdził następnie Tobias Santens, dziennikarz odpowiedzialny za reportaż VRT, który uwierzytelnił adres mailowy Akremiego widniejący w tej korespondencji.
Stwierdzone nieprawidłowości
Akremi prowadził ponadto, za pośrednictwem swojej spółki D Market, salon fryzjerski mieszczący się w jednym z budynków należących do Foyer Anderlechtois. Zaległości płatnicze związane z tą działalnością miały dotrzeć aż do SLRB, co ujawniono podczas poniedziałkowego przesłuchania kierownictwa towarzystwa.
Jak oświadczyła w poniedziałek w parlamencie zastępczyni dyrektor generalnej Dorien Robben, zgodnie ze statutem Akremi miał prawo prowadzić w tym miejscu salon fryzjerski, ale nie działalność na rynku nieruchomości. Dodała, że to właśnie jego zaległości doprowadziły w lutym do rezygnacji.
Komisja śledcza ujawniła także, że jako prezes SASLS – służby wsparcia społecznego dla najemców socjalnych, czyli stowarzyszenia udostępniającego pracowników socjalnych lokalnym towarzystwom mieszkaniowym w Brukseli – Akremi miał przyznać podwyżki wynagrodzeń dwóm współpracowniczkom stowarzyszenia: sekretarce oraz osobie odpowiedzialnej za naliczanie płac. Jak stwierdził w poniedziałek w parlamencie dyrektor generalny SLRB Alain Verheulpen, podwyżka ta nigdy nie została zatwierdzona przez zarząd SASLS.