“Natychmiastowe zagrożenie” dla dostępu do opieki domowej – apel środowiska medycznego
Organizacje działające w sektorze ochrony zdrowia ostrzegają przed „natychmiastowym” zagrożeniem dla dostępności opieki świadczonej w domu pacjenta. W opublikowanym w poniedziałek komunikacie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Organizacje działające w sektorze ochrony zdrowia ostrzegają przed „natychmiastowym” zagrożeniem dla dostępności opieki świadczonej w domu pacjenta. W opublikowanym w poniedziałek komunikacie wskazują na dwa kluczowe źródła problemu: rosnące koszty mobilności oraz planowane wprowadzenie limitu honorariów w przygotowywanej ustawie ramowej. Sygnatariusze podkreślają, że bez szybkiej reakcji konsekwencje najbardziej odczują najbardziej wrażliwe grupy pacjentów.
Spis treści
Wzrost cen paliwa uderza w opiekę domową
Alarm został ogłoszony wspólnie przez trzy organizacje: Belgijską Unię Świadczeniodawców Opieki Zdrowotnej (UBPS), Kolektyw Pielęgniarek Wolno Praktykujących w Belgii (Cilib) oraz Stowarzyszenie Wsparcia Fizjoterapeutów (ASK). Jak wskazują, wzrost cen paliwa bezpośrednio uderza w lekarzy rodzinnych, pielęgniarki, fizjoterapeutów i położne, dla których przemieszczanie się jest nieodłącznym elementem pracy.
Obowiązujące mechanizmy finansowania nie pokrywają w wystarczającym stopniu tych kosztów. W Belgii opieka domowa rozliczana jest według stawek ustalanych przez Krajowy Instytut Ubezpieczenia Chorobowego i Inwalidzkiego (Inami), a wynagrodzenie za dojazd ma formę ryczałtu lub jest wliczone w stałe taryfy. Zdaniem organizacji poziom tej rekompensaty nie odpowiada realnym wydatkom ponoszonym przez personel medyczny.
Dysproporcje między zawodami medycznymi
Dane Agencji Międzyubezpieczeniowej (AIM) pokazują wyraźne różnice między poszczególnymi zawodami medycznymi. W fizjoterapii znaczna część świadczeń domowych realizowana jest przez specjalistów niekonwencjonowanych, czyli działających poza ogólną umową taryfową. Jednym z powodów jest zbyt niska rekompensata kosztów dojazdu dla fizjoterapeutów konwencjonowanych.
Problem dobrze ilustruje konkretna kwota – zwrot kosztów wizyty domowej wynosi około 1,37 euro. Organizacje określają ją jako zdecydowanie niewystarczającą w kontekście obecnych cen paliwa i utrzymania pojazdów.
W medycynie ogólnej, opiece pielęgniarskiej i wśród położnych sytuacja wygląda inaczej – większość świadczeń realizowana jest przez personel konwencjonowany. Równowaga ta jest jednak określana jako krucha. Presja związana z kosztami, ograniczeniami czasowymi i organizacyjnymi sprawia, że utrzymanie opieki domowej staje się coraz trudniejsze, co prowadzi do stopniowego ograniczania dostępności takich usług.
Ryzyko związane z limitem honorariów
Organizacje zwracają także uwagę na konsekwencje planowanego ograniczenia honorariów. Dotyczy ono systemu, w którym ponad 90 procent lekarzy rodzinnych, niemal wszystkie pielęgniarki i położne oraz od 64 do 66 procent fizjoterapeutów działa w ramach konwencji.
Dalsze ograniczanie możliwości dostosowywania stawek przez specjalistów niekonwencjonowanych mogłoby – zdaniem sygnatariuszy – usztywnić system i zmniejszyć jego zdolność do reagowania na rosnące koszty. Jako przykład przywoływana jest sytuacja we Francji, gdzie pielęgniarki prowadzące prywatną praktykę przestały przyjmować nowych pacjentów w domu ze względu na nieopłacalność takiej działalności. Ma to pokazać, że zagrożenie nie jest jedynie hipotetyczne.
Konsekwencje dla najbardziej wrażliwych pacjentów
W kontekście polityki zakładającej przenoszenie części opieki ze szpitali do domów pacjentów organizacje apelują o pilne działania naprawcze. W przeciwnym razie przewidują spadek liczby nowych pacjentów objętych opieką domową, rosnące trudności w niektórych regionach – zwłaszcza wiejskich – oraz stopniowe wycofywanie się specjalistów z tej formy działalności.
Najbardziej dotknięte będą osoby szczególnie wrażliwe: seniorzy, pacjenci z chorobami przewlekłymi, młode matki, niemowlęta oraz osoby o ograniczonej mobilności. To właśnie te grupy w największym stopniu zależą od regularnych wizyt personelu medycznego w domu.
UBPS, Cilib i ASK apelują o „zrównoważone podejście”, które obejmowałoby lepsze uwzględnienie kosztów dojazdu, mechanizmy dostosowujące wynagrodzenia do zmian cen energii oraz spójny system finansowania, zgodny z kierunkiem rozwoju opieki domowej.