Więzienie w Haren pogrąża się w kryzysie – przepełnienie, braki personelu i rezygnacja dyrektora
Nowoczesne więzienie w Haren, otwarte w 2022 r. jako symbol nowego podejścia do belgijskiej polityki penitencjarnej, zmaga się dziś z poważnym kryzysem. Placówka miała funkcjonować jako tak zwana...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Nowoczesne więzienie w Haren, otwarte w 2022 r. jako symbol nowego podejścia do belgijskiej polityki penitencjarnej, zmaga się dziś z poważnym kryzysem. Placówka miała funkcjonować jako tak zwana „wioska więzienna”, nastawiona na resocjalizację i bardziej humanitarne warunki odbywania kary. Z najnowszego raportu Centralnej Rady Nadzoru Penitencjarnego (CCSP) wynika jednak, że zakład boryka się obecnie z przepełnieniem, brakami kadrowymi oraz problemami organizacyjnymi przypominającymi sytuację w najstarszych belgijskich więzieniach.
Spis treści
Coraz większe przeludnienie więzienia
Pod koniec 2025 r. oficjalna pojemność operacyjna więzienia została zwiększona z 1 035 do 1 233 miejsc, aby sprostać rosnącej liczbie osadzonych w Belgii. Mimo tego w placówce zaczęło brakować miejsc noclegowych.
W listopadzie ubiegłego roku 54 więźniów spało na materacach rozłożonych na podłodze. Zaledwie pół roku później liczba ta wzrosła już do 254 osób.
CCSP podkreśla, że sytuacja w Haren wpisuje się w szerszy problem dotyczący całego kraju. Między 2023 a 2025 r. liczba osadzonych w belgijskich więzieniach wzrosła o 21 procent.
Według Rady znaczną część tego wzrostu można powiązać z wykonywaniem kar pozbawienia wolności do trzech lat. Po zmianach legislacyjnych liczba osób odbywających takie wyroki zwiększyła się aż o 260 procent. Wiceprzewodniczący CCSP Pieter Houbey uważa, że walka z poczuciem bezkarności odbywa się obecnie kosztem poszanowania praw podstawowych osadzonych.
Problemy z opieką psychiatryczną i medyczną
Raport szczególnie krytycznie ocenia sytuację w jednostce Arctic House, przeznaczonej dla osadzonych z zaburzeniami psychicznymi. Komisja nadzorcza alarmuje o chronicznych brakach personelu medycznego i terapeutycznego.
Niektórzy więźniowie mają czekać nawet trzy miesiące na konsultację ze specjalistą. Dodatkowo psychiatrzy są nieobecni od piątkowego południa aż do wtorkowego poranka, co oznacza, że osoby umieszczone w izolacji mogą przez kilka dni pozostawać bez bezpośredniej pomocy terapeutycznej.
Problemy kadrowe dotyczą również pielęgniarek. Zdarza się, że leki rozdają funkcjonariusze więzienni, co – według CCSP – może prowadzić do błędów, opóźnień lub odmowy podania leków.
Niedobory personelu ograniczają także możliwość przemieszczania osadzonych po terenie placówki. W praktyce część więźniów pozostaje przez długi czas odizolowana, co dodatkowo pogarsza ich stan psychiczny.
„Szok więzienny” i problemy językowe
CCSP zwraca uwagę, że rozmiar więzienia oraz sposób jego funkcjonowania wywołują u nowych osadzonych silny stres i dezorientację. Według raportu niektórzy przez kilka dni nie otrzymują jasnych informacji dotyczących zasad funkcjonowania zakładu.
Problem pogłębia brak pracowników posługujących się innymi językami niż francuski. W przypadku cudzoziemskich więźniów prowadzi to do jeszcze większego poczucia izolacji i zagubienia.
Dyrektor rezygnuje ze stanowiska
Dyrektor więzienia Jürgen Van Poecke zdecydował się odejść ze stanowiska. W rozmowie z RTBF przyznał, że obejmując funkcję, miał stworzyć nowoczesne i bardziej humanitarne więzienie, w którym możliwa będzie realna resocjalizacja osadzonych.
Jak jednak stwierdził, obecnie zarządza „puszką sardynek”, a pierwotne założenia projektu zostały całkowicie zmienione w trakcie jego realizacji.
Van Poecke ocenia, że do prawidłowego funkcjonowania placówki brakuje co najmniej 100 pracowników. Połączenie przeludnienia i niedoboru personelu sprawia, że więźniowie coraz częściej pozostają zamknięci w celach, co prowadzi do wzrostu napięć oraz większej liczby problemów i konfliktów w zakładzie.