ING Belgique zapłaci 1,6 mln euro w ramach ugody w aferze Reyndersa
Belgijski oddział banku ING zawarł z prokuraturą w Brukseli ugodę karną opiewającą na 1,6 miliona euro, nie przyznając się przy tym do winy. To kolejny etap w głośnej aferze związanej z Didierem...
Belgijski oddział banku ING zawarł z prokuraturą w Brukseli ugodę karną opiewającą na 1,6 miliona euro, nie przyznając się przy tym do winy. To kolejny etap w głośnej aferze związanej z Didierem Reyndersem, byłym wicepremierem i komisarzem europejskim. Bankowi zarzucano, że nie zgłosił właściwym instytucjom setek podejrzanych operacji finansowych powiązanych z politykiem.
Spis treści
Sygnał z Banku Narodowego Belgii
Propozycja ugody była konsekwencją zawiadomienia złożonego 30 kwietnia 2025 r. przez Bank Narodowy Belgii (BNB). Instytucja ta wskazała na możliwe naruszenia, których miał dopuścić się ING Belgique w kontekście afery Reyndersa, ostrzegając przed potencjalnym udziałem banku w procederze prania pieniędzy.
Bank nie przekazał do jednostki analityki finansowej informacji o 245 wpłatach gotówkowych oraz 779 przelewach uznaniowych pochodzących z platformy e-Lotto, dokonanych przez byłego liberalnego wicepremiera. Łączna wartość tych operacji przekroczyła milion euro.
Postępowanie wobec ING zakończone
Prokuratura w Brukseli wyjaśniła, że charakter badanych czynów umożliwiał zawarcie ugody karnej, ponieważ dotyczyły one kwestii finansowych, nie wiązały się z naruszeniem nietykalności fizycznej, a wobec osoby prawnej przewidziane są wyłącznie sankcje finansowe. Po zaakceptowaniu warunków przez ING postępowanie wobec banku zostało zamknięte.
W komunikacie prokuratury poinformowano również, że zidentyfikowano i przesłuchano dwie osoby fizyczne, które nie są już zatrudnione w banku. Decyzja w ich sprawie ma zostać podjęta na późniejszym etapie.
Maksymalna grzywna przewidziana przepisami
Kwota 1,6 miliona euro odpowiada maksymalnej grzywnie przewidzianej przez prawo w sprawach dotyczących prania pieniędzy. W rozmowie z dziennikiem L’Echo rzeczniczka ING przyznała, że bank nie podejmował prób negocjowania wysokości tej sumy.
W oficjalnym komunikacie ING podkreślił, że obecna organizacja znacząco różni się od tej sprzed lat. Instytucja zaznaczyła, że w międzyczasie gruntownie wzmocniła swoje procedury, ład korporacyjny oraz mechanizmy kontroli, wprowadzając jasno określone zakresy odpowiedzialności na wszystkich szczeblach zarządzania.
Sprawa zamknięta bez postawienia zarzutów
Postępowanie prowadzone było w trybie dochodzeniowym przez prokuratora króla Juliena Moinila. W jego wyniku nikomu nie postawiono zarzutów, a zawarta ugoda nie wymaga zatwierdzenia przez sąd. Oznacza to definitywne zamknięcie tego wątku sprawy.
Główny wątek dotyczący Reyndersa nadal otwarty
Kluczowy element całej afery pozostaje jednak związany bezpośrednio z Didierem Reyndersem. Postępowanie wobec byłego ministra stanu i komisarza europejskiego dotyczy prania pieniędzy oraz udziału w organizacji przestępczej, a jego rozstrzygnięcie ma nastąpić w najbliższym czasie. Zawarcie ugody z ING oznacza jednocześnie, że bank nie będzie stroną w nadchodzącym procesie polityka.