Hala po dawnym Lidlu w Essenbeek na razie nie stanie się meczetem
Hala przy dawnym sklepie Lidl w Essenbeek na razie nie będzie mogła zostać przekształcona w meczet. Wspólnota muzułmańska związana z meczetem Arrahman kupiła obiekt kilka lat temu, planując...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Hala przy dawnym sklepie Lidl w Essenbeek na razie nie będzie mogła zostać przekształcona w meczet. Wspólnota muzułmańska związana z meczetem Arrahman kupiła obiekt kilka lat temu, planując urządzenie w nim domu modlitwy, ale nie uzyskała wymaganego pozwolenia środowiskowego. Władze uznały, że wpływ planowanej działalności na ruch drogowy oraz sytuację parkingową byłby zbyt duży.
Spis treści
Obecny meczet jest za mały dla wspólnoty
Przedstawiciele wspólnoty podkreślają, że potrzeba znalezienia nowej lokalizacji jest pilna. Obecny meczet, znajdujący się nieco dalej przy Nijvelsesteenweg, nie mieści już wszystkich wiernych. Z tego powodu zainteresowanie wspólnoty skierowało się na halę po dawnym Lidlu.
Poprzednie władze miasta wyraziły zgodę na ten projekt, jednak sprzeciw mieszkańców oraz partii Vlaams Belang doprowadził do proceduralnego sporu wokół całej sprawy.
Odmowy i nieudane odwołania
Następnie władze prowincji odmówiły wydania pozwolenia, a stanowisko to podtrzymały także nowe władze miasta. Meczet złożył odwołanie do Rady ds. Sporów o Pozwolenia (Raad voor Vergunningsbetwistingen), ale również tam decyzja okazała się niekorzystna dla wspólnoty. W uzasadnieniu wskazano na ryzyko problemów z parkowaniem oraz pogorszenia bezpieczeństwa w związku ze zwiększonym natężeniem ruchu. Planowany meczet miałby 47 miejsc parkingowych oraz stojak na 48 rowerów, co uznano za niewystarczające.
“Nie chodzi o megaprojekt”
Przewodniczący wspólnoty Moustapha Akkouh przyjął decyzję z rozczarowaniem. Jak zaznaczył, nie chodzi o żaden megaprojekt, choć w taki sposób przedstawiają go niektórzy przeciwnicy. Dodał, że bolesne jest poczucie, iż własne miasto występuje przeciwko wspólnocie, ale jednocześnie zapewnił, że pozostaje ona gotowa do rozmów. Podkreślił również, że jeżeli władze uważają tę lokalizację za niewłaściwą, wspólnota liczy na ich udział w poszukiwaniu realnych alternatyw.
Ostatnią dostępną możliwością pozostaje teraz wniesienie skargi kasacyjnej. Wspólnota ma na to 30 dni. Jeśli nie zdecyduje się na taki krok, konieczne będzie przygotowanie i złożenie całkowicie nowego wniosku o pozwolenie środowiskowe.