Łodzie turystyczne w Brugii bez nagłośnienia od 2029 r. – miasto reaguje na skargi mieszkańców
Władze Brugii zdecydowały, że od 2029 r. operatorzy łodzi turystycznych kursujących po miejskich kanałach nie będą mogli używać nagłośnienia podczas rejsów. To reakcja na wieloletnie skargi...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze Brugii zdecydowały, że od 2029 r. operatorzy łodzi turystycznych kursujących po miejskich kanałach nie będą mogli używać nagłośnienia podczas rejsów. To reakcja na wieloletnie skargi mieszkańców, którzy narzekali na uciążliwy hałas. – To kwestia równowagi i jakości – tłumaczy radna ds. turystyki Minou Esquenet (CD&V).
Każdego roku z rejsów po kanałach Brugii korzysta ponad milion turystów. Dla mieszkańców domów położonych wzdłuż tras oznacza to jednak regularne słuchanie opowieści przewodników, często przekazywanych przez system nagłośnienia. Do miasta od lat trafiają pełne irytacji wiadomości i telefony od osób mieszkających w pobliżu, które mają dość głośnych komentarzy z łodzi. Największym problemem jest właśnie nagłośnienie.
Nowe zasady od 2029 r.
- To kwestia równowagi i jakości – wyjaśnia radna Esquenet. – Rozmawialiśmy z zainteresowanymi stronami i staraliśmy się osiągnąć możliwie szerokie porozumienie między oczekiwaniami władz miasta, interesem mieszkańców oraz interesem operatorów łodzi.
Nowe przepisy muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez radę gminy, a zaczną obowiązywać dopiero w 2029 r. – Dzięki temu operatorzy będą mieli wystarczająco dużo czasu, aby dostosować się do nowych warunków. Sami zdecydują też, w jaki sposób to zrobią – mówi Esquenet. Jako możliwe rozwiązanie wskazuje zestawy słuchawkowe, podobne do tych używanych podczas oprowadzania pieszych grup turystycznych.
Operatorzy łodzi turystycznych nie kryją niezadowolenia z planowanych zmian.
Zastrzeżenia operatorów
Przedsiębiorcy organizujący rejsy mają poważne wątpliwości wobec nowych wymogów. – Nagłośnienie już teraz jest ustawione bardzo cicho. Obowiązująca norma 65 decybeli jest średniowieczna. To mniej więcej tyle, co spłukiwanie toalety – mówi Michiel Michielsens z firmy Venetië van het Noorden.
Michielsens nie wyobraża sobie przejścia na zestawy słuchawkowe. – W sobotę mamy średnio 1 700 klientów. Zapewnienie każdemu z nich działającej słuchawki z naładowaną baterią będzie trudne. A co z dziećmi? Albo z deszczową pogodą? To wszystko nie jest takie proste – podkreśla.
Oprócz zakazu używania nagłośnienia władze miasta potwierdzają także wcześniejszą decyzję dotyczącą napędu łodzi. Najpóźniej 1 stycznia 2028 r. wszystkie jednostki mają być elektryczne, a łodzie rezerwowe – najpóźniej dwa lata później. Obecnie spośród 20 łodzi, bez uwzględniania jednostek rezerwowych, 16 jest już elektrycznych. W 2027 r. ceny rejsów wzrosną z 15 do 17 euro.