Cięcia w dowozie uczniów szkół specjalnych – flamandzka minister nie rozwiała wątpliwości
Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) po raz pierwszy odniosła się do zapowiadanych cięć w dowozie uczniów szkół specjalnych. Zrobiła to podczas posiedzenia komisji mobilności...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzka minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) po raz pierwszy odniosła się do zapowiadanych cięć w dowozie uczniów szkół specjalnych. Zrobiła to podczas posiedzenia komisji mobilności parlamentu flamandzkiego, dzień po burzliwej debacie plenarnej. Jej odpowiedzi na konkretne pytania niewiele jednak wyjaśniły, choć po posiedzeniu w rozmowie z VRT NWS minister mówiła o próbie znalezienia rozwiązania.
Spis treści
Niepokój w sektorze dowozu uczniów
Zasadniczo tematy omawiane na posiedzeniu plenarnym parlamentu flamandzkiego nie wracają później na forum komisji. Tym razem stało się inaczej z powodu nieobecności właściwej minister dzień wcześniej. – Proponuję, byśmy spróbowali przeprowadzić tę debatę, zamiast dusić ją w zarodku – rozpoczął przewodniczący frakcji Jos D’Haese (PTB/PVDA).
W sektorze dowozu uczniów pojawił się duży niepokój po doniesieniach, że 10 procent kursów ma zostać zlikwidowanych, ponieważ przyznany budżet w wysokości 139 milionów euro nie może już być przekraczany. – Mam nadzieję, że nie zakończy się to cięciami w dowozie uczniów – powiedział Bogdan Vanden Berghe (Groen).
- Z jaką dokładnie propozycją pójdzie pani do rządu? – pytał Jasper Pillen (Anders). – To wstyd, że w ogóle musimy prowadzić tę debatę.
Odpowiedzi, które nie przyniosły jasności
- Nie zamierzam powtarzać całej debaty – od razu ostudziła oczekiwania minister Annick De Ridder (N-VA). Jednocześnie włączyła w sprawę cały rząd flamandzki oraz parlament. – Te 139 milionów zostało zatwierdzone przez rząd w pełnym składzie, a także przez ten parlament. Zapisano to na etapie układania budżetu.
Minister mówiła również o trudnej równowadze między obowiązkiem dopilnowania, by poszczególne jednostki nie przekraczały budżetu, a świadomością, że chodzi o osoby znajdujące się w szczególnie wrażliwej sytuacji. Zdaniem De Ridder prawdziwe rozwiązanie wymaga reformy. – Będziemy nad tym pracować za kulisami – zapowiedziała.
Nie wiadomo jednak, czego dokładnie mają dotyczyć zakulisowe rozmowy: zwiększenia budżetu na dowóz uczniów ze 139 do 150 milionów euro czy reformy całego systemu, która najpewniej nie zdąży zostać sfinalizowana przed początkiem kolejnego roku szkolnego.
Vooruit chce, aby budżet został ponownie przeanalizowany. – W okresie trudnych równowag musimy przyglądać się wszystkiemu – zwracał się do minister przewodniczący frakcji Kris Verduyckt (Vooruit). – Niech pani o tym pomyśli, zanim tak po prostu położy pani na stole cięcia w autobusowym dowozie dzieci.
Rozmowy w rządzie, ale nadal bez konkretów
- Wciąż słyszymy dwie różne rzeczy – stwierdził Jos D’Haese (PTB/PVDA). – Kiedy rodzice otrzymają odpowiedzi? To przecież absolutne minimum – pytał Bogdan Vanden Berghe (Groen).
- Niech pani wróci z tym do rządu – radził Kris Verduyckt z koalicyjnej Vooruit. – To musi zostać omówione na forum rządu – uznała również An Christiaens (CD&V). – Nic konkretnego nie zostało jeszcze przesądzone, a sprawa zbiega się z reformami.
Minister milczała. Kiedy jednak przewodnicząca komisji Els Robeyns (Vooruit) stwierdziła, że minister udzieliła odpowiedzi, w komisji zawrzało. Szczególnie Jos D’Haese (PTB/PVDA) nadal domagał się jasnych wyjaśnień. – My również chcemy jasności dla tych dzieci – przyłączyła się Sarah T’Joens.
Wnioski D’Haese o przesłuchanie z udziałem De Lijn oraz o zawieszenie posiedzenia komisji w celu omówienia tej kwestii pozostały bez odpowiedzi.
Rozwiązanie ma zostać znalezione jak najszybciej
Po zakończeniu posiedzenia komisji De Ridder ponownie przekazała VRT NWS, że sprawa będzie omawiana w gronie rządu. – Pracujemy za kulisami. Zrobimy to z całym rządem. Nie mogę tego wyprzedzać, składając teraz oświadczenia przed kamerami. Postaramy się jak najszybciej znaleźć rozwiązanie.