Coraz młodsze dzieci w kryzysie psychicznym – belgijskie ośrodki alarmują po wzroście prób samobójczych
Belgijskie organizacje zajmujące się prewencją samobójstw ostrzegają przed pogarszającym się stanem zdrowia psychicznego najmłodszych mieszkańców kraju. Od czasu pandemii Covid-19 specjaliści...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijskie organizacje zajmujące się prewencją samobójstw ostrzegają przed pogarszającym się stanem zdrowia psychicznego najmłodszych mieszkańców kraju. Od czasu pandemii Covid-19 specjaliści obserwują wyraźny wzrost problemów psychicznych wśród dzieci i młodzieży. W najcięższych przypadkach prowadzi to do myśli samobójczych, a nawet prób odebrania sobie życia. W ciągu sześciu lat Centrum Prewencji Samobójstw odnotowało wzrost zgłoszeń od młodych osób o 15 procent. Wśród nich znajdują się również dzieci mające zaledwie 10 lat.
Spis treści
Specjaliści alarmują o coraz młodszych pacjentach
Déborah Deseck, rzeczniczka Centrum Prewencji Samobójstw, podkreśla, że problemy psychiczne młodych ludzi istniały już wcześniej, jednak przez lata nie postrzegano ich jako szczególnie zagrożonej grupy. Obecnie aż cztery na dziesięć konsultacji dotyczą dzieci.
Podobne obserwacje przedstawia ośrodek Un pass dans l’impasse. Specjaliści zwracają uwagę, że wiek osób podejmujących próby samobójcze stale się obniża. Florence Ringlet, psycholożka i dyrektor terapeutyczna placówki, informuje, że pedopsycholodzy mają dziś pod opieką dzieci w wieku 8-9 lat przejawiające zachowania samobójcze lub podejmujące próby odebrania sobie życia przez powieszenie.
Eksperci spierają się o określenie „samobójstwo przypadkowe”
Kwestia samobójstw wśród tak małych dzieci budzi podziały w środowisku specjalistów. Część ekspertów używa określenia „samobójstwo przypadkowe”. Florence Ringlet wyjaśnia, że do takich dramatów dochodzi często wtedy, gdy dziecko przez dłuższy czas źle funkcjonuje w domu albo w szkole i nie znajduje osoby gotowej go wysłuchać. W wyniku impulsu może dojść do zachowania zagrażającego życiu.
Specjalistka zaznacza, że najmłodszym coraz trudniej odróżnić fikcję od rzeczywistości. W efekcie nie zawsze rozumieją, że taki gest w prawdziwym życiu jest nieodwracalny.
Jak wyjaśnia Ringlet, dzieci zaczynają rozumieć nieodwracalność śmierci około 7. roku życia, jednak nadal dominują u nich impulsywne reakcje. W wielu przypadkach są to dramatyczne wołania o pomoc lub próby zwrócenia uwagi otoczenia, które kończą się tragedią.
Pedagog Bruno Humbeeck uważa z kolei, że takie zachowania odzwierciedlają przede wszystkim „chęć zniknięcia” i lęk przed dorastaniem. W jego ocenie dziecko nie postrzega śmierci w taki sam sposób jak dorosły człowiek, dlatego często nie rozumie ostatecznych konsekwencji swoich działań.
Rodzice nie powinni lekceważyć sygnałów ostrzegawczych
„Chcę umrzeć” – takie słowa słyszą pracownicy telefonu zaufania 103, przeznaczonego dla dzieci i młodzieży. Koordynatorka infolinii Sylvie Courtoy podkreśla, że dla rodziców świadomość tak głębokiego cierpienia własnego dziecka bywa niewyobrażalna i całkowicie wytrąca ich z równowagi. Jak zaznacza, nigdy nie wolno bagatelizować podobnych słów – dziecko trzeba wysłuchać i potraktować poważnie.
Specjaliści wskazują, że niepokojącymi sygnałami mogą być nagłe zmiany zachowania, wycofywanie się z relacji oraz izolowanie od otoczenia. Podkreślają również ogromne znaczenie wsparcia emocjonalnego, bliskich relacji rodzinnych oraz odbudowywania poczucia radości i bezpieczeństwa u dzieci.
Zara Chiarolini, przewodnicząca Centre de Référence et Intervention Harcèlement (CRIH), straciła w 2020 r. swoją 15-letnią córkę Maëlle, która odebrała sobie życie po doświadczeniu nękania w szkole. Kobieta zwraca uwagę, że dzieci są często postrzegane jako symbol niewinności i szczęścia, przez co rodzice nie zawsze wiedzą, jak reagować na ich cierpienie.
Jak podkreśla Chiarolini, najmłodsi żyją dziś w świecie, w którym oczekuje się od nich ciągłego szczęścia i dobrego samopoczucia. Dzieci mogą obawiać się mówienia o problemach, by nie dokładać rodzicom kolejnych zmartwień. Zdaniem ekspertki każda gwałtowna zmiana zachowania dziecka powinna być sygnałem alarmowym. Nawet drobnych oznak cierpienia nie wolno ignorować.
Zdrowie psychiczne nadal pozostaje tematem tabu
Mimo coraz większej obecności tematu zdrowia psychicznego w debacie publicznej, w wielu rodzinach rozmowy o myślach samobójczych nadal pozostają tabu. Déborah Deseck podkreśla, że konieczne jest otwarte mówienie o takich problemach. Jak zaznacza, sama rozmowa o samobójstwie nie skłania dziecka do podjęcia próby odebrania sobie życia.
Rzeczniczka zwraca uwagę, że wiele dzieci boi się mówić o swoim cierpieniu lub uważa, że staną się dodatkowym ciężarem dla rodziców. Tymczasem samobójstwo nie jest oznaką słabości czy przesady, lecz wyrazem ogromnego cierpienia psychicznego.
W razie potrzeby całodobowa i bezpłatna linia Centrum Prewencji Samobójstw działa pod numerem 0800.32.123. Z ośrodkiem Un pass dans l’impasse można skontaktować się pod numerem 0800/777.40, natomiast dzieci i młodzież w kryzysie mogą zadzwonić również pod numer 103.