Zaproszenie talibów do Brukseli to niestety zło konieczne – minister Van Bossuyt broni decyzji Komisji Europejskiej
Zaproszenie kilku przedstawicieli afgańskiego reżimu talibów przez Komisję Europejską jest, zdaniem minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA), “niestety złem koniecznym”....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Zaproszenie kilku przedstawicieli afgańskiego reżimu talibów przez Komisję Europejską jest, zdaniem minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA), “niestety złem koniecznym”. Taką opinię przedstawiła w czwartek w Izbie Reprezentantów.
Komisja Europejska zaprosiła delegację talibów do Brukseli na rozmowy dotyczące powrotów afgańskich uchodźców. Decyzja wywołuje duże emocje, ponieważ talibowie są ugrupowaniem zbrojnym, które między innymi brutalnie ogranicza prawa kobiet i nie jest uznawane na arenie międzynarodowej – również przez państwa członkowskie UE – za prawowitą władzę Afganistanu. Dodatkowo to Belgia musi wydać wizy członkom delegacji, ponieważ instytucje europejskie mają siedzibę w Brukseli.
Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) już w środę w parlamencie wyraził osobistą dezaprobatę wobec zaproszenia talibów. Odmowa wydania wiz nie jest jednak możliwa, ponieważ mogłaby podważyć reputację Belgii jako głównej siedziby wielu dużych instytucji międzynarodowych.
Zło konieczne
Minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) również nie ukrywa, że nie jest entuzjastką rozmów z talibami. Mimo to, odpowiadając w czwartek podczas posiedzenia plenarnego Izby na pytania Lydii Mutyebele Ngoi (PS) oraz Françoisa De Smeta (DéFI), uznała zaproszenie za “niestety zło konieczne”.
Van Bossuyt przywołała dwa przypadki Afgańczyków skazanych w Belgii za gwałt. – Proszę sobie wyobrazić, że spotyka to wasze dziecko. Czy mamy ich zalegalizować i nagrodzić za przestępcze zachowanie? Moja odpowiedź brzmi: nie – mówiła.
Zdaniem Mutyebele Ngoi nie może to jednak stanowić uzasadnienia dla “uznania reżimu terrorystycznego”. – To hańba dla afgańskich kobiet i dla kobiet na całym świecie – oświadczyła.
De Smet zwrócił uwagę, że sprawa nie dotyczy wyłącznie Afgańczyków z przeszłością kryminalną, lecz wszystkich obywateli Afganistanu przebywających w kraju nielegalnie.