Komisja Europejska chce ograniczyć zależność UE od importowanych nawozów
Komisja Europejska przedstawiła we wtorek strategiczny plan dotyczący rynku nawozów. Dokument ma być odpowiedzią zarówno na gwałtowny wzrost cen, jak i na silną zależność europejskiego rolnictwa od...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Komisja Europejska przedstawiła we wtorek strategiczny plan dotyczący rynku nawozów. Dokument ma być odpowiedzią zarówno na gwałtowny wzrost cen, jak i na silną zależność europejskiego rolnictwa od importowanych surowców. Od momentu zaangażowania Izraela i Stanów Zjednoczonych w konflikt na Bliskim Wschodzie ceny nawozów azotowych wzrosły o około 20 procent w ciągu jednego miesiąca i przekroczyły poziom 500 euro za tonę. W kwietniu 2026 r. ceny były o 71 procent wyższe niż średnia z 2024 r. Rosnące koszty wywołują coraz większe obawy wśród rolników. We wtorek protestujący demonstranci pojawili się także przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu, gdzie zawiesili worki nawozów na ciągniku.
Spis treści
Nawozy pozostają jednym z głównych kosztów rolnictwa
Komisja Europejska przypomina, że nawozy odpowiadają średnio za około 8 procent kosztów ponoszonych przez konwencjonalne gospodarstwa rolne w Europie. W przypadku części upraw udział ten jest jeszcze większy. Oznacza to, że sektor rolny pozostaje wyjątkowo wrażliwy na wahania cen nawozów.
Jednym z głównych powodów obecnych podwyżek jest rola gazu ziemnego w produkcji nawozów. Wzrost cen energii bezpośrednio przekłada się na wyższe koszty wytwarzania nawozów sztucznych.
Europa nadal silnie uzależniona od importu
Lucie Dams, doradczyni ds. energii, klimatu i rolnictwa ekologicznego w Walońskiej Federacji Rolnictwa (FWA), ocenia, że obecny kryzys pokazuje skalę strukturalnej zależności Unii Europejskiej od zagranicznych dostaw.
W 2021 r. z importu pochodziło 30 procent zużywanego w Europie azotanu, 68 procent fosforu oraz aż 85 procent potasu. Łącznie UE sprowadza każdego roku około 26 milionów ton nawozów NPK, czyli nawozów azotowo-fosforowo-potasowych.
Zdaniem ekspertki obecny konflikt i blokada cieśniny Ormuz sprawiają, że europejskie zapasy mogłyby obecnie pokryć jedynie od 45 do 50 procent zapotrzebowania potrzebnego do zbiorów w 2026 r. To zwiększa niepewność wśród rolników i może prowadzić do dalszego wzrostu kosztów produkcji oraz cen żywności.
Komisja stawia na rezerwy i wsparcie dla rolników
Plan Komisji Europejskiej koncentruje się przede wszystkim na bezpieczeństwie dostaw oraz ograniczeniu kosztów ponoszonych przez gospodarstwa rolne. Wśród krótkoterminowych działań przewidziano wcześniejsze uruchomienie części środków ze Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), które miałyby wesprzeć rolników.
Rozwiązanie to spotyka się jednak z krytyką ze strony FWA. Organizacja uważa, że wykorzystywanie funduszy WPR jest problematyczne w sytuacji, gdy budżet polityki rolnej już teraz podlega ograniczeniom.
W dłuższej perspektywie Komisja chce zawiesić część ceł, stworzyć strategiczne rezerwy nawozów oraz poprawić przejrzystość rynku i zarządzanie wahaniami cen.
Europa chce rozwijać nawozy organiczne
Jednym z najważniejszych elementów strategii jest rozwój europejskiej produkcji nawozów niskoemisyjnych oraz nawozów pochodzenia organicznego, takich jak obornik czy gnojowica. Komisja chce również zwiększyć wykorzystanie składników odżywczych pochodzących z recyklingu oraz innych źródeł organicznych w ramach rozwoju biogospodarki.
Także w tym obszarze pojawiają się jednak wątpliwości. Lucie Dams podkreśla, że szersze wykorzystanie nawozów organicznych w Walonii wymagałoby zmian prawnych oraz dostosowania praktyk rolniczych. Rolnicy są zainteresowani takimi rozwiązaniami, ale nawozy organiczne są droższe i wymagają zmian technicznych. Dodatkowym problemem pozostaje ograniczona dostępność takich nawozów oraz przepisy dotyczące gospodarowania azotem.
Podobne obawy wyraża Unia Walońskich Rolników Ekologicznych (Unab). Thierry Van Hentenryk zwraca uwagę, że podaż nawozów organicznych musiałaby być wystarczająco duża, aby sprostać rosnącemu popytowi i jednocześnie konkurować cenowo z nawozami chemicznymi. Istotna pozostaje także kwestia jakości i wpływu tych produktów na środowisko.
Mimo zastrzeżeń przedstawiciele Unab pozytywnie oceniają fakt, że Unia Europejska po raz pierwszy przedstawia plan stawiający zrównoważony rozwój w centrum polityki nawozowej.
Cło węglowe na nawozy pozostanie
Komisja Europejska nie zamierza również wycofywać się z cła węglowego CBAM, które od 1 stycznia obejmuje także nawozy. Mechanizm ma wspierać dekarbonizację przemysłu oraz chronić europejskich producentów.
Zdaniem Komisji zawieszenie tego rozwiązania mogłoby osłabić cały system obejmujący także inne sektory o wysokiej emisji, między innymi przemysł stalowy, aluminiowy i cementowy. Taka decyzja mogłaby dodatkowo utrudnić sytuację europejskich producentów próbujących zwiększać własną produkcję.