Roboty drogowe w Boutersem paraliżują sąsiednią gminę – Bierbeek musi odłożyć własne prace
Seria prac infrastrukturalnych prowadzonych w Boutersem mocno odbija się na sąsiedniej gminie Bierbeek. Ponieważ oficjalna trasa objazdu przebiega w większości przez teren sąsiadów, Bierbeek musi...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Seria prac infrastrukturalnych prowadzonych w Boutersem mocno odbija się na sąsiedniej gminie Bierbeek. Ponieważ oficjalna trasa objazdu przebiega w większości przez teren sąsiadów, Bierbeek musi przełożyć własne pilne roboty na Waversesteenweg. „Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym” – krytykuje Matthias Multani (CD&V), radny odpowiedzialny za roboty publiczne.
Ponad 7 kilometrów objazdu
Prace na Katspoelstraat, Ooienbergstraat i Klein Heidestraat rozpoczęły się w środę. Do końca maja przyszłego roku ruch będzie prowadzony objazdem przez Waversesteenweg, Hoegaardsesteenweg, Opvelpstraat, Neervelpstraat i Lovenjoelstraat w Bierbeek. Cała trasa ma ponad 7 kilometrów.
Wpływ na mieszkańców jest więc bardzo duży – podkreśla Multani. Mimo to władze gminy Boutersem nie skonsultowały sprawy z sąsiadami na czas. „Wcześniejszych uzgodnień było niewiele albo nie było ich wcale, choć objazd przebiega niemal w całości przez nasz teren. W efekcie mogliśmy poinformować naszych mieszkańców dopiero bardzo późno” – mówi radny.
Zły stan nawierzchni
Objazd oznacza również, że Bierbeek musi odłożyć własną zaplanowaną inwestycję. Ponieważ Waversesteenweg jest częścią trasy objazdowej, naprawa betonowych odcinków jezdni musi poczekać. „Nawierzchnia jest tam w złym stanie” – wskazuje Multani. „A objazd tylko pogorszy sytuację. Stoimy jednak przed faktem dokonanym”.
Władze Bierbeek domagają się w związku z tym, aby prace infrastrukturalne w Boutersem były prowadzone etapami. Multani prosi także o umożliwienie jeszcze tej jesieni przejazdu przez strefę robót w Neervelp. Od rozpoczęcia inwestycji oba samorządy pozostają ze sobą w intensywnym kontakcie.
Spóźniona komunikacja
Mimo to Multani ubolewa nad zbyt późną komunikacją. „Sądzę, że wszyscy decydenci starają się jak najlepiej koordynować prace między sobą, co nie zawsze jest proste” – przyznaje. „Ale w tym przypadku Boutersem naprawdę nie doceniło wpływu na sąsiednią gminę”.
Pieter Cortoos (Voor Boutersem), radny odpowiedzialny za roboty publiczne w Boutersem, był na razie nieosiągalny i nie skomentował sprawy.