Siatka handlu kokainą działająca z Etterbeek i Evere rozbita po przypadkowej kontroli drogowej
Bruksela była centrum działalności siatki zajmującej się dystrybucją kokainy, którą udało się rozbić belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Śledztwo rozpoczęło się od pozornie rutynowej kontroli...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Bruksela była centrum działalności siatki zajmującej się dystrybucją kokainy, którą udało się rozbić belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Śledztwo rozpoczęło się od pozornie rutynowej kontroli drogowej przeprowadzonej nocą w Genval. Po dwóch rozprawach sąd wydał wyrok w sprawie dziewięciu osób oskarżonych o udział w handlu narkotykami prowadzonym z dwóch brukselskich gmin – Etterbeek i Evere – informuje La DH.
Spis treści
Zwykła kontrola doprowadziła do odkrycia całej organizacji
Przełom w sprawie nastąpił 27 sierpnia 2023 r. około godziny 3 nad ranem podczas kontroli drogowej w Genval. Policjanci zatrzymali Kevina V. (imię zmienione), a w jego samochodzie znaleźli porcje kokainy oraz kilka telefonów komórkowych.
Analiza danych z zabezpieczonych urządzeń doprowadziła śledczych do dwóch adresów w Brukseli. Lokale na Etterbeek i Evere pełniły funkcję tzw. nourrices, czyli miejsc służących do przechowywania narkotyków oraz gotówki pochodzącej z handlu.
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli pieniądze i kolejne telefony. To właśnie analiza tych urządzeń pozwoliła odtworzyć sposób działania grupy oraz ustalić kontakty klientów i kurierów zaangażowanych w handel narkotykami.
Śledczy ustalili również, że potencjalnym klientom regularnie wysyłano wiadomości reklamowe mające przyciągać nowych konsumentów. Część z nich była rozsyłana z telefonów używanych przez osoby przebywające w więzieniach.
Prokuratura mówiła o dużej skali działalności
Według ustaleń prokuratury grupa działała od 18 maja 2022 r. do 2 marca 2024 r. Postępowanie objęło dziewięć osób, z czego pięć ostatecznie stanęło przed sądem.
Większość oskarżonych częściowo przyznała się do zarzucanych czynów. Wielu z nich było już wcześniej notowanych w podobnych sprawach związanych z handlem narkotykami.
Zastępczyni prokuratora Aurélie Bassine zażądała łącznie 18 lat więzienia, grzywien po 8 000 euro dla każdego z oskarżonych oraz konfiskaty 879 000 euro uznanych za nielegalnie uzyskane korzyści majątkowe. Obrońcy określili tę sumę jako „astronomiczną”.
Kary niższe niż oczekiwała prokuratura
Sąd zdecydował się ostatecznie wymierzyć łagodniejsze kary niż te, których domagała się prokuratura, choć wyroki nadal pozostają surowe.
Dwóch oskarżonych zostało skazanych na 30 miesięcy więzienia w zawieszeniu. W przypadku jednego z nich do orzeczonej kary doliczono dodatkowe trzy lata wynikające z wcześniejszego wyroku.
Pozostali oskarżeni usłyszeli wyroki 20, 18, 15 oraz 12 miesięcy pozbawienia wolności. Jedna z oskarżonych została skazana na 180 godzin prac społecznych.
Łącznie sąd zarządził konfiskatę 120 000 euro.