Minister środowiska Flandrii blokuje wycinkę 140 dębów w Schilde i Ranst
Minister środowiska Flandrii Jo Brouns (CD&V) odmówił wydania pozwolenia na planowane roboty kanalizacyjne i drogowe w gminach Schilde i Ranst. Ich realizacja oznaczałaby konieczność usunięcia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Minister środowiska Flandrii Jo Brouns (CD&V) odmówił wydania pozwolenia na planowane roboty kanalizacyjne i drogowe w gminach Schilde i Ranst. Ich realizacja oznaczałaby konieczność usunięcia około 140 dębów. Zdaniem ministra lokalne władze nie wykazały wystarczająco, że sprawdziły inne możliwe sposoby przeprowadzenia tej inwestycji.
Spis treści
Długo ciągnąca się sprawa
Spór dotyczący robót kanalizacyjnych i drogowych w Schilde oraz Ranst trwa już od dłuższego czasu. Chodzi o inwestycję przy ulicach Schildesteenweg, Oelegemsteenweg, Puttenhoflaan i Schoolstraat. Wniosek uzyskał wcześniej warunkowo pozytywną opinię, jednak minister Brouns nie zdecydował się jej podtrzymać.
Realizacja projektu wymagałaby wycięcia około 140 dębów, co minister uznał za niewystarczająco uzasadnione. Jak podkreśla, drzew nie usuwa się tylko dlatego, że jest to prostsze administracyjnie lub technicznie. Według niego każdy, kto chce wyciąć ponad 140 drzew, musi jasno wykazać, że nie istnieje lepsze rozwiązanie – a w tej sprawie tego nie udowodniono.
Brouns zwrócił również uwagę, że dokumentacja opierała się na założeniu, iż nadal obowiązuje pozwolenie na wycinkę drzew. Tymczasem pozwolenie to zdążyło już wygasnąć. Jak zaznacza minister, jeśli sama podstawa akt jest nieprawidłowa, nie może wydać na jej podstawie zgody.
Roboty są potrzebne, ale nie kosztem drzew
Minister przyznaje jednocześnie, że sama inwestycja jest potrzebna. Jak wyjaśnia, rozdzielenie kanalizacji, lepsza gospodarka wodna oraz infrastruktura rowerowa pozostają konieczne, a władze powinny zrobić wszystko, aby te prace doprowadzić do skutku – ale nie kosztem drzew.
Brouns dodał, że odniósł wrażenie, iż lokalne samorządy nie wykorzystały wszystkich możliwości pozwalających ocalić drzewa w ramach tego projektu. Z tego powodu polecił im przeanalizowanie wszystkich dostępnych alternatyw.
Trudne zadanie dla gminy
Gmina Ranst traktuje tę decyzję jako poważne wyzwanie. Katlijn Hofmans (PIT), radna ds. robót publicznych, wyjaśnia, że w jej gminie konieczna jest przebudowa ścieżki rowerowej, która jest obecnie zdecydowanie zbyt wąska. Zdaniem radnej prowadzi to do niebezpiecznych sytuacji, zwłaszcza dla dzieci idących do szkoły.
Hofmans tłumaczy, że gmina chciałaby poszerzyć ścieżkę rowerową i pozostawić ją po tej samej stronie drogi, aby nie naruszać obszaru przyrodniczego znajdującego się po przeciwnej stronie. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak prawdopodobnie konieczność wycięcia kilku drzew rosnących po stronie obecnej ścieżki.
Mimo to radna zapowiada, że gmina sprawdzi, czy możliwy jest inny wariant. Jak deklaruje, lokalne władze są gotowe włączyć się w poszukiwanie alternatyw i mają nadzieję, że roboty uda się rozpocząć jeszcze w obecnej kadencji.