Belgijski przewoźnik Ziegler ogłosił upadłość – tysiące miejsc pracy zagrożone
Belgijski przewoźnik Ziegler, działający od 1908 r., złożył w poniedziałek rano wniosek o ogłoszenie upadłości do francuskojęzycznego sądu gospodarczego w Brukseli. Firma zatrudniająca ponad 3 200...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijski przewoźnik Ziegler, działający od 1908 r., złożył w poniedziałek rano wniosek o ogłoszenie upadłości do francuskojęzycznego sądu gospodarczego w Brukseli. Firma zatrudniająca ponad 3 200 osób w 16 krajach od kilku miesięcy zmagała się z poważnymi trudnościami, wynikającymi między innymi z gwałtownego wzrostu cen paliwa. Informację o upadłości przekazano pracownikom grupy podczas porannego posiedzenia rady zakładowej.
Jako pierwszy o sprawie poinformował dziennik L’Echo, a doniesienia potwierdził Philippe Lescot, działacz związkowy CSC-Transcom. Upadłość obejmuje cztery podmioty należące do przedsiębiorstwa: Ziegler SA, Intertrans, Dornach oraz Universal Express. Kolejnym etapem będzie wyznaczenie syndyków, których zadaniem ma być przekazanie części lub całości działalności jednemu albo kilku potencjalnym nabywcom.
Niejasna przyszłość firmy i pracowników
Na tym etapie nie podano jeszcze żadnych informacji o możliwym przejęciu ani o liczbie pracowników, których bezpośrednio dotknie upadłość. W chwili przygotowywania tekstu rozprawa przed sądem gospodarczym nadal trwała. „Celem pozostaje zachowanie jak największej liczby miejsc pracy” – skomentował Philippe Lescot.
Narastające trudności grupy
Belgijska grupa Ziegler, założona w 1908 r. i zatrudniająca ponad 3 200 osób w 16 krajach, od kilku miesięcy mierzyła się z problemami, w dużej mierze spowodowanymi gwałtownym wzrostem cen paliwa. Francuska filia przedsiębiorstwa została w marcu postawiona w stan likwidacji bez dalszego prowadzenia działalności, co dotknęło około 1 500 pracowników we Francji.
Już na początku maja związek zawodowy CSC-Transcom wyrażał zaniepokojenie możliwą sprzedażą belgijskiej części działalności przewoźnika. Kierownictwo zwlekało wówczas z komentarzem i przekonywało, że jest „zbyt wcześnie, by publicznie komentować hipotezy”.