Diest pierwszą gminą we wschodniej Brabancji Flamandzkiej z odnowionym certyfikatem gminy przyjaznej zwierzętom
Diest jako pierwsze miasto we wschodniej części Brabancji Flamandzkiej odebrało odnowiony certyfikat “gminy przyjaznej zwierzętom” (diervriendelijke gemeente). Kryteria wyróżnienia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Diest jako pierwsze miasto we wschodniej części Brabancji Flamandzkiej odebrało odnowiony certyfikat “gminy przyjaznej zwierzętom” (diervriendelijke gemeente). Kryteria wyróżnienia zaostrzono kilka lat temu, aby lepiej odpowiadały obecnym przepisom oraz oczekiwaniom społecznym. Jak informuje radny ds. dobrostanu zwierząt Bert Petitjean (Groen), w Diest szczury nie są już zwalczane za pomocą trucizny.
Aktualizacja kryteriów certyfikatu
Zmiana zasad przyznawania certyfikatu była konieczna, ponieważ wiele wcześniejszych wymogów – między innymi zakaz sprzedaży zwierząt domowych na targach i jarmarkach – zostało już w międzyczasie wpisanych do przepisów. Jednocześnie do listy kryteriów dodano alternatywne sposoby zwalczania szkodników, w tym szczurów.
Bart Nevens (N-VA), deputowany ds. dobrostanu zwierząt, podkreślił, że dobrostan zwierząt nie jest już dziś tematem pobocznym, lecz stałym elementem lokalnej polityki. Jak dodał, aktualizacja certyfikatu była odpowiedzią na zmiany zachodzące w prawie, w oczekiwaniach społecznych oraz w sposobie traktowania zwierząt.
Od czasu aktualizacji certyfikat gminy przyjaznej zwierzętom otrzymało 21 gmin we wschodniej Brabancji Flamandzkiej. Oprócz Diest są to: Merchtem, Herent, Steenokkerzeel, Keerbergen, Vilvoorde, Dilbeek, Tienen, Leuven, Meise, Lubbeek, Grimbergen, Liedekerke, Sint-Pieters-Leeuw, Zemst, Tielt-Winge, Hoeilaart, Begijnendijk, Linter, Halle i Opwijk.
Bardziej przyjazne metody zwalczania szkodników
W Diest zobowiązania związane z certyfikatem przełożyły się już na konkretne działania, o czym mówi radny Petitjean. Miasto może pochwalić się bankiem żywności dla zwierząt, a populacja bezdomnych kotów jest ograniczana dzięki stałej współpracy ze stowarzyszeniem De Snorhaar.
Petitjean dodaje, że w urzędzie gminy nie rozdaje się już darmowej trucizny na szczury. Jak wyjaśnia, taka substancja zawsze ostatecznie trafia gdzieś do środowiska i powoduje wiele szkód ubocznych. Dlatego miasto stawia na profesjonalne firmy zajmujące się zwalczaniem szkodników metodami bardziej przyjaznymi zwierzętom.
Diest chce również, aby w każdej części gminy powstał wybieg dla psów. Dodatkowo w przyszłym tygodniu czworonogi wraz ze swoimi właścicielami będą mogły jednorazowo skorzystać z miejskiego basenu De Warande. Dochód z tej sesji w całości trafi do banku żywności dla zwierząt. Jak podsumowuje Petitjean, zainteresowanie jest tak duże, że miasto rozważa przekształcenie tej inicjatywy w coroczne wydarzenie.