Stowarzyszenie powiązane ze zwolennikami prezesa Foyer anderlechtois zajmuje dom za 10 euro miesięcznie
Stowarzyszenie ASBL od września 2025 r. korzysta z domu należącego do anderlechckiej spółki mieszkalnictwa socjalnego Foyer anderlechtois. Nieruchomość znajduje się przy Plaine des Loisirs, w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Stowarzyszenie ASBL od września 2025 r. korzysta z domu należącego do anderlechckiej spółki mieszkalnictwa socjalnego Foyer anderlechtois. Nieruchomość znajduje się przy Plaine des Loisirs, w dzielnicy de la Roue na Anderlechcie. Za lokal organizacja płaci zaledwie 10 euro miesięcznie oraz 50 euro opłat eksploatacyjnych. Jak ustalił dziennik La DH, sprawa wychodzi na jaw w chwili, gdy wokół spółki narastają już zarzuty klientelizmu po reportażu publicznego nadawcy VRT.
Spis treści
Powiązania z prezesem spółki
Na czele stowarzyszenia stoi osoba opisywana jako jeden z najbardziej aktywnych zwolenników Lotfiego Mostefy, prezesa Foyer anderlechtois, w mediach społecznościowych. Grupa na WhatsAppie powiązana ze stowarzyszeniem miała zostać czasowo przemianowana na miejsce wsparcia dla prezesa spółki, aby ułatwić wymianę informacji w związku z trwającą sprawą. Ta sama osoba miała także uczestniczyć w zbieraniu podpisów wśród mieszkańców zasobów Foyer na rzecz poparcia Lotfiego Mostefy, już po emisji reportażu VRT.
Umowa o tymczasowe korzystanie z lokalu
Dom nie został przekazany na podstawie klasycznej umowy najmu, lecz w ramach umowy o tymczasowe korzystanie z lokalu. Foyer mówi dlatego o opłacie za użytkowanie, a nie o czynszu. Nieruchomości nie można było bezpośrednio przeznaczyć na wynajem socjalny, ponieważ wcześniej wyłączono ją z użytkowania. Spółka tłumaczy tę formułę stanem części budynków w dzielnicy de la Roue, które bywają zbyt zniszczone, by ponownie je wynająć, albo są zagrożone zajęciem przez nielegalnych lokatorów. Celem ma być kontrolowane udostępnianie takich lokali stowarzyszeniom, zgodnie z logiką spójności społecznej lub tymczasowego ponownego zagospodarowania.
SLRB, regionalny organ nadzorujący Foyer anderlechtois, zwraca jednak uwagę, że wniosek o wyłączenie tego domu z użytkowania nie wskazywał żadnego konkretnego stowarzyszenia. Dokument mówił raczej o przestrzeni wspólnotowej przeznaczonej na spotkania oraz budowanie więzi społecznych między mieszkańcami.
Foyer utrzymuje, że projekty zgłaszane przez stowarzyszenia oceniane są pod kątem ich zakorzenienia lokalnego, użyteczności dla dzielnicy oraz zdolności do prowadzenia działalności na poziomie sąsiedzkim. Według spółki w podobnej formule działa około piętnastu stowarzyszeń.
Nie udzielono jednak jasnej odpowiedzi na pytanie, czy ogłoszono nabór kandydatów do korzystania z tego domu za 10 euro miesięcznie ani ile stowarzyszeń mogło ubiegać się o lokal. Z prawnego punktu widzenia przy tego rodzaju tymczasowym udostępnieniu nieruchomości publiczny nabór nie jest obowiązkowy, co pozostawia spółce dużą swobodę w wyborze użytkowników. Wiceprezeska Foyer anderlechtois, Marcela Gori, przyznaje, że nie pamięta, aby sprawa ta była omawiana przez komitet zarządzający. Dodaje, że taka kwota zwróciłaby jej uwagę, zwłaszcza w zestawieniu z innymi umowami zawieranymi ze stowarzyszeniami w tej samej dzielnicy, gdzie ustalano znacznie wyższe opłaty.
Wątpliwości wokół rzeczywistej działalności
Najważniejsze pytanie dotyczy faktycznej aktywności stowarzyszenia w tym domu. Z dostępnych relacji wynika, że wokół nieruchomości nie widać działalności skierowanej do mieszkańców dzielnicy. Marcela Gori wskazuje również na możliwą niespójność między oczekiwanym celem społecznym a działaniami stowarzyszenia, przywołując m.in. wydarzenia organizowane w innych miejscach, takie jak płatne koncerty połączone z posiłkiem. Do momentu publikacji stowarzyszenie nie odpowiedziało na prośby o komentarz.
Sprawa pokazuje przede wszystkim szarą strefę w kontroli takich form korzystania z lokali. Po wyłączeniu mieszkania z użytkowania Foyer ma znaczną swobodę w organizowaniu jego dalszego wykorzystania. SLRB potwierdza, że opłata może zostać ustalona w przedziale od zera do wysokości dawnego czynszu podstawowego, pod warunkiem że prowadzona działalność odpowiada celowi wyłączenia lokalu z użytkowania. W praktyce weryfikacja tej zgodności spoczywa jednak głównie na samej spółce mieszkaniowej.