Ponad 400 obywateli Belgii służy w izraelskiej armii. Śledztwo prowadzone jest tylko jedno
W Belgii prowadzone jest obecnie tylko jedno postępowanie karne wobec obywatela belgijsko-izraelskiego służącego w izraelskiej armii, który jest podejrzewany o naruszenia prawa międzynarodowego w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Belgii prowadzone jest obecnie tylko jedno postępowanie karne wobec obywatela belgijsko-izraelskiego służącego w izraelskiej armii, który jest podejrzewany o naruszenia prawa międzynarodowego w Strefie Gazy. Informację tę przekazała w Izbie Reprezentantów minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) w odpowiedzi na pytanie posła Achrafa El Yakhloufiego z partii Vooruit. Tymczasem z dostępnych danych wynika, że jeszcze w marcu ubiegłego roku w izraelskich siłach zbrojnych służyło aktywnie 471 osób posiadających belgijskie obywatelstwo – również podwójne lub wielokrotne.
Spis treści
Rządowy mandat i jedno śledztwo
We wrześniu ubiegłego roku, po długich negocjacjach politycznych, rząd federalny powierzył minister sprawiedliwości zadanie ścigania osób mieszkających w Belgii, które na terytorium Izraela lub na okupowanych terytoriach palestyńskich miały dopuścić się poważnych naruszeń praw człowieka albo przestępstw o charakterze terrorystycznym.
Pomimo tego mandatu Annelies Verlinden poinformowała komisję sprawiedliwości Izby Reprezentantów, że obecnie toczy się wyłącznie jedno postępowanie dotyczące obywatela belgijsko-izraelskiego pełniącego służbę w izraelskiej armii.
Ustalenia brytyjskich dziennikarzy śledczych
Brytyjski portal śledczy Declassified UK podał w lutym, że w marcu ubiegłego roku co najmniej 471 osób posiadających jednocześnie obywatelstwo belgijskie i izraelskie służyło aktywnie w izraelskich siłach zbrojnych. W tamtym czasie armia Izraela prowadziła intensywne bombardowania Strefy Gazy, która była odcięta od świata zewnętrznego. Nie ma jednak informacji potwierdzających, czy osoby posiadające belgijskie obywatelstwo uczestniczyły bezpośrednio w tych działaniach.
Nie wiadomo również, czy chodzi o osoby, które wyjechały do Izraela z Belgii, czy o obywateli z podwójnym obywatelstwem mieszkających na stałe w Izraelu. W przypadku tej drugiej grupy obowiązuje obowiązkowa służba wojskowa, a uchylanie się od niej może skutkować karą więzienia.
Poseł Vooruit krytykuje brak działań
Podczas debaty w Izbie Reprezentantów minister Verlinden przyznała, że federalna prokuratura nie posiada obecnie informacji o potencjalnych podejrzanych znajdujących się na liście opublikowanej przez Declassified UK. Poseł Achraf El Yakhloufi określił tę sytuację jako „halucynacyjną” i wezwał minister sprawiedliwości do wywarcia większej presji na organy ścigania.
Parlamentarzysta porównał obecną sytuację do reakcji belgijskich władz na wyjazdy obywateli do Syrii. Jak przypomniał, kiedy setki osób z Belgii wyjeżdżały walczyć po stronie Państwa Islamskiego, państwo mobilizowało wszystkie siły do ich wykrywania i ścigania.
El Yakhloufi zaznaczył również, że minister sprawiedliwości otrzymała jasny mandat zapisany w porozumieniu dotyczącym Gazy, zawartym przez obecny rząd federalny. Według posła to właśnie minister powinna przekazać federalnej prokuraturze jednoznaczne instrukcje dotyczące dalszych działań. Partia Vooruit podkreśla natomiast, że wszelkie naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego powinny być ścigane i karane niezależnie od okoliczności.